W MPEC będą zwolnienia. Pracownicy są przerażeni.

Julia Szypulska [email protected] tel. 85 748 74 25
W MPEC będą zwolnienia. Pracownicy są przerażeni.
W MPEC będą zwolnienia. Pracownicy są przerażeni.
Związki nie zgadzają się. Po co teraz wyrzucać ludzi, skoro spółka ma być prywatyzowana – oburza się załoga. Zarząd MPEC poinformował związkowców o redukcji etatów i poprosił o pomoc w wytypowaniu ludzi.

Plan redukcji etatów dotyczy przyszłego roku. Zwolnienia dotkną monterów, monterów-kierowców i elektromonterów. To w sumie kilkadziesiąt osób. 15-17 z nich ma odejść. Ludzie są przerażeni, każdy się obawia, że znajdzie się na liście. – Słyszymy: Kilkanaście osób to przecież nie tak dużo. Ale my mamy rodziny na utrzymaniu – mówią pracownicy Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Białymstoku.

Załoga nie rozumie, dlaczego zarząd planuje redukcję etatów, skoro miasto chce sprzedać MPEC. Niedawno zgodzili się na to radni. – Niech przyjdzie nowy właściciel i on zwalnia – dodają pracownicy.

W podobnym tonie wypowiadają się związkowcy. – Ten, kto przejmie firmę niech ponosi też koszty zwolnień. Po co wychodzić przed orkiestrę? – uważa Sławomir Grygoruk, szef zakładowej Solidarności. – Jako związki nie będziemy pomagać w wyrzucaniu ludzi.

Według jego szacunków, zwolnienie 17 osób będzie kosztowało zakład około miliona złotych. Każdemu z pracowników trzeba bowiem wypłacić odprawę.
– W ostatnich sześciu latach w obsłudze systemu ciepłowniczego nastąpił znaczny postęp techniczny i technologiczny. Modernizacja węzłów cieplnych spowodowała, że właściwie wszystkie mają automatyczne układy regulacyjne, a spora część może być zdalnie monitorowana – tłumaczy Zbigniew Gołębiewski, rzecznik prasowy MPEC. – W wyniku tych zmian, do obsługi węzłów nie jest konieczna tak duża jak dawniej liczba pracowników.
Dodaje, że MPEC ma obowiązek racjonalizowania kosztów.

Te argumenty związkowców nie przekonują. Mają też żal do zarządu spółki o to, że program dobrowolnych odejść, na który się zgodzili, nie przyniósł spodziewanych efektów. – Zwalnia się pracowników fizycznych, żeby zmniejszyć fundusz wynagrodzeń. Ale zamiast tego, zatrudnia się nowych do biura – zauważa Grygoruk.

Władze spółki nie zgadzają się z tymi zarzutami. – Zwiększa się liczba zadań związanych z obsługą klientów, np. przygotowywaniem umów czy nadzorowaniem prowadzonych inwestycji – wyjaśnia rzecznik. – Mimo to w ubiegłym roku restrukturyzacja zatrudnienia objęła również kilka stanowisk w administracji.

Ekonomiści uważają, że redukcja etatów może też mieć związek z planami sprzedaży spółki. – Każdy właściciel, który chciałby sprzedać firmę powinien wcześniej poprawić jej wynik finansowy. Wówczas może liczyć na lepszą cenę – wyjaśnia dr Anatoliusz Kopczuk z Wyższej Szkoły Finansów i Zarządzania w Białymstoku.
W poniedziałek związkowcy spotkają się w sprawie zwolnień z prezesem spółki.

Co dziesiąty Polak kupuje podróbki

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie