Warszawska 5. Dom Frydrycha Schmidta

Wiesław Wróbel - Biblioteka Uniwersytecka
Najstarszym budynkiem na posesji przy ul. Warszawskiej 5 jest dom zbudowany przed 1807 r. przez Frydrycha Schmidta, pruskiego urzędnika.
Najstarszym budynkiem na posesji przy ul. Warszawskiej 5 jest dom zbudowany przed 1807 r. przez Frydrycha Schmidta, pruskiego urzędnika.
Udostępnij:
Poznawszy dzieje gmachu bankowego przy ul. Warszawskiej 14 przeskoczymy dziś kilka adresów wstecz i zatrzymamy się przy Warszawskiej 5.

To miejsce wyróżniające się na tle ulicy, przede wszystkim ze względu na dawne budynki miejskiej straży pożarnej stojące w tyle posesji. Chociaż dziś są w opłakanym stanie, zachowały swój dawny wygląd, w tym charakterystyczny wystrój elewacji z detalem wykonanym przy użyciu żółtej i czerwonej cegły, z wrotami dawnej strażackiej wozowni, przejazdem bramnym i datą „1894” w naczółku. Ale historia tej posesji to nie tylko strażackie budynki. Przykuwając wzrok, odwracają naszą uwagę od pozostałych, skromniejszych budynków w jego sąsiedztwie. Warto bowiem przyjrzeć się także niepozornemu parterowemu domowi ustawionemu od frontu wzdłuż ul. Warszawskiej.

Może za sprawą modernizacji na pierwszy rzut oka nie sprawia takiego wrażenia, ale to najstarszy budynek na tej działce. Od niego też zaczniemy naszą wędrówkę po historii adresu ul. Warszawska 5.

Wielokrotnie zwracałem uwagę, że dzieje nieruchomości przy ul. Warszawskiej sięgają swymi początkami wsi Bojary. Dzisiejsza ulica to dawna wiejska droga, po której obu stronach rozlokowane były gospodarstwa poszczególnych właścicieli-bojarów. Cechą charakterystyczną było to, że domostwa i gumna zlokalizowane były po stronie południowej (czyli po stronie parzystej), podczas gdy ogrody i sady rozlokowane były po przeciwnej stronie drogi. Układu tego nie zmieniło włączenie około 1750 r. dawnej wsi Bojary w granice miasta. Stare układy przestrzenne uległy dezintegracji dopiero w czasach pruskich. Ale nie wyprzedzajmy historii.

Z analizy późniejszych źródeł kartograficznych wynika, że omawiana posesja powstała w wyniku połączenia dwóch różnych majątków. Na podstawie inwentarza miasta z 1771/1772 r. wiemy, że były one częściami gospodarstw stanowiących własność Mikołaja Korbuta i Kazimierza Wawruczuka. Według opisu zawartego w tymże inwentarzu, mieszkali oni w niewielkich drewnianych domkach, obaj byli zobowiązani do odrabiania dwóch dni pańszczyzny, a w gospodarstwach mieli po dwa ogrody „jeden za drogą, drugi w tył budynku ku rzeczce”. W 1799 r. nieruchomości te należały do Szymona Korbuta, syna Mikołaja oraz Mateusza Guzowskiego.

Gdy w 1802 r. miasto zostało wykupione z rąk Izabeli Branickiej przez króla pruskiego, miejscowe władze administracyjne, na czele których stała Kamera Wojny i Domen, rozpoczęły intensywne prace urbanistyczne na terenie Białegostoku. Szczególna aktywność - głównie ze względu na duże możliwości inwestycyjne - dotyczyła zmian w obrębie ówczesnej ul. Bojarskiej. Dokonano tam licznych przekształceń własnościowych, polegających na rozdzieleniu na dwie niezależne nieruchomości dawnych gospodarstw chłopskich poprzez wykupienie ich, a następnie oddanie przedstawicielom pruskiej administracji pod zabudowę. W rezultacie w latach 1802-1807 po obu stronach ulicy powstał szereg nowych, murowanych, parterowych i dwukondygnacyjnych budynków, w większości należących do oficjalistów zatrudnionych w Kamerze Wojny i Domen. Taki też los spotkał posesje należące do Szymona Korbuta i Mateusza Guzowskiego, którzy zostali przeniesieni na inne działki przy ul. Starobojarskiej, a na terenie ich dawnych posesji powstały nowe domy.

Przekształceniom uległy place ogrodowe po stronie północnej. Majątek Guzowskiego został poszerzony o część działki Korbuta, a w wyniku scalenia powstała nowa posesja, której właścicielem został Frydrych Schmidt, jeden z wyższych urzędników pruskich w Białymstoku. Przybył do miasta już w 1796 r. i uczestniczył w pracach Komisji Organizacyjnej Kamery w Białymstoku, natomiast w latach 1797-1807 był szefem referatu ds. podatkowych Kamery Wojny i Domen. Przed 1807 r. Schmidt wzniósł na swoje potrzeby murowany parterowy dom ustawiony kalenicowo do ulicy, o architekturze typowej dla pruskiego budownictwa pierwszej dekady XIX w. Co ciekawe, od tyłu do budynku mieszkalnego dostawiona była już wówczas jakaś murowana oficyna, o nie do końca jasnym przeznaczeniu, poprzedzona drewnianym gankiem. Wartym odnotowania jest, że w tym samym miejscu zbudowano zachowany do dziś budynek gospodarczy, również o wydłużonym rzucie, ale nieco większych gabarytach. Przypuszczalnie pierwotna dobudówka Schmidta miała podobne, gospodarcze przeznaczenie. Oprócz tego po przeciwległej stronie działki, za wjazdem na podwórze, stanęła oficyna zbudowana z muru pruskiego.

Schmidt pozostał w Białymstoku po 1807 r. i przyłączeniu części dawnego departamentu białostockiego do Rosji, wymienia go bowiem spis właścicieli nieruchomości miejskich z 1810 r. Ale gdzieś między 1810 a 1825 r. majątek ten przeszedł na własność Teodozego Janiewicza, radcy pracującego w pierwszym departamencie Sądu Głównego, który rozstrzygał sprawy kryminalne.

Podobnie jak Janiewicz postąpiło wielu innych urzędników zatrudnionych w administracji obwodu białostockiego, którzy wykupili lub zamieszkali przy ul. Bojarskiej (później zwanej Nowobojarską). Przykładowo sąsiadem Janiewicza, został sam gubernator Obwodu Białostockiego, Szymon Szczerbinin, który zamieszkał w dawnym domu dyrektora policji Henryka Dedekinda (Warszawska 3). Może Szczerbinina i Janiewicza łączyła przyjaźń, skoro w 1815 r. gubernator trzymał do chrztu świętego pierwsze dziecko Teodozego i Zofii Janiewiczów? Ale o tym za tydzień.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie