Wicepremier Piotr Gliński odwiedził Tykocin. Uczestniczył w przysiędze żołnierzy, zwiedził także Wielką Synagogę [ZDJĘCIA, WIDEO]

Jakub Sadkowski
Jakub Sadkowski
W piątek (9.07) wicepremier Piotr Gliński odwiedził Tykocin. Na specjalne zaproszenie uczestniczył w przysiędze żołnierzy Wojsk Ochrony Terytorialnej. Odwiedził także Wielką Synagogę w Tykocinie.
W piątek (9.07) wicepremier Piotr Gliński odwiedził Tykocin. Na specjalne zaproszenie uczestniczył w przysiędze żołnierzy Wojsk Ochrony Terytorialnej. Odwiedził także Wielką Synagogę w Tykocinie. Jakub Sadkowski
W piątek (9.07) w Tykocinie odbyła się przysięga nowych żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej z naszego regionu, a także absolwentów podlaskich szkół mundurowych. W przysiędze uczestniczył wicepremier Piotr Gliński. Odwiedził także tykocińską Wielką Synagogę. W uroczystościach udział wzięli także m. in.: wiceminister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski, wojewoda podlaski Bohdan Paszkowski i poseł Jarosław Zieliński.

- Rozpiera mnie dzisiaj duma, że mogę widzieć was tutaj tak licznie. Oznacza to, że jesteście zdeterminowani, odważni i gotowi na nowe wyzwania. Dziś was wszystkich połączy przysięga wojskowa i płynące z niej zobowiązanie wobec ojczyzny i jej obywateli. Od dziś będziemy wspólnie dbać o bezpieczeństwo naszych lokalnych społeczności. Witajcie w tej wielkiej rodzinie wojskowej - powiedział płk. Sławomir Kocanowski, dowódca Pierwszej Podlaskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Skierował te słowa do swoich nowych podopiecznych. Przypomniał, że żołnierze WOT-u w swoich działaniach kierują się mottem "Zawsze gotowi, zawsze blisko".

Przywitał też licznie zgromadzonych bliskich i rodziny nowo-zaprzysiężonych żołnierzy. Wystąpił również poczet sztandarowy i odśpiewano hymn narodowy. Żołnierze złożyli uroczystą przysięgę. Odbyło się także rozdanie dyplomów podlaskich szkół mundurowych. A na koniec wojskowych pobłogosławili przedstawiciele kościoła katolickiego i prawosławnego.

- Polska potrzebuje sił zbrojnych. I Polska nie przypadkowo w 2017 roku powołała piąty rodzaj sił zbrojnych - Wojska Obrony Terytorialnej. To są wojska, które służą w najbliższy sposób społeczności lokalnej. Bardzo dziękujemy także w zaangażowanie w obronę przed pandemią. Jesteście wszędzie tam gdzie ojczyzna was potrzebuje, a taka jest rola wojska - powiedział Piotr Gliński, Wiceprezes Rady Ministrów. Przyjechał do Tykocina na specjalne zaproszenie wojska.

Następnie zwiedził także Wielką Synagogę w towarzystwie wiceministra edukacji Dariusza Piontkowskiego i posła Jarosława Zielińskiego. Po tykocińskiej synagodze gości oprowadzili Waldemar Wilczewski, dyrektor Muzeum Podlaskiego i Janusz Sękowski, kierownik synagogi.

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
AB
I.Stolzman, chazar

Oprawca ten pozbawiał życia więźniów przez rozstrzeliwanie, wieszanie, a także gazowanie, jak np. w gdańskiej siedzibie NKWD i przez wstrzykiwanie trucizny, co było wyłączną jego specjalnością.

Info dla was Szczepany, to pogrubione, bo wiem że nie lubicie czytać, -następne pokolenie chazarskichsynów spod menory dzisiaj robi wam to samo wy tępe jelenie

http://www.ivrozbiorpolski.pl/index.php?page=stolzman-izaak-zdzislaw-kwasniewski
G
Gość
10 lipca, 8:33, www.Koncerty.Bialystok.pl:

„Masakra w Jedwabnem była zorganizowana i przeprowadzona przez Niemców, tych samych co w Tykocinie, a nie przez Polaków. Polacy byli zmuszeni przez gestapo do identyfikacji rodzin spokrewnionych z Żydami-komunistami. Pod lufami karabinów niemieckich, bici kolbami, Polacy byli zmuszeni do wyprowadzenia Żydów z domów i konwojowania ich na rynek. Tym, którzy uważają, że Polacy nie musieli tego wykonać, należy przypomnieć tragiczną sytuację Calela Perechodnika, który jako żydowski policjant w podwarszawskim getcie, zmuszony przez Niemców, wysyłał transporty Żydów do Treblinki, w tym własną rodzinę.

10 lipca 1941 r. rano do Jedwabnego zjechały trzy grupy gestapo. Pierwsza grupa to oddziały szturmowe SA, druga to jednostki zmotoryzowane NSDAP-NSKK i trzecia to przysposobienie lotnicze NSPK spod Ciechanowa. Były to jednostki lotnicze w błękitnych mundurach, świadomie lub nieświadomie mylone przez Grossa w jego książce z polską policją granatową. Jednostki lotnicze podlegały pod Ericha Kocha, który stacjonował w Królewcu i rządził całymi Prusami Wschodnimi.

Tego tragicznego dnia jednostki gestapo otoczyły Jedwabne i spędzono na rynek wszystkich Żydów, także kobiety i dzieci. Kazano im rozebrać pomnik Lenina. Gdy zaczęto rozbierać pomnik, ksiądz Kembliński zrozumiał, że Żydzi są śmiertelnie zagrożeni. Udał się na posterunek żandarmerii z prośbą, by darowano życie choćby niewinnym kobietom i dzieciom żydowskim. W odpowiedzi usłyszał: Tam, gdzie stanęła stopa niemiecka, nie ma prawa żyć taki Żyd i z okrzykiem "raus" został wypędzony z posterunku.

Popiersie Lenina z rozebranego pomnika Niemcy kazali nieść około czterdziestu młodym Żydom w kierunku stodoły. Resztę Żydów ustawiono za nimi.

Jak mówią świadkowie, pędzonych Żydów mogło być w granicach stu sześćdziesięciu, dwustu osób. Po obu stronach orszaku żandarmi pod przymusem rozstawili Polaków i fotografowali ich na tle pędzonych Żydów. Użytych do konwojowania orszaku żydowskiego Polaków Niemcy odprawili około 200 m przed stodołą, na wysokości obecnej ulicy Krasickiego. Prawdopodobnie trzech Polaków nie wycofało się i zginęło w stodole razem z Żydami.

Młodym Żydom, niosącym popiersie Lenina, żandarmi nakazali wykopać w stodole dół, a po sprawdzeniu nazwisk i odczytaniu rozkazu przez Żyda Macpołowskiego w stopniu kapitana gestapo zostali rozstrzelani przez Niemców. Następnie do stodoły Niemcy wpędzili pozostałych przypędzonych z rynku Żydów, czyli rodziny i krewnych do trzeciego pokolenia Żydów rozstrzelanych wcześniej. Niemcy benzyną lotniczą oblali dookoła stodołę, otoczyli ją kordonem i podpalili. Według relacji świadków, nikt nie miał szans uciec ze stodoły.

Następnego dnia z rozkazu Niemców Polacy pogrzebali zamordowanych Żydów w obu zbiorowych mogiłach. Do jednej z nich wrzucono popiersie Lenina. Ciała zamordowanych Żydów, zgromadzone w postaci piramidy, Polacy zastali w jednym rogu stodoły - według świadków na klepisku leżało jedno lub dwa ciała. Nie były one zwęglone. Jak wynika z "Dziennika wojennego" Franza Haldera, Żydzi w stodole nie zginęli jako Żydzi, lecz jako komuniści i rodziny tych komunistów - na podstawie wyroku wydanego przez Wermacht w Białymstoku i odczytanego im przed śmiercią przez Żyda-gestapowca. Dla Żydów Niemcy przeznaczyli inną śmierć: poprzez getto. Getto w Jedwabnem Niemcy utworzyli 11 lipca 1941 r. Zamknęli w nim około stu, stu trzydziestu Żydów, przetrzymywali ich do listopada, po czym przewieźli do Łomży, następnie do Treblinki i tam stracili.

http://ww2.senat.pl/k4/DOK/sten/090/22.HTM

10 lipca, 12:30, AB:

żaden niemiec się nie przyznał ale Kwaśniewski przeprosił żydow za Jedwabne - może to on ich zamordował...

"Doktryny zakorzeniają się w umysłach z natury tępawych i dokonywają tam strasznych spustoszeń."

Paweł Jasienica, Rzeczpospolita Obojga Narodów

Co w przypadku lokalnego prołukaszenkowego antysemickiego psychopaty Adolfa słychać , widać , czuć . Codziennie .

G
Gość
10 lipca, 08:42, FederacjaZielonych.pl:

Wojnę rozstrzygną rakiety w pierwsze 20 sekund konfliktu niszcząc na ziemi wybrane cele, koszary, czołgi, samoloty, helikoptery itp.itd. Utrzymywanie rzeczy żołnierzy-darmozjadów to absurd i głupota. W 1939 Polska przegrała wojnę z Niemcami, bo polska armia była konna, a niemiecka miała samoloty, czołgi i samochody. W Polsce policja/armia nie obroni ludzi, służy rządowi do stłumienia strajku/buntu narodu przeciw rządzącym, jak w stanie wojennym w 1981r, nie obroni nas przed Rosją, Niemcami, atomem, terrorem. Czołg za 1 mln $ zniszczy butelka z benzyną, w erze bomb atomowych czołgi służą już tylko do rozjeżdżania protestów obywateli przeciw złodziejskim rządom np. cenom ropy i benzyny i wojnie o ropę . Ludzie w Afryce umierają z głodu a w Europie/USA z przejedzenia otyłości za 25% światowych wydatków wojskowych można rozwiązać wszystkie problemy świata:głód, zmiany klimatu, energia odnawialna, analfabetyzm, zdrowie, długi, bezdomność... Talibowie nie mają dronów, czołgów, mer=sedesów, samolotów i helikopterów a wygrywają wojnę:( Afganistan = rurociągi ropy, złoża litu i 80% produkcji heroiny! Zaćpane wojsko przegrywa wojnę Żołnierze NATO szmuglują heroinę z Afganistanu Do przerzutu narkotyków wykorzystują wojskowe samoloty startujące z baz w Camp Bastion i Kandaharze. PO wojnie o ropę w Iraku wojna o największe na świecie złoża litu w Afganistanie (do nowoczesnych baterii/akumulatorów).

"browarosss12 3 tyg. temu

Tego [email protected] R kojarze z czasow, kiedy jeszcze o kononowiczu nikt nie slyszal. kiedys (ok 2004-2005 rok) na o2.pl byly komentarze pod artykulami, kazdy mozna bylo skomentowac. i pod ABSOLUTNIE KAZDYM takim artykulem byl wpis tego swira - siedzial chyba caly dzien przy komputerze niczym Slawek i pilnowal, zeby jego komentarz byl pierwszy. nazywal sie chyba "zieloni.w.pl" , a potem "slawniwegetarianie", czy jakos tak , i kazdy jego post zachecal do wegetarianizmu, rezygnacji z miesa i ekologii w taki sposob, jak to zawsze robia psychiczni eko-terrorysci. Mial nawet swoje wlasne glupawe hasla typu "wegetarianizm wzmacnia orga(ni)zm!" "weganie maja lepsze spanie", postowal to tyle razy, ze pamietam to po prawie 17 latach."

A
AB
10 lipca, 8:33, www.Koncerty.Bialystok.pl:

„Masakra w Jedwabnem była zorganizowana i przeprowadzona przez Niemców, tych samych co w Tykocinie, a nie przez Polaków. Polacy byli zmuszeni przez gestapo do identyfikacji rodzin spokrewnionych z Żydami-komunistami. Pod lufami karabinów niemieckich, bici kolbami, Polacy byli zmuszeni do wyprowadzenia Żydów z domów i konwojowania ich na rynek. Tym, którzy uważają, że Polacy nie musieli tego wykonać, należy przypomnieć tragiczną sytuację Calela Perechodnika, który jako żydowski policjant w podwarszawskim getcie, zmuszony przez Niemców, wysyłał transporty Żydów do Treblinki, w tym własną rodzinę.

10 lipca 1941 r. rano do Jedwabnego zjechały trzy grupy gestapo. Pierwsza grupa to oddziały szturmowe SA, druga to jednostki zmotoryzowane NSDAP-NSKK i trzecia to przysposobienie lotnicze NSPK spod Ciechanowa. Były to jednostki lotnicze w błękitnych mundurach, świadomie lub nieświadomie mylone przez Grossa w jego książce z polską policją granatową. Jednostki lotnicze podlegały pod Ericha Kocha, który stacjonował w Królewcu i rządził całymi Prusami Wschodnimi.

Tego tragicznego dnia jednostki gestapo otoczyły Jedwabne i spędzono na rynek wszystkich Żydów, także kobiety i dzieci. Kazano im rozebrać pomnik Lenina. Gdy zaczęto rozbierać pomnik, ksiądz Kembliński zrozumiał, że Żydzi są śmiertelnie zagrożeni. Udał się na posterunek żandarmerii z prośbą, by darowano życie choćby niewinnym kobietom i dzieciom żydowskim. W odpowiedzi usłyszał: Tam, gdzie stanęła stopa niemiecka, nie ma prawa żyć taki Żyd i z okrzykiem "raus" został wypędzony z posterunku.

Popiersie Lenina z rozebranego pomnika Niemcy kazali nieść około czterdziestu młodym Żydom w kierunku stodoły. Resztę Żydów ustawiono za nimi.

Jak mówią świadkowie, pędzonych Żydów mogło być w granicach stu sześćdziesięciu, dwustu osób. Po obu stronach orszaku żandarmi pod przymusem rozstawili Polaków i fotografowali ich na tle pędzonych Żydów. Użytych do konwojowania orszaku żydowskiego Polaków Niemcy odprawili około 200 m przed stodołą, na wysokości obecnej ulicy Krasickiego. Prawdopodobnie trzech Polaków nie wycofało się i zginęło w stodole razem z Żydami.

Młodym Żydom, niosącym popiersie Lenina, żandarmi nakazali wykopać w stodole dół, a po sprawdzeniu nazwisk i odczytaniu rozkazu przez Żyda Macpołowskiego w stopniu kapitana gestapo zostali rozstrzelani przez Niemców. Następnie do stodoły Niemcy wpędzili pozostałych przypędzonych z rynku Żydów, czyli rodziny i krewnych do trzeciego pokolenia Żydów rozstrzelanych wcześniej. Niemcy benzyną lotniczą oblali dookoła stodołę, otoczyli ją kordonem i podpalili. Według relacji świadków, nikt nie miał szans uciec ze stodoły.

Następnego dnia z rozkazu Niemców Polacy pogrzebali zamordowanych Żydów w obu zbiorowych mogiłach. Do jednej z nich wrzucono popiersie Lenina. Ciała zamordowanych Żydów, zgromadzone w postaci piramidy, Polacy zastali w jednym rogu stodoły - według świadków na klepisku leżało jedno lub dwa ciała. Nie były one zwęglone. Jak wynika z "Dziennika wojennego" Franza Haldera, Żydzi w stodole nie zginęli jako Żydzi, lecz jako komuniści i rodziny tych komunistów - na podstawie wyroku wydanego przez Wermacht w Białymstoku i odczytanego im przed śmiercią przez Żyda-gestapowca. Dla Żydów Niemcy przeznaczyli inną śmierć: poprzez getto. Getto w Jedwabnem Niemcy utworzyli 11 lipca 1941 r. Zamknęli w nim około stu, stu trzydziestu Żydów, przetrzymywali ich do listopada, po czym przewieźli do Łomży, następnie do Treblinki i tam stracili.

http://ww2.senat.pl/k4/DOK/sten/090/22.HTM

żaden niemiec się nie przyznał ale Kwaśniewski przeprosił żydow za Jedwabne - może to on ich zamordował...

w
www.Koncerty.Bialystok.pl
„Masakra w Jedwabnem była zorganizowana i przeprowadzona przez Niemców, tych samych co w Tykocinie, a nie przez Polaków. Polacy byli zmuszeni przez gestapo do identyfikacji rodzin spokrewnionych z Żydami-komunistami. Pod lufami karabinów niemieckich, bici kolbami, Polacy byli zmuszeni do wyprowadzenia Żydów z domów i konwojowania ich na rynek. Tym, którzy uważają, że Polacy nie musieli tego wykonać, należy przypomnieć tragiczną sytuację Calela Perechodnika, który jako żydowski policjant w podwarszawskim getcie, zmuszony przez Niemców, wysyłał transporty Żydów do Treblinki, w tym własną rodzinę.

10 lipca 1941 r. rano do Jedwabnego zjechały trzy grupy gestapo. Pierwsza grupa to oddziały szturmowe SA, druga to jednostki zmotoryzowane NSDAP-NSKK i trzecia to przysposobienie lotnicze NSPK spod Ciechanowa. Były to jednostki lotnicze w błękitnych mundurach, świadomie lub nieświadomie mylone przez Grossa w jego książce z polską policją granatową. Jednostki lotnicze podlegały pod Ericha Kocha, który stacjonował w Królewcu i rządził całymi Prusami Wschodnimi.

