Warszawska 29. Mieszkał tu architekt I. Branickiej

Wiesław Wróbel, Biblioteka Uniwersytecka
Przed 1807 r. stał w tym miejscu drewniany dom, w którym na przełomie XVIII i XIX w. mieszkał Czernich, architekt nadworny Izabeli Branickiej. Fot. Anatol Chomicz
Przez ostatnie tygodnie śledziliśmy dzieje poszczególnych posesji przy ul. Warszawskiej, na odcinku od ul. H. Sienkiewicza do ul. Pałacowej. Wspólnie przyjrzeliśmy się historii niemal każdego budynku po obu stronach ulicy, chociaż wszystkich wątków i tematów na pewno nie udało się omówić. Wiele jest wciąż pracy w tym zakresie, a rozpoznanie historii tej części miasta zajmie z pewnością jeszcze dużo czasu. My tymczasem udamy się w dalszą wędrówkę po ul. Warszawskiej, miniemy skrzyżowanie z ul. Pałacową i zatrzymamy się przy zabytkowym domu pod nr 29.

Warszawska jest dzisiaj postrzegana jako jedna długa ulica, ciągnącą się od ul. H. Sienkiewicza aż do ul. Piastowskiej. W minionych stuleciach było jednak inaczej. Ulica Pałacowa (dawniej nosząca nazwy Zamkowa, Młynowa i Instytutowa) rozdzielała ul. Warszawską na dwa wyraźnie odmienne odcinki. Już w czasach Branickich nosiły one różne nazwy: współczesny odcinek od ul. H. Sienkiewicza do ul. Pałacowej nosił w XVIII w. nazwę ul. Bojarskiej, później zaś Nowobojarskiej, zaś odcinek od ul. Pałacowej do ul. Świętojańskiej (gdzie wówczas przebiegała granica miasta) miał nazwę ul. Nowe Miasto, a w 1 połowie XIX w. - ul. Warszawska.

Nazwy te nie były przypadkowe i odzwierciedlały genezę obu ulic. Ulica Bojary powstała na terenie dawnej wsi Bojary, którą Jan Klemens Branicki włączył w granice Białegostoku około połowy XVIII w. Cechą charakterystyczną tego obszaru były gospodarstwa należące do rodzin osiadłych w tym miejscu co najmniej od kilku pokoleń, które rozłożone były po obu stronach ulicy - po stronie południowej (parzystej) stały domostwa i zabudowania gospodarcze, podczas gdy po stronie północnej (nieparzystej) rozciągały się ogrody ograniczone linią stodół. Zgoła odmiennie wyglądała sytuacja na terenie ul. Nowe Miasto. Nazwa wskazuje wyraźnie, że samą ulicę oraz przylegające do niej posesje rozmierzono od podstaw, zapewne jako przedłużenie ul. Bojarskiej mające na celu utworzenie długiej osi kompozycyjnej tej części miasta.

Spełniała ona jeszcze jedną ważną rolę. Otóż przez dzisiejsze ulice Mickiewicza i Świętojańską przebiegał dawny trakt wiodący do Warszawy, tędy najczęściej wjeżdżali do Białegostoku goście i podróżnicy. Aby dostać się do pałacu i miasta musieli objechać duży staw powstały ze spiętrzenia rzeki Białej (dziś teren Parku Starego) jadąc wzdłuż ul. Nowe Miasto, przy okazji mając przed sobą piękną perspektywę widokową na staw, pałac i założenie ogrodowe. Dlatego też w czasach Jana Klemensa Branickiego zabudowa wzdłuż ul. Nowe Miasto zlokalizowana była tylko wzdłuż pierzei północnej. Na tym odcinku swoje domy zbudowali różni dworscy oficjaliści, w tym malarz Antoni Herliczka, muzycy Bernard Rottengruber i Stefan Wolfart, krawiec Grzegorz Złotaszewski, batnik Franciszek Maksimowicz, trębacz Henryk Frycz, snycerz Wojciech Jabłoński, zegarmistrz Krzysztof Kriger i inni. Pierzeję południową zaczęto zagospodarowywać dopiero w XIX w., co w konsekwencji upodobniło do siebie obie ulice i stworzyło z nich w miarę jednolitą całość.

Dom przy ul. Warszawskiej 29 stoi właśnie po stronie północnej, wpisując się w szerszy kontekst historyczny tej części miasta. Zachowany do dziś zabytek powstał dopiero na początku XIX w., ale historia rozciągającej się pod nim działki zaczyna się znacznie wcześniej. Pierwsze informacje o niej znajdujemy w inwentarzu miasta spisanym po śmierci Jana Klemensa Branickiego w 1771 r. W tym miejscu znajdował się wówczas „budynek wielki skarbowy stolarski gontami kryty”. Możliwe, że mieszkańcem tego domu był kuchmistrz nazwiskiem Reyzer.

Kolejne informacje o lokatorach tego domu spotykamy w 1799 r., gdy Białystok znajdował się już pod zaborem pruskim i stanowił siedzibę Kamery Wojny i Domen, najwyższej władzy w departamencie białostockim. Budynek stanowił w tym czasie wciąż własność dworu, a z jego pokoi korzystał architekt nazwiskiem Czernich, pisany także jako Zschernig, Czernik lub Czernisz. Pełnił on funkcję architekta dworskiego, zatrudnionego przez Izabelę Branicką do nadzorowania prac budowlanych i remontowych zarówno w obrębie założenia pałacowo-ogrodowego, jak i w Białymstoku oraz podlaskich dobrach wdowy po hetmanie. Wiadomo, że w latach 70. i 80. XIX w. Zschering pracował m.in. przy budowie kościołów w Bielsku Podlaskim i Dolistowie. Między 1799 a 1806 r. w budynku zamieszkał nowy lokator - stolarz nazwiskiem Krebs.

Były to już ostatnie chwile istnienia domu z czasów Branickiego. Plan Białegostoku, sporządzony na przełomie 1807 i 1808 r., a więc tuż po włączeniu miasta do Rosji w wyniku postanowień traktatu tylżyckiego, ukazuje w miejscu starego drewnianego domu nowy obiekt murowany. Z całą pewnością był to zachowany do dziś budynek, którego właścicielem i budowniczym był landrat Michał Czyż. O nim oraz o dalszych losach nieruchomości przy ul. Warszawskiej 29 opowiem za tydzień.

To, co zostało

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Likwidator

P-acanie, może sam se napisz o pałacyku w Choroszczy. Co za bezczelny koleś.

a
acan

a KIEDY może pan panie Wróbel będzie COŚ na tem  pałacyku tzw wysokostoczańskiego , czytałem że był to pałacy gościnny Branickich przy drodze do Choroszczy .

Dodaj ogłoszenie