W Podlaskiem mieszkają wspaniali, ambitni ludzie. Oni są motorem rozwoju

Materiał informacyjny Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego

Kiedyś zapowiadał się świetnym zapaśnikiem, dziś zarządza całym województwem. Kim jest i jak wygląda praca Marszałka Kosickiego?

Jako samorządowcy mamy realną możliwość wpływu na rozwój naszych „małych ojczyzn” i zrobienie czegoś ważnego dla mieszkańców. Dlatego zapraszam ludzi z niesamowitymi pomysłami do współpracy, ponad politycznymi podziałami, bo rozwój województwa nie ma barw politycznych. Jesteśmy jedną drużyną – mówi Artur Kosicki, Marszałek Województwa Podlaskigo.

Mijają 23 lata od reformy administracyjnej i powołania do życia 16 urzędów marszałkowskich. Ale przeciętny Kowalski rzadko ma styczność z samorządem województwa, który przecież dysponuje i rozdziela gigantyczne fundusze na rozwój całego regionu.

Doprecyzuję – Kowalscy mają styczność z samorządem województwa bardzo często, choć nie bezpośrednio. Zakres naszych obowiązków jest szeroki: Od ochrony zdrowia, przez politykę społeczną, ochronę środowiska, rozwój kultury, sportu i turystyki aż po transport, budowę dróg i sprawy związane z zagospodarowaniem przestrzennym. Wystarczy wspomnieć, że same nasze dochody w tym roku wyniosą ponad pół miliarda zł.
Poza tym zajmujemy się wdrażaniem ogromnych funduszy unijnych, które wspierają rozwój naszego regionu – przedsiębiorców, samorządy, lokalne społeczności i mieszkańców, którzy dzięki nim mogą korzystać z lepszych dróg, bardziej nowoczesnych szpitali i szkół, odnawialnej energii w swoich domach. Obecnie kończymy realizację programu, wartego kilka miliardów złotych, niedługo rozpoczniemy kolejny, na który udało nam się pozyskać prawie 1 mld euro, czyli ponad 4 mld zł z funduszy europejskich. Oprócz tego do podziału miedzy wschodnie regiony będzie 2,5 mld euro z programu Polska Wschodnia, a do Krajowego Planu Odbudowy zgłosiliśmy projekty o wartości 5,5 mld zł. To pieniądze dla naszych mieszkańców, które jeszcze bardziej odmienią nasz region. Twarde liczby, które zamienią się w konkretne inwestycje i projekty.

Więc rozmawiajmy o konkretach. Tym bardziej, że mamy półmetek kadencji obecnego zarządu województwa. Co przez te 2,5 roku udało się zrobić? Na co idą środki urzędu marszałkowskiego?

Zacznijmy od kultury. Ostatnie 2,5 roku to 200 mln zł dla naszych jednostek, zarówno na inwestycje, jak i różne inicjatywy kulturalne. To też rozpoczęcie oczekiwanego od 70 lat remontu Teatru Dramatycznego w Białymstoku. Jego szacunkowa wartość wynosi 58 mln zł, z czego 26 mln zł pozyskaliśmy z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych, zaś pozostałe środki pochodzą z budżetu województwa.
Rekordowe środki zostały przeznaczone na zabytki – 6,4 mln zł, dzięki którym dawny blask odzyska 139 zabytkowych obiektów. Wśród nich: dawny klasztor Dominikanów w Różanymstoku, parafia p.w. Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny w Dobrzyniewie Kościelnym, Klasztor Męski Zwiastowania NMP czy Pałac Hasbacha w Białymstoku.

Województwo podlaskie może się pochwalić stworzeniem Funduszu Wsparcia Gmin i Powiatów. Co to za instrument?

To nasza autorska inicjatywa. Na fundusz przeznaczyliśmy 22 mln zł, a pierwotnie zakładaliśmy 13 mln zł. Jednak jego popularność okazała się bardzo duża, dlatego zwiększyliśmy pieniądze na ten cel. Dzięki funduszowi 40 samorządów terytorialnych uzyskało pomoc finansową na m.in.: remonty i przebudowy dróg, modernizacje szkół, internatów, hal gimnastycznych, budowę miejsc pamięci i rekreacji.

Stawiamy też na rozwój dróg. Dla przykładu droga z Lipska do granicy z Białorusią otrzymała dofinansowanie z Funduszu Dróg Samorządowych w wysokości 65 mln zł. Tak, jak i trasa Bielsk – Hajnówka – 115 mln zł. Z naszego budżetu przez 2,5 roku na drogi wydaliśmy niemal miliard złotych.

Kolejna ważna według mnie działalność - wsparcie jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych – znowu, podobnie jak zabytki – w rekordowej wysokości 7,6 mln zł. To dotacje dla ponad 300 OSP, które dbają o bezpieczeństwo naszych mieszkańców.


A co ze służbą zdrowia? Jak sobie poradziliście w dobie pandemii? Bo przecież większość dużych szpitali w szpitali w regionie podlega właśnie urzędowi marszałkowskiemu.

Stworzyliśmy unikatowy w skali kraju Podlaski Pakiet Zdrowotny, który wsparł jednostki medyczne w walce z pandemią. I to nie tylko te, podlegające pod nasz urząd.
Jego dotychczasowy budżet to 62 mln zł. Z tych pieniędzy szpitale, stacje pogotowia ratunkowego i stacja sanitarno-epidemiologiczna mogły się przygotować do walki z COVID-19. Zostały kupione m.in. defibrylatory, respiratory, kardiomonitory, ultrasonografy, pompy infuzyjne, ambulanse, łóżka specjalistyczne, a także środki ochrony osobistej dla pracowników służby zdrowia. Dotacje pozwoliły również na wykonanie remontów dostosowujących szpitale do warunków pandemii. Ale oprócz tego nasze jednostki medyczne w ciągu tych 2,5 lat otrzymały ponad 164 mln zł z budżetu województwa na konkretne inwestycje, jak remont oddziału neurologii w Śniadecji czy modernizację budynku po szpitalu zakaźnym na potrzeby Wojewódzkiego Ośrodka Profilaktyki i Terapii Uzależnień w Łomży.

A propos ochrony zdrowia – jedna z największych bolączek od lat to brak odpowiedniej opieki psychiatrycznej dla najmłodszych.

To prawda, nasz region miał z tym potężny problem. Osobiście mnie to niezwykle martwiło. Sam jestem ojcem dwójki dzieci i nie wyobrażam sobie, by młodzi ludzie byli pozostawieni bez fachowej pomocy tutaj, w Białymstoku, w województwie podlaskim. Dlatego moim priorytetem, gdy zostałem marszałkiem województwa, stało się zbudowanie Centrum Psychiatrii Dzieci i Młodzieży przy Uniwersyteckim Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Białymstoku. To jedno z najbardziej oczekiwanych przedsięwzięć w naszym województwie. Bardzo potrzebne, ponieważ w całej północno-wschodniej Polsce nie ma ani jednego stacjonarnego oddziału, w którym dzieci i młodzież mogą liczyć na pomoc psychiatryczną. Inwestycja wyniesie 40 mln zł, z czego dotacja z funduszy europejskich to 17 mln zł, z Ministerstwa Zdrowia – 23 mln zł.

Praca marszałka zajmuje pewnie kilkanaście godzin na dobę. Co Panu daje największą satysfakcję?

Nasza ekipa szła do wyborów z hasłem Ambitne Podlaskie. Chcieliśmy udowodnić, że można zrobić więcej, lepiej. Że nasz region i jego mieszkańcy są wyjątkowi kraju. Jesteśmy ambitni, bo mamy pod wieloma względami trudniej niż inni – gorszą infrastrukturę, niższe zarobki, peryferyjne położenie. Ale równocześnie mamy wielki potencjał i pragnienie rozwoju. Uważam, że trzeba zmieniać otaczającą nas rzeczywistość. Budować lepszą Polskę. Lepsze Podlaskie. Lepszy Białystok, Suwałki, Łomżę czy Różanystok. Jako samorządowcy mamy realną możliwość wpływu na rozwój naszych „małych ojczyzn” i zrobienie czegoś ważnego dla mieszkańców. Dlatego zapraszam ludzi z niesamowitymi pomysłami do współpracy, ponad politycznymi podziałami, bo rozwój województwa nie ma barw politycznych. Jesteśmy jedną drużyną.

Skoro mowa o drużynach, to mało kto wie, że był Pan obiecującym zapaśnikiem?

(śmiech) Kariera sportowa szła mi całkiem dobrze, ale przerwała ją kontuzja. Jednak doskonale wiem, że profesjonalny sport wymaga nakładów, promocji i wsparcia. Kiedy chodziłem na treningi, moim marzeniem było profesjonalne obuwie zapaśnicze, na które nie mogłem sobie pozwolić. Często po treningach trzeba było też myć się w zimnej wodzie, bo w klubie ciepłej nie było…
Choć wiem, że sytuacja przez te lata z pewnością się poprawiła, sport nadal jest dziedziną, którą warto i należy wspierać. Dlatego stworzyliśmy projekt, który nazwaliśmy „Team Podlaskie”. Jako zarząd przyznaliśmy ponad 500 tys. zł dla ponad 20 najlepszych zawodników z naszego regionu, reprezentujących różne dyscypliny sportowe, od rzutu młotem, skoku wzwyż czy sprintu po tenis stołowy, pływanie, a nawet szachy.

Ponadto 2,5 mln zł z budżetu województwa trafiło do naszych dziewięciu największych sportowych klubów, m.in. Jagiellonii Białystok, MKS Ślepsk Malow Suwałki czy Lowlanders Białystok. Wspierając dużych, nie zapominamy o małych klubach - dotacje w wysokości 1,5 mln zł z budżetu województwa trafiły w 2021 roku do 52 klubów z naszego regionu. Otrzymały je m.in.: Tur Basket Bielsk Podlaski, Żubry Białystok, Szczypiorniak Dąbrowa Białostocka, Stowarzyszenie Bestios oraz Rugby Białystok.