Wielka Brytania: Wściekły na ograniczenia właściciel baru chce go zamienić na ... kościół i podawać drinki

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
pixabay
Wściekły na blokady właściciel baru w Nottingham chce go zamienić na kościół, by podawać drinku. Wielu ludzi już odpowiedziało na apel, chcą przystąpić do jego "kongregacji", by korzystać z lokalu.

Właściciel jednego z brytyjskich barów próbuje obejść surowe ograniczenia w dobie koronawirusa, dodając trochę świętości do swoich produktów - i rejestrując się jako kościół.

James Aspell opublikował zdjęcia swojego oficjalnego podania o zrobienie z jego zamkniętego lokalu w Nottingham oficjalnym miejscem spotkań religijnych.

Aby uzyskać zgodę, potrzebuje teraz, aby ludzie zarejestrowali się i oznajmili, że należą do jego kongregacji - informuje o tym Nottinghamshire Live.

Ponieważ miejsca kultu mogą być nadal otwarte się, pomyślałem, że zacznę swoją religię! wyjaśnił na Facebooku o powstaniu swojej nowej kongregacji.

W przeciwnym razie pozostanie z zamkniętym lokalem, zgodnie z surowymi zasadami obowiązującymi Wielkiej Brytanii.

To nie może być takie trudne! dodał, obiecując „Zgromadzenie codziennie do późna”.

Aspell powiedział Nottinghamshire Live, że chociaż wszystko zaczęło się to jako żart, to teraz nabiera powagi z powodu jego złości. Za hipokryzję uważa surowe blokady, jego zdaniem bardzo za niesprawiedliwe, które boleśnie uderzają w bary i restauracje.
O tej porze roku zwykle był u mnie ogromny ruch, ale zamiast tego siedzę w domu i układam ozdoby świąteczne - narzekał na swój popularny do niedawna bar, który otworzył pięć lat temu.

Aspell przyznaje, że nawet gdyby jego podanie o powstanie domu modlitwy zostało zatwierdzone, prawdopodobnie nie pozwolą mu podawać alkoholu. Zamiast tego Aspell ma nadzieję dostosować się w inny sposób do panujących warunków i dobrze się przy tym bawić.

Nie wyjaśnia, jakie konkretnie uczyni kroki. Zapewnia wszystkich, że nie robi tego, aby kogoś urazić lub łamać jakiekolwiek zasady.

Sądząc po ruchu mediach społecznościowych, w których rośnie poparcie dla jego baru - to znaczy kościoła - ma już chętną kongregację, która czeka, by napić się święconej wody.
Jedyny powód, dla którego wybrałem „religię”. Jestem za! Leigh Harrison odpowiedziała na jego post, a Rebecca Barker mówi: Chcę oddawać cześć w kościele mezcal.

Jedyna religia, do której bym się przyłączył - powiedział Ken Scott.Możesz po prostu uratować rok 2020, powiedział George Maroda.

Drożyzna nad Bałtykiem. Lepiej wyjechać za granicę?

Wideo

Materiał oryginalny: Wielka Brytania: Wściekły na ograniczenia właściciel baru chce go zamienić na ... kościół i podawać drinki - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie