We wtorek casting do "You Can Dance - Po prostu tańcz"

Urszula Zimnoch redakcja@poranny.pl tel. 085 748 85 18
fot. Anatol Chomicz
Przychodzi taki moment w życiu, kiedy trzeba się sprawdzić - mówi Piotr Abramowicz. Weźmie udział w castingu.

W poprzednich edycjach YCD

W poprzednich edycjach YCD

Rafał "Roofi" Kamiński był drugi w finale pierwszej edycji YCD. Wysoko plasował się też Piotr "Gaua" Gałczyk, bo na siódmym miejscu.

W trzeciej edycji YCD znowu białostoczanin na podium: Gabriel Piotrowski. Do finałowej szesnastki weszło pięć osób z Białegostoku, między innymi Ada Kawecka i Błażej Górski.

Chcę zatańczyć przed jury YCD najlepiej, jak potrafię - zapewnia Piotr.
Ma 19 lat. Zawsze chciał tańczyć. Do szkoły tańca Fair Play Studio trafił rok temu. Przypadkowo.

- Kolega przyprowadził mnie na trening i spodobało mi się. Na kolejny poszedłem już następnego dnia - opowiada. - W Polsce panuje jeszcze stereotyp, że chłopak, który tańczy, to dziwny chłopak. Ale to nieprawda.

Lans i komercja

Rok treningów w szkole tańca to niedużo. Ale Piotr nie boi się startu w popularnym programie telewizyjnym. Trenuje codziennie i to nawet po pięć godzin.

- Trening czyni mistrza. Ale do YCD nie można się przygotować. Bo jurorzy szukają ciekawych osobowości. Na castingu oceniają, czy jesteś wystarczająco sceniczny. Jak mówisz przed kamerą. Czy ładnie się uśmiechasz. Czy jesteś przystojny. Zabawny - mówi Piotr. - Umiejętności taneczne nie są najważniejsze. Publiczność musi cię polubić. I tyle.

Podobne zdanie ma Wojciech Blaszko, instruktor tańca w Fair Play Studio.

- W naszej szkole mamy wielu zdolnych ludzi. Ale w YCD liczy się przede wszystkim twarz i osobowość. YCD to jest lans i komercja. W tańcu można zmierzyć się tylko na parkiecie. A nie przed jury - twierdzi Blaszko.

- Udział w programie zapewni mi reklamę - mówi nam Piotr Abramowicz. - I mam nadzieję, że przyspieszy mój rozwój. Więcej możliwości, warsztaty, pokazy. No i pieniądze. Tańczyłem z Fair Play Studio już w teatrze. Ale tutaj będę mógł pokazać się przed milionami widzów.

Pod okiem kamer

- W YCD jesteś cały czas pod okiem kamer. Tego nie da żaden trening - zapewnia Błażej Górski. - Nie miałem "ciśnienia" na udział w pierwszej i drugiej edycji YCD. Ale koledzy wystartowali i opowiadali, jak było.

Błażej wziął udział w trzeciej edycji programu YCD. Doszedł do finałowej szesnastki. Zachęca innych kolegów do udziału w konkursie, bo to ciekawe doświadczenie. Z jego szkoły startuje nie tylko Piotr. Na razie przymierza się kilka osób, a ile się odważy? Przekonamy się we wtorek.

Transmisje castingów w Białymstoku i Warszawie będzie można oglądać we wtorek i czwartek w godz. 15-16.30 na stronach programu w serwisie Grupy TVN - Plejada.pl.

Czwarta edycja "You can dance" pojawi się w wiosennej ramówce TVN-u.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
a kuku

Tadzio dryga tylko jak okna zasloniete i dobrze posmarowane ....

f
fernando

Dworzański powinien się zgłosić. Tak pięknie tańczy, jak mu Robercik gra, miałby szansę na 100 tys. A na kasę łakomy, kto wie, taki marszałek tańczący to by było coś, jest już wiceprezydent, marszałek, tylko Tadzio coś nie dryga!

m
mka

moze ktos sie orientuje czy mozna wejsc do sali w ktorej odbywa sie casting do programu i poogladac to z neutralnego miejsca??

z
zal.pl

właśnie: "lans i komercja"!

Dodaj ogłoszenie