Wiadukt Dąbrowskiego. Ogromny korek, droga zablokowana (zdjęcia)

(pm, ab)
Gigantyczny korek na wiadukcie Dąbrowskiego
Gigantyczny korek na wiadukcie Dąbrowskiego Wojciech Oksztol
Drogowcy właśnie zaczęli remont na wiadukcie Dąbrowskiego. Tworzy się przez to ogromny korek, który zaczyna się już przy skrzyżowaniu Sikorskiego i Jana Pawła II.

[galeria_glowna]
Ogromny korek tworzy się na wiadukcie Dąbrowskiego. Droga jest praktycznie nieprzejezdna. Jak informują nasi czytelnicy korek zaczyna się już od skrzyżowania ulicy Sikorskiego z Aleją Jana Pawła II.

- Już prawie godzinę stoję w korku, normalnie jadę 15 minut, droga jest całkowicie zablokowana. To już kolejny remont i kolejne utrudnienia - mówi zbulwersowany kierowca.

- Wyjechałam do pracy 15 minut wcześniej, ale jazda zajęła mi prawie godzinę i się spóźniłam - narzeka nasza Internautka. - Aż się boję myśleć, co będzie, jak główny wiadukt zostanie zamknięty.

Czytaj więcej o remoncie wiaduktu:

Wiadukt Dąbrowskiego: Remont jednej z najważniejszych tras w Białymstoku
Przypomnijmy.

Od wtorku kierowcy nie mogą korzystać ze zjazdu z wiaduktu Dąbrowskiego, który prowadzi z centrum w kierunku ulicy Poleskiej i Botanicznej. Po drugiej stronie zaś zamknięta jest łącznica, jaką zjeżdża się do dworca PKS i na Poleską. Teraz trzeba jechać objazdem: aleją Piłsudskiego, ul. Częstochowską oraz Poleską.

Prace w tym miejscu potrwają do końca sierpnia. - Będzie ciężko. Na alei Piłsudskiego przecież też jest remont - mówi Kazimierz Sosnowski, białostocki kierowca.

Na dodatek także na ulicy Poleskiej będą utrudnienia. Do 20 czerwca drogowcy czasowo wyłączą z ruchu po jednej jezdni w obu kierunkach.

Czytaj e-wydanie »

Motoryzacja do pełna! Ogłoszenia z Twojego regionu, testy, porady, informacje

Wideo

Komentarze 75

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kierowca bombowca

Taki odcinek drogi powinien być wcześniej wyraźnie oznaczony i raczej nie powinno być to rozwiązanie permanentne, a czasowe (coś jak objazd) na czas np. remontu ponieważ przeczy on również umownej zasadzie bezkolizyjności i przejrzystości przepisów.
Niestety ale sam "zamek" powoduje, że w przypadku gdy np. zdarzy się "matoł" który zechciałby przeskoczyć jako drugi na zderzaku poprzednika z tego samego pasa, użytkownik który w tym momencie jedzie jak Bóg przykazał musi ratować się hamowaniem i istnieje możliwość, że sam w coś przydzwoni, albo kierowca jadący z tyłu przydzwoni w niego.
Niestety jakoś nie przypominam sobie abym widział sytuację, że w trakcie "przepuszczania" (w jakiejkolwiek sytuacji) przejechał tylko 1 samochód (no chyba, że tylko 1 akurat stał, lub drugi kierowca się zagapił i nie zdążył, bo inaczej by pojechał ), więc z powodu zjawiska nawyku takiej jazdy należy spodziewać się dużego odsetka wcześniej wymienionych m.... "w zamku".
W przypadku zaistnienia wypadku wielce prawdopodobne, że sprawca pojechał by sobie dalej, albo bez świadków nie dało by się określić "czyja była kolej" a standardowe ślady na pojeździe nie świadczą absolutnie o niczym gdyż można sobie wyobrazić, że m..... zdąży wskoczyć na pas a niewinny kierowca przydzwoni mu centralnie w tył!

Podsumowując oprócz prawidłowego oznakowania "zamka" w godzinach szczytu powinien całą akcję nadzorować policjant.

k
kierowca bombowca
drogowcy powinni ustawić z kilometr przed wiaduktem w dobrym widocznym miejscu tablice: SZANOWNI KIEROWCY OBOWIĄZUJE JAZDA NA TZW. ZAMEK. PROSIMY O ZAJMOWANIE OBU PASÓW JEZDNI, DZIĘKUJEMY. Po dwóch dniach nie byłoby upartych ani cwaniaków. Bo wszyscy by się nauczyli że tak jest lepiej. Ale drogowcy wolą stawiać tablice o unijnym finansowaniu i mieć kierowców w głębokim poważaniu bo mają zlecenie i reszta ich nieobchodzi. pozdrawiam

To jest najsensowniejsza wypowiedz o "zamku" i tak powinno być.

Konkluzja jest prosta, albo wszyscy jadą na zamek, albo wszyscy solidarnie stoją/jadą jednym pasem i nie ma innej opcji!
Do tej pory przepisy wyraźnie mówią, że powinno się jechać "w miarę możliwości prawym pasem" i w każdej chwili można za nieprzestrzeganie tego wyrwać mandat/punkty i jazda "na zamek" tej zasadzie przeczy (więc gdzie nie ma znaków tam na bank nie ma "zamka" chyba, że zmienią się wyżej wymienione przepisy ogólne).
k
kierowca bombowca

A ja od siebie napiszę, że przeczytałem wszystkie wypowiedzi w tym temacie i niestety tylko nieliczni "dorośli" już do prowadzenia pojazdów, a w niektórych przypadkach wymiany poglądów na forum.

Odnoszę się do moim zdaniem najtrafniejszych.
Niestety skrypt forum kazał mi podzielić wypowiedź i tak czynię.

A ja pojąć nie mogę jak co roku można zamykać i w kółko remontowac ten wiadukt,rok w rok to samo,jesli jest w takim stanie to rozwalić go w cholere i postawic nowy może na kilka lat bedzie spokój

Zgadzam się w 100%, tylko że moim zdaniem stan wiaduktu nie jest aż tak zły aby go wyburzać i wystarczy go raz porządnie wyremontować a na każdym etapie remontu wszystko ściśle sprawdzać i kontrolować pod kątem jakości. Gwarancja na wykonane prace powinna wynosić nie mniej niż zwykła konsumencka czyli 2 lata, przez co rozumiem, że przez ten czas nie ma prawa wyskoczyć ani jedna dziura na całym odcinku przy jego normalnym użytkowaniu.
Przez co znowu należy rozumieć, że np. droga tranzytowa ma wytrzymać każdego tira zdolnego do jazdy nawet ekstremalnie przeciążonego (poza wyjątkiem w wielkie letnie upały gdzie normalnym są godzinowe zakazy jazdy).

Kolejną istotną kwestią powinno być jednoznaczne określenie, że po zaprojektowaniu i wykonaniu inwestycji nie powinno być możliwości wykonywania zmian czy poprawek przez minimum 5lat, no chyba że za pieniądze tego co coś spieprzył podczas projektowania lub wykonawstwa i już odsiaduje odpowiedni wyrok.

n
nfo
A tu Cię zaskoczę Drogi Forumowiczu, ponieważ akurat jestem w trakcie szkolenia na prawo jazdy i na teorii jak najbardziej mieliśmy o kulturze jazdy, w tym m.in. o jeżdżeniu na zamek

to bardzo chwalebne, bo jeszcze 2 lata temu wszyscy w Białymstoku zawracali na zielonej strzałce w lewo i podobnie jak z suwakiem, zostałem idiotą jak pisałem o tym fenomenie na forum.

teraz jest podobnie, o suwaku nikt nie słyszał a wielka szkoda, bo takie rozwiązanie aż się prosi na Sitarskiej, teraz gdy Botaniczna w remoncie większość z Radzymińskiej jedzie na wprost, a do tego celu musi zmienić pas na środkowy, na środkowy natomiast bezpośrednio mlżna wjechać z Kozłowej.
Jak to wygląda w praktyce? ano wioskowe buractwo stoi na wydzielonej wysepce i dzielnie odgania tych z Kozłowej (tych cwaniejszych co skręcili wcześniej w Gołdapską i dojeżdżają do Sitarskiej przez Kozłową) aby nie wjechali "przed kolejkę"
Posrałem się ze śmiechu bo akurat mieszkam niedaleko, jak na to towarzycho popatrzyłem,
dzisiaj po południu.
Ten sam obrazek będzie jutro rano, no ale cóz , siana tym furmanom a nie suwaka.
B
Be
Odnośnie jazdy na zamek, to kto uczy tego nowych kierowców? Ja przynajmniej o tym nie słyszałem w Polsce. Co z tego że parę osób zna takie rozwiązanie, jeżeli ogromna większość o nim nie słyszała. I nie ma co tu się oburzać na polskich kierowców, a raczej na system szkolenia, gdzie największy nacisk kładzie się na trzymanie w liniach.
A poza tym całkiem miło rowerkiem się do pracy jeździ. Bo nie wierzę żeby tym wszystkim osobom w korku samochód był niezbędny w tej chwili.

A tu Cię zaskoczę Drogi Forumowiczu, ponieważ akurat jestem w trakcie szkolenia na prawo jazdy i na teorii jak najbardziej mieliśmy o kulturze jazdy, w tym m.in. o jeżdżeniu na zamek
r
roomster
Nie znam Ciebie i nie mam zamiaru Ciebie obrażać. Zakaz nauki jazdy na autostradach rok 1973. Nie wiesz to nie zabieraj głosu.

