https://poranny.pl
reklama

Wakacje z Osiedlownikiem. BKM-ką do meczetu. Na osiedle Piasta

Andrzej Kłopotowski
Luty 2021. Oficjalnie otwarcie białostockiego meczetu
Luty 2021. Oficjalnie otwarcie białostockiego meczetu fot. Wojciech Wojtkielewicz
Osiedle Piasta można podawać za żywy przykład białostockiej wielokulturowości. To, że obok siebie mieszkają katolicy i prawosławni nikogo nie dziwi. Tak samo jest na Dziesięcinach, Wysokim Stoczku czy na Leśnej Dolinie. Ale ani Dziesięciny, ani Wysoki Stoczek, ani Leśna Dolina nie mogą pochwalić się meczetem. A Piasta może! Ba, to muzułmański dom modlitwy był na tym blokowisku pierwszą świątynią. Jeszcze przed kościołem. Ale po kolei.

Lata 30. XX wieku. Osiedle Piasta? To wtedy science-fiction. Między Bojarami a Skorupami ciągną się pola. Takie same, jakich resztki zostały jeszcze dziś za ulicą Piastowską i rzeczką Dolistówką. Środkiem biegną zaledwie dwie drogi. Na międzywojennych planach opisane są jako „Okopowa” i „Grzybowa”. Przy nich zabudowania.

Mały domek z Grzybowej

Kiedy w latach 60. zaczyna się budowa osiedla Piasta, jakimś cudem z wizją architektów nie koliduje dom z Grzybowej 42. Powstał właśnie w latach 30. XX wieku. To drewniany domek. Z dwuspadowym dachem, z wejściem w podcieniu w jednym z narożników. Obity szalówką, malowany. Lokuje się w nim osiedlowa biblioteka. W latach 80. zmienia się funkcja domku. Powstaje tu dom modlitwy Tatarów. Na Piasta mieszka wtedy trochę rodzin tatarskich. Inni na modlitwy przyjeżdżają z drugich osiedli.

quiz

Co wiesz o polskich pierwszych damach? QUIZ

1/14

W okresie międzywojennym pierwszą damę nazywano "panią prezydentową". Która z poniższych postaci sprawowała tą funkcję jako pierwsza?


Na ścianie drewnianego domu jeszcze długo zaczepiona jest tabliczka z adresem „Grzybowa 42”. Z zewnątrz nic nie wskazuje, że to muzułmański dom modlitwy. Podobne domy – otoczone zielenią - stoją przecież na Bojarach czy Skorupach. Ten z Grzybowej wyróżnia się wspomnianym wejściem. Wyróżnia się też tym, że stoi pośrodku blokowiska. Między blokami z wielkiej płyty, po sąsiedzku z osiedlowym parkingiem strzeżonym, górką saneczkową, asfaltowymi boiskami i kortami tenisowymi. Na końcu osiedlowej drogi odbijającej od ulicy Piastowskiej między bloki „trzynastki” i „piętnastki”.

Meczet na blokowisku

Jeśli dziś wjedziemy z Piastowskiej w tę samą osiedlową drogę między blokami „trzynastkami” i „piętnastkami” na jej końcu nie znajdziemy już drewnianego domku z Grzybowej 42. Stoi tu prawdziwy meczet. Od lutego 2021 roku Tatarzy używają właśnie nazwy „meczet”, a nie – jak wcześniej – „dom modlitwy”.

Dalsza część materiału pod wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych

Choć to wciąż ten sam dom. Zbudowany w latach 30. XX wieku przy Grzybowej. Tylko ubrany w nowe szaty. Dziś między blokami – za parkingiem strzeżonym - wyłania się świątynia ze strzelistym minaretem – z półksiężycem na jej szczycie – z krużgankami i orientalnym wejściem. To efekt zrealizowania projektu architekt Beaty Grzegorczyk-Andrejczuk. Przebudowa i remont kosztowały 1,5 mln zł (prace w 90 proc. pokryły Zjednoczone Emiraty Arabskie, reszta to wkład Muzułmańskiego Związku Religijnego). Kto był tu wcześniej, może poczuć się mocno zaskoczony.

Meczet - znajduje się na Szlaku białostockich świątyń - wygląda tak, jakby został przeniesiony na Piasta z Bośni i Hercegowiny, Albanii czy państw Bliskiego Wschodu. Warto zajrzeć do środka (meczet można odwiedzić, szczegóły na stronie https://mzr.pl/meczety). Na parterze znajduje się sala modlitw. W jednej części modlą się kobiety, w drugiej mężczyźni. W części męskiej znajduje się mihrab – wskazująca kierunek modlitw nisza ustawiona w stronę Mekki. Obok znajduje się kazalnica - minbar. Posadzkę pokrywają miękkie dywany – przed wejściem do meczetu zdejmujemy obuwie. Na ścianach - orientalne inskrypcje. Między nimi znajduje się też fragment czarnej tkaniny – zwanej kiswą – jaką nakrywana jest Al-Kaba, najświętsze miejsce Islamu w Mekce.

BKM-ką do meczetu

Przy Piastowskiej 13F – bo taki oficjalnie adres ma meczet - swoją siedzibę ma Muzułmański Związek Religijny, tu też urzęduje Mufti Tomasz Miśkiewicz. Modlitwy prowadzą mufti Miśkiewicz oraz imam Mirzogolib Radzhabaliev. By poczuć ducha Orientu nie trzeba więc wcale jechać PKS-em do Bohonik czy Kruszynian. Wystarczy wsiąść do BKM-ki numer „5” i dotrzeć na przystanek „Mieszka I / Apteka”. Albo w numer „8” lub 12” na przystanek „Piastowska / Chrobrego”. Później tylko krótki spacer między blokami i jesteśmy w innym świecie.

A kościół? Też jest na Piasta. Historia parafii p.w. Ducha Świętego zaczyna się w październiku 1987 roku. Ale to już temat na odrębną opowieść.

Partnerem cyklu jest Osiedlownik - internetowy przewodnik po białostockich blokowiskach https://osiedlownik.blogspot.com

Polecane oferty
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny