W Sejmie pracują nad legalizacją uprawy marihuany medycznej w Polsce. O ile tańszy będzie gram?

Marcin Darda
Marcin Darda
Czy marihuana stosowana do celów medycznych będzie mogła być w Polsce legalnie uprawiana? Powstały już założenia do ustawy. "Byłoby taniej, bo polscy pacjenci korzystają z marihuany importowanej z zagranicy" - mówi Paulina Matysiak, posłanka Lewicy z Kutna, wiceprzewodnicząca Parlamentarnego Zespołu ds. Legalizacji Marihuany.CZYTAJ DALEJ >>>Andrzej Szozda/Polskapresse
Czy marihuana stosowana do celów medycznych będzie mogła być w Polsce legalnie uprawiana? Powstały już założenia do ustawy. "Byłoby taniej, bo polscy pacjenci korzystają z marihuany importowanej z zagranicy" - mówi Paulina Matysiak, posłanka Lewicy z Kutna, wiceprzewodnicząca Parlamentarnego Zespołu ds. Legalizacji Marihuany.

Medyczną marihuaną leczą się w Polsce pacjenci chorzy głównie na choroby nowotworowe, przewlekłe bóle czy stwardnienie rozsiane. To lek w Polsce legalny, acz prawo nie zezwala na uprawę konopi indyjskich na potrzeby produkcji medycznej marihuany. Stąd polscy pacjenci otrzymują ją z importu, głównie z Kanady i Izraela.

Marihuana medyczna od kilku lat jest w Polsce legalna i dostępna, niestety z tym dostępem bywa różnie - mówi Paulina Matysiak. - Główną zmianą, którą wprowadza nasz projekt ustawy, byłaby możliwość uprawy konopi indyjskich na potrzeby marihuany medycznej polskim rolnikom, co z kolei dałoby wpływy do budżetu. Przede wszystkim jednak polscy pacjenci mieliby stały dostęp do tego leku, bo teraz bywa, że są braki dostaw. Chcemy też, by marihuana stosowana do celów medycznych była w Polsce refundowana. Wielu pacjentów nie korzysta z tego leku, bo kuracja jest dla nich zbyt kosztowna.

Obecnie dla polskich pacjentów w skali roku sprowadza się około 70-80 kg marihuany medycznej. Ile kosztuje? Za gram pacjenci płacą około 65 zł, co sprawia, że miesięczna kuracja może kosztować ponad 1 tys. zł i stać na to tylko pacjentów majętnych. Tymczasem, gdyby zalegalizować uprawy w Polsce, wyprodukowanie grama marihuany kosztowałoby około 4 zł 50 gr.

Wedle założeń projektu, uprawę konopi pod produkcję medycznej marihuany rolnicy prowadziliby na podstawie licencji wydawanej przez ministra rolnictwa, a lek dopuszczany byłby do obrotu przez Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych. Parlamentarny Zespół ds. Legalizacji Marihuany chce także, by studenci medycyny mieli obowiązkowe zajęcia obejmujące terapię marihuaną, zaś lekarze szkolenia i kursy. Jest też propozycja bezpiecznych limitów stężenia dla kierowców, które nie wpływają na zdolności prowadzenia samochodów po zażyciu medycznej marihuany.

Warto przeczytać również:

Przestroga przed paleniem na każdym papierosie? Jest pomysł!

Wideo

Materiał oryginalny: W Sejmie pracują nad legalizacją uprawy marihuany medycznej w Polsce. O ile tańszy będzie gram? - Dziennik Łódzki

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
7 marca, 14:09, Gość:

Nieżyjący już pan profesor Vetulani był propagatorem leczenia substancjami uzyskiwanymi z konopii.

"Społeczny lęk przed marihuaną sprawia, że nie wykorzystujemy potencjału leczniczego zawartego w konopiach – podkreślił znany neurofarmakolog prof. Jerzy Vetulani w wykładzie wygłoszonym w ramach krakowskiego Tygodnia Mózgu. Zaznaczył, że stwierdzono terapeutyczne działanie marihuany w wypadku wielu schorzeń, m.in. stwardnienia rozsianego, AIDS czy jaskry.

Wykład prof. Vetulaniego – w 2012 roku laureata konkursu „Popularyzator Nauki” za całokształt działalności – w największej auli Auditorium Maximum Uniwersytetu Jagiellońskiego cieszył się niebywałym zainteresowaniem. W sali zabrakło krzeseł, więc wiele osób – przede wszystkim młodych słuchaczy – śledziło prelekcję siedząc na podłodze lub na stojąco.

Badacz z Instytutu Farmakologii PAN przypomniał, że możliwość leczniczego wykorzystania liści konopi odkryli już w starożytności mieszkańcy krajów Wschodu: Indii, Chin, Mezopotamii czy Egiptu. Według źródeł pisanych Chińczycy już w III tysiącleciu p.n.e. wykorzystywali ekstrakty z tych roślin jako leki przeciwbólowe i przeciwspastyczne (zmniejszające sztywność mięśni). W świętych księgach hinduizmu – Wedach – wspomina się o konopiach jako o leku przeciwko bólowi, bezsenności oraz środku znieczulającym przed operacją.

Europejczycy – przypomniał profesor – wpadli na medyczne zastosowanie tej rośliny stosunkowo późno, bo pod koniec XVIII wieku. Co więcej, w czasach nam bliższych, czyli na początku XX wieku, zdelegalizowano w USA i Kanadzie marihuanę, co stało się również na naszym kontynencie. Potem, z biegiem czasu, na Zachodzie narastała kampania przeciw marihuanie, która spowodowała rodzaj społecznego tabu wokół jakiegokolwiek jej wykorzystania, także w celach terapeutycznych.

Dopiero od drugiej połowy ubiegłego wieku zaczęto na nowo – już na bazie naukowych ustaleń – doceniać terapeutyczne znaczenie marihuany. W 1964 roku odkryto aktywny składnik marihuany – THC – odpowiedzialny za jej działanie psychotropowe razem z innymi substancjami ogólnie określanymi jako kannabinoidy. Następnie znaleziono także odpowiedni receptor THC w ludzkim mózgu.

Dzięki badaniom wiadomo dziś, że marihuana, a także czysty THC, posiadają wiele własności farmakologicznych, m.in. działanie przeciwbólowe, rozluźniające mięśnie, rozszerzające oskrzela, zmniejszające ślinienie, pobudzające apetyt czy indukujące sen.

Dlatego – zaznaczył prof. Vetulani – marihuana może być skuteczna w leczeniu zaburzeń związanych z pobieraniem pokarmu, takich jak otyłość, anoreksja czy nudności. Pobudzanie apetytu przez tę substancję jest istotne także w wypadku AIDS, gdy problemem jest brak łaknienia, powodujący wyniszczenie organizmu. Z powodu własności przeciwbólowych marihuany stosuje się ją także w terminalnych stadiach nowotworu, gdy słabnie efekt morfiny. Co niezwykle ważne, prowadzone od lat 70. ubiegłego wieku badania pokazują, że różnego typu kannabinoidy hamują rozmnażanie komórek nowotworowych. Według prof. Vetulaniego, lista nowotworów, których rozwój hamuje THC, stale się wydłuża i można mieć nadzieję, że zaowocuje to powstaniem nowych, skuteczniejszych metod leczenia raka.

Terapia marihuaną jest uważana za szczególnie skuteczną przy bólach związanych ze spastycznością, zwłaszcza przy stwardnieniu rozsianym. Prelegent wymienił także inne schorzenia, jak astma czy jaskra, w wypadku których stwierdzono korzystne zdrowotne efekty palenia marihuany.

„Potencjał leczniczy marihuany i zawartych w niej kannabinoidów oraz syntetycznych leków o podobnej budowie jest olbrzymi. Równie olbrzymi, choć nieuzasadniony jest społeczny lęk i opór przed sięgnięciem do tego niedrogiego naturalnego źródła potencjalnie wspaniałych a niedrogich leków” – podsumował prof. Vetulani..."

https://gp24.pl/w-sejmie-pracuja-nad-legalizacja-uprawy-marihuany-medycznej-w-polsce-o-ile-tanszy-bedzie-gram/ar/c14-15474830

U
Ub

Niechże rząd pozwoli uprawiać medyczna, monitoring 24/7 zbiory w asyscie policji, wszystko się da. Ogrody botaniczne były by zamorznymi jednostkami które by mogły wspierać miasta, a tak kupujemy z bogatej Kanady np.

M
Miami

Wcześniej czy później będzie ona legalna bo ma wartości zdrowotne.

A ten kto ja zalegalizuje w Polsce zdobędzie laury.

Dziura w budżecie sama.bedzie się łatać.

G
Gość

Nieżyjący już pan profesor Vetulani był propagatorem leczenia substancjami uzyskiwanymi z konopii.

Dodaj ogłoszenie