Tego tragicznego dnia jednostki gestapo otoczyły Jedwabne i spędzono na rynek wszystkich Żydów, także kobiety i dzieci. Kazano im rozebrać pomnik Lenina. Gdy zaczęto rozbierać pomnik, ksiądz Kembliński zrozumiał, że Żydzi są śmiertelnie zagrożeni. Udał się na posterunek żandarmerii z prośbą, by darowano życie choćby niewinnym kobietom i dzieciom żydowskim. W odpowiedzi usłyszał: Tam, gdzie stanęła stopa niemiecka, nie ma prawa żyć taki Żyd i z okrzykiem "raus" został wypędzony z posterunku.

Popiersie Lenina z rozebranego pomnika Niemcy kazali nieść około czterdziestu młodym Żydom w kierunku stodoły. Resztę Żydów ustawiono za nimi.

Jak mówią świadkowie, pędzonych Żydów mogło być w granicach stu sześćdziesięciu, dwustu osób. Po obu stronach orszaku żandarmi pod przymusem rozstawili Polaków i fotografowali ich na tle pędzonych Żydów. Użytych do konwojowania orszaku żydowskiego Polaków Niemcy odprawili około 200 m przed stodołą, na wysokości obecnej ulicy Krasickiego. Prawdopodobnie trzech Polaków nie wycofało się i zginęło w stodole razem z Żydami.

Młodym Żydom, niosącym popiersie Lenina, żandarmi nakazali wykopać w stodole dół, a po sprawdzeniu nazwisk i odczytaniu rozkazu przez Żyda Macpołowskiego w stopniu kapitana gestapo zostali rozstrzelani przez Niemców. Następnie do stodoły Niemcy wpędzili pozostałych przypędzonych z rynku Żydów, czyli rodziny i krewnych do trzeciego pokolenia Żydów rozstrzelanych wcześniej. Niemcy benzyną lotniczą oblali dookoła stodołę, otoczyli ją kordonem i podpalili. Według relacji świadków, nikt nie miał szans uciec ze stodoły.

Następnego dnia z rozkazu Niemców Polacy pogrzebali zamordowanych Żydów w obu zbiorowych mogiłach. Do jednej z nich wrzucono popiersie Lenina. Ciała zamordowanych Żydów, zgromadzone w postaci piramidy, Polacy zastali w jednym rogu stodoły - według świadków na klepisku leżało jedno lub dwa ciała. Nie były one zwęglone. Jak wynika z "Dziennika wojennego" Franza Haldera, Żydzi w stodole nie zginęli jako Żydzi, lecz jako komuniści i rodziny tych komunistów - na podstawie wyroku wydanego przez Wermacht w Białymstoku i odczytanego im przed śmiercią przez Żyda-gestapowca. Dla Żydów Niemcy przeznaczyli inną śmierć: poprzez getto. Getto w Jedwabnem Niemcy utworzyli 11 lipca 1941 r. Zamknęli w nim około stu, stu trzydziestu Żydów, przetrzymywali ich do listopada, po czym przewieźli do Łomży, następnie do Treblinki i tam stracili.

http://ww2.senat.pl/k4/DOK/sten/090/22.HTM
w
www.i.Bialystok.pl
A skąd tyle chorób, biedy, bezrobocia? Czemu PiS nie rozliczył afer PO/PSL, staje się arogancki zamiast „słuchać ludzi”? Spalarnia śmieci działająca w Białymstoku od 2016 r. i smog zabiły już ponad 1200 osób, 300 rocznie, więcej niż epidemia COVID-19 na POdlasiu. Spalarnia to nie recykling wymagany przez UE, palenie plastików powoduje raka. Tur Tusk olaski jest gorszy niż koronawirus? „Człowiek umiera bez powietrza po 3 minutach”. Dziś to nie wojna czy okupanci, ale lokalne władze przez np. smog i rakotwórczą spalarnię śmieci zabijają około 300 osób w Białymstoku rocznie? A winę za smog próbuje się przypisać zwykłym ludziom, a np. w Białymstoku 10 000 pieców w domach w Białymstoku pali może 10% tyle śmieci, co rakotwórcza spalarnia śmieci spalająca wbrew prawu 100 000 ton nieposortowanych śmieci rocznie. Do tego nikt w domowym piecu nie pali np. baterii jak w spalarni. Powodem smogu w Białymstoku który zabija około 300 osób rocznie jest spalarnia śmieci spalająca nielegalnie 100 000 ton nieposortowanych śmieci, którą trzeba natychmiast zamknąć. Dodatkowo: Nielegalna zabudowa terenów przy rzece Białej, terenów zielonych i przewietrzających (np. galeria Jurowiecka, Kampus Uniwersytetu w Białymstoku przy ul Ciołkowskiego, Telewizja Białystok i prokuratura przy ul Włókienniczej, nielegalne krematorium przy ul. Ciołkowskiego, wycinka nawet 80 ha lasu obok namiastki pseudolotniska Krywlany z pasem 1300 metrów zamiast prawdziwego poza miastem z możliwością rozbudowy pasa do 3, 5 km wymaganego przez prawdziwe rejsowe samoloty.

Polityka transportowa polegająca na rozbudowie dróg np. pseudo obwodnic w mieście zamiast poza miastem, brak uruchomienia kolei miejskiej, rakotwórcze autobusy diesla zamiast na prąd czy gaz, zła organizacja ruchu np. system sterowania ruchem tworzący korki, blokujący płynność ruchu.

Rafał Kosno: jak zlikwidować smog: kto i za ile kłamie? 20.03.2019 Debata Białystok Zmiana Klimatu https://youtu.be/0B4LCODPwqA

Białystok, kiedyś stolica „Zielonych Płuc Polski” ma teraz bardziej zanieczyszczone powietrze niż np. Łódź! w Białymstoku rekordowy smog i pogorszenie jakości powietrza nastąpiło po uruchomieniu spalarni śmieci na Andersa ze specjalnie niskim kominem by rakotwórcze dioksyny spadały na Białystok i okoliczne lasy oraz ujęcie wody pitnej dla Białegostoku w Wasilkowie, a nie na odległą o 10 km strefę uzdrowiska Supraśl. Czy Białystok czeka epidemia raka? W dni kiedy przekraczane są normy zanieczyszczeń powietrza, trzeba natychmiast wyłączać spalarnię śmieci! Spalając rocznie 100 000 ton nieposortowanych skutecznie śmieci szkodzi bardziej niż kilka tysięcy domowych pieców! Olszyn uruchomił właśnie sieć 30 punktów pomiarowych smogu, w Białymstoku mamy tylko 1 punkt pomiędzy blokami ul Warszawska i ul Waszyngtona, więc faktycznie smog jest, tylko nie ma wiarygodnych pomiarów. Olsztyn zrezygnował ze spalarni w zamian ma kasę na budowę tramwajów.Tallin, stolica Estonii, miasto podobnej wielkości jak Białystok, ma darmową komunikacje zbiorową: autobusy, trolejbusy i tramwaje. Roczny koszt funkcjonowania to w przeliczeniu z euro 50 mln zł, Białystok jak duża wieś ma tylko autobusy, które kosztują nas prawie 2,5 raza więcej, bo 130 mln zł rocznie. Zwiedzanie rakotwórczej spalarni śmie(r)ci Białystok https://www.youtube.com/watch?v=guI9FOTP0dk

Obecność w spalanych odpadach wielu elementów zawierających metale powoduje ich emisję do atmosfery z procesów spalania.

Można przyjąć, że dioksyny powstają w każdym procesie termicznym (tj. zachodzącym w wysokich temperaturach), jeżeli w środowisku spalania znajduje się materia organiczna oraz chlor.”
G
Gość
10 lipca, 06:34, AB:

A gdzie te dwa głuptasy mają mycki ?

Dwaj forumowe zajadłe psychole,

Adolf abadon antysemicki zyeb

i ten slawny wyłysiały

Antoni Adam , kasienka , Rafal

i innych setki nicków

amator rowa i spermy Misiejuka

pisobolszewicki* aktywista

lokalne bardzo upośledzone trolle

Opcja Antyspołeczna i Federacja Zyebów

Jak co dzień do wieczora od rana

walczą o tytuł "Największego Dzbana" .

A
AB
A gdzie te dwa głuptasy mają mycki ?
G
Gość
Pan G i Z koncertowo odstraszają wyborców od PIS u. Gratulacje ministrów.
t
tubylec
Gliński i Zieliński TO RACZEJ SĄ PAJACE CO DORWALI SIE DO WŁADZY niż premierzy. Wstyd ziemi tej ziemi taką mam o nich opinię
Dodaj ogłoszenie