A przed wojną był zakaz pędzenia bydła przez miasta. Wyciągasz jakieś bzdury sprzed prawie 40 lat. Stosuj się do obowiązujących przepisów, a tych, podejrzewam nie znasz, bo żyjesz przeszłością
n
nfo
Gdzie jest ten znak? w Polsce? Chyba w nocy zmieniło się rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych. Człowieku, jesteś tak głupi, że sam sobie ustalasz przepisy i jeszcze się swoją głupotą chwalisz

człowieku, nie znam ciebie bo nawet na forum boisz się zarejestrować aby można było ciebie rozpoznać w tym gąśzczu wypowiedzi,
ale anonimowość to nie powód abyś bezkarnie mnie obrażał.
To tak na przyszłość.

A taki znak już od dawna funkcjonuje na Zakopiance, właśnie w Polsce,
to nic że jeszcze go nie ma w urzędowym wykazie,
kultury zresztą nie uczy się z urzędowych pism.
l
luke

Widzę w tym brak logicznego planowania strategicznego. Białystok od lat rozbudowuje się po obu stronach TORÓW a na wybudowaniem dodatkowego przejazdu przez tory czekamy dziesiątki lat a władze problemu nie widzą. Remontują przez kilka lat wiadukt zamiast wybudować dodatkowy przejazd przez tory (np Dziesięciny - Białostoczek czy Zwycięstwa - Wyszyńskiego)i wówczas zakończyć remont wiaduktu. Dzisiaj z Antoniukowskiej na Branickiego przed 8 jechałem 45 min. Zapraszam Prezydenta to takiej przejażdżki, będzie miał czas na rozsądne planowanie.

P
Pan Grzegorz
Nie znam Ciebie i nie mam zamiaru Ciebie obrażać. Zakaz nauki jazdy na autostradach rok 1973. Nie wiesz to nie zabieraj głosu.

a moim zdaniem prawy skrajny pas powinien być zarezerwowany tylko dla Zbior-Kom,u nawet jeśli ktoś chciałby skręcić w prawo to nie mógłby zjechać na ten prawy pas, może wtedy ci bezmózgowcy i cwaniaczki nauczą się jeździć, a policja już za samą jazdę po tym pasie powinna ostro wlepiać mandaty, i to najlepiej takie słone, może wtedy to coś przemówi do mózgu.
G
Gość
Kolejny "znafca pszepisuf". W Polsce nigdy nie było takiego przepisu. NIGDY

Nie znam Ciebie i nie mam zamiaru Ciebie obrażać. Zakaz nauki jazdy na autostradach rok 1973. Nie wiesz to nie zabieraj głosu.
m
migacz

Remont wiaduktu Dabrowskiego to nie kończąca się opowieść, zburzyć i zbudować nowy , raz a dobrze .

b
bubu
Masz całkowitą rację! W jakim języku był napis i jaką długość miał pas włączenia się do ruchu? Gdy ja chodziłem na kurs był zakaz prowadzenia nauki jazdy na autostradach. Inna sprawa, że tych autostrad nie było tak jak i obecnie. W Niemczech nauka jazdy (L) pomyka autostradą 140 na godzinę i nikt nie robi z tego wielkiego halo. W krajach cywilizowanych nauka jazdy pomyka jak wszyscy, oczywiście zgodnie z przepisami, a nie jak u nas wlecze się. Tam przyszłego adepta przygotowuje się do jazdy u nas do egzaminu. Tam nie ma durnych placyków i egzaminowany nie lata dookoła samochodu jak kretyn. Nalejesz płynu do spryskiwaczy w silnik to twoja sprawa, twój samochód i twój problem. Wyjeżdżasz na drogę jak zdasz egzamin wstępny. Nikt nikomu nie daje na pierwszych zajęciach płytko z odpowiedziami. Jeździliśmy do niedawna koniem i koń za nas myślał i raptem samochód o mocy 200KM. Za duży przeskok. Pozdrawiam posiadaczy samochodów i praw jazdy co uważają się za kierowców. Rodacy to za mało i jeszcze nie czyni was kierowcami. Pamiętamy o jednym ,,CMENTARZU LEŻY NAJWIĘCEJ TYCH CO MIELI PIERWSZEŃSTWO''.

Kolejny "znafca pszepisuf". W Polsce nigdy nie było takiego przepisu. NIGDY
q
qwert
ja nie widzę tu winy kierowców,
buraki to ci co ten ruch organizują,
jest przecież stosowny znak "jazda na zamek" co prawda w tej wiosce nie znany ale może pora zakupić i ustawić, korek będzie krótszy ale czasu przejazdu to niestety nie skróci

Gdzie jest ten znak? w Polsce? Chyba w nocy zmieniło się rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych. Człowieku, jesteś tak głupi, że sam sobie ustalasz przepisy i jeszcze się swoją głupotą chwalisz
m
maturzysta

pajace z rady miasta chca pokazac ile to robia, a aleja JP i solidarnosci to czesto uczeszczane trasy. Dzis prawie spoznilem sie na mature przez te ich remonty...

Ł
Łukasz

A ja pojąć nie mogę jak co roku można zamykać i w kółko remontowac ten wiadukt,rok w rok to samo,jesli jest w takim stanie to rozwalić go w cholere i postawic nowy może na kilka lat bedzie spokój