W kieleckim centrum medycznym kobiecie w ciąży odmówiono badań prenatalnych. W grę wchodzą pieniądze

Paulina BaranZaktualizowano 
Pani Marta z gminy Chęciny była zszokowana, kiedy otrzymała pismo z informacją, że zaplanowane wcześniej badanie prenatalne nie może zostać wykonane w Centrum DentiFem.<br>
Pani Marta z gminy Chęciny była zszokowana, kiedy otrzymała pismo z informacją, że zaplanowane wcześniej badanie prenatalne nie może zostać wykonane w Centrum DentiFem. Paulina Baran
36 – letnia mieszkanka gminy Chęciny, której zgodnie z prawem przysługują darmowe badania prenatalne została odesłana z Centrum Medycznego DentiFem w Kielcach z kwitkiem. Okazuje się, że Narodowy Fundusz Zdrowia prowadzi właśnie w placówce szczegółową „analizę”.

ZOBACZ TAKŻE:
Ustawa antyaborcyjna a badania prenatalne. "Nie da się zatrzymać postępu w medycynie"

(Dostawca: x-news)


Zaczęło się od sprawy pani Marty

- To nasze wymarzone dziecko. Staraliśmy się siedem lat i wreszcie się udało - z nieśmiałym uśmiechem mówi pani Marta z gminy Chęciny. Po chwili jednak z radość znika z jej twarzy, a oczy zaczynają szklić się od łez. Ciężarna kobieta opowiada o swoich olbrzymich obawach. Zdaje sobie sprawę, że po 35. roku życia ryzyko, że dziecko będzie chore zdecydowanie wzrasta. - Obawy są tym większe, że moja siostra będąc w siódmym miesiącu ciąży urodziła martwe dziecko - mówi pani Marta. Wyjaśnia, że właśnie dlatego zależy jej na zrobieniu szczegółowych badań płodu.

Odesłano ją z kwitkiem

Pani Marta opowiada, że od lekarza prowadzącego dostała skierowanie na dwa badania prenatalne - pierwsze, w 10 tygodniu ciąży wykonała w Łodzi, drugie, tak zwane „połówkowe”, miała zrobić między 18. a 22. tygodniem ciąży. - Badanie miało być refundowane, ponieważ mam więcej niż 35 lat. Bardzo zależało mi, żeby wykonane zostało w Centrum Medycznym DentiFem, ponieważ tylko tutaj, raz w miesiącu, przyjeżdża specjalista, który wykonywał mi pierwsze badanie w Łodzi - tłumaczy mieszkanka gminy Chęciny. Ciężarna wyjaśnia, że już od początku miała problemy z rejestracją na darmowe badania. - Początkowo kazano mi jechać na badanie do Łodzi, ale po wielu moich staraniach i tłumaczeniach zapisano mnie na badanie w Kielcach. Można sobie wyobrazić, jak bardzo byłam zszokowana, kiedy w czwartek dostałam pismo, że ostatecznie w DentiFem badania mi jednak nie zrobią - mówi pani Marta. Pokazuje pismo z Centrum Medycznego DentiFem, z którego dowiadujemy się, że badania prenatalne zostały wstrzymane, ponieważ płatnik świadczeń gwarantowanych (Narodowy Fundusz Zdrowia) pisemnie odmówił sfinansowania już powstałych oraz mogących powstać nadwykonań.

Fundusz tłumaczy

Sprawę na piśmie skomentował Świętokrzyski Oddział Narodowego Funduszu Zdrowia. Zgodnie z zaleceniami publikujemy je w całości: „ŚwiętokrzyskiOdział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia faktycznie wstrzymał się z wypłacaniem nadwykonań w zakresie świadczeń programu profilaktycznego badań prenatalnych dla obydwu placówek wykonujących te świadczenia: Świętokrzyskiego Centrum Matki i Noworodka w Kielcach oraz prywatnej spółce „DentiFem Rokita”. Wiąże się to z koniecznością przeprowadzenia szczegółowej analizy sposobu realizacji kontraktów.

W przypadku Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej „DentiFem Rokita” kontrakt ten w ciągu pięciu lat wzrósł ponad sześciokrotnie: z kwoty 100 tysięcy do kwoty 645 780 złotych. Wszystkie pieniądze zagwarantowane umową są w całości wypłacane na bieżąco. Wstępna analiza wykonania tej umowy przeprowadzona przez świętokrzyski Narodowy Fundusz Zdrowia wykazała między innymi: - brak realizacji amniopunkcji; - brak realizacji badań genetycznych.

Dostrzega się różnice w schemacie postępowania dla pacjentek DentiFem Rokita i dla pacjentek Świętokrzyskiego Centrum Matki i Noworodka w Kielcach – drugiej placówki, która realizuje program. Ponieważ Narodowy Fundusz Zdrowia stoi na straży publicznych pieniędzy konieczne jest wyjaśnienie wszystkich wątpliwości.

Wychodząc naprzeciw potrzebom kobiet w ciąży, Świętokrzyski Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia podjął czynności mające na celu zapewnienie możliwości realizacji tych badań w naszym województwie wszystkim potrzebującym. Po rozmowach z dyrekcją Świętokrzyskiego Centrum Matki i Noworodka w Kielcach Fundusz ma zapewnienie, że w tej placówce nie ma żadnych ograniczeń w przyjęciach.”

Profesor szczegółowo tłumaczy

Sprawę skomentował profesor Wojciech Rokita, współwłaściciel spółki DentiFem Rokita.
-Wielokrotnie zwracaliśmy się do Narodowego Funduszu Zdrowia z prośbą o zapłacenie kwoty nadwykonań z pierwszego półrocza 2016 roku – mówi profesor Rokita. Wyjaśnia, że ze względu na to, że Fundusz nie wpłacił należnych pieniędzy, podjęto decyzję o wstrzymaniu nowych badań. Doktor podkreśla, że pieniądze, jakie Fundusz przekazuje na badania prenatalne w województwie świętokrzyskim są absolutnie niewystarczające. Jako dowód podaje raport Najwyższej Izby Kontroli z maja 2016 roku, oceniający realizację programu badań profilaktycznych w Polsce, z którego jasno wynika, że w województwie świętokrzyskim diagnostyką prenatalną objęte jest zaledwie 20 procent kobiet ciężarnych, a potrzeby w tym zakresie są dużo większe.

Doktor Rokita podkreśla, że pacjentki, które wcześniej korzystały z usług DentiFem są i będą normalnie przyjmowane. Badań nie wykonuje się jedynie „nowym” pacjentkom. – Pani, która zgłosiła się do państwa redakcji rozpoczęła badania prenatalne w Łodzi, więc może kontynuować je tam lub w każdej innej placówce, która ma jeszcze niewykorzystany kontrakt w tym zakresie – mówi profesor.

Doktor odniósł się także to zastrzeżeń dotyczących niewykonywania badań inwazyjnych (amniopunkcji). – Od momentu rozpoczęcia realizacji kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia w zakresie diagnostyki prenatalnej w Centrum Medycznym DentiFem wykonano kilkadziesiąt badań inwazyjnych. Nasze Centrum było pierwszym w województwie świętokrzyskim miejscem, gdzie takich badań w ogóle się podjęto – podkreśla profesor.

Wideo

Materiał oryginalny: W kieleckim centrum medycznym kobiecie w ciąży odmówiono badań prenatalnych. W grę wchodzą pieniądze - Echo Dnia Świętokrzyskie

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 53

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

A
Anka
W dniu 23.10.2016 o 21:19, Pacjent napisał:

A ja się zastanawiam dlaczego Szpital Wojewódzki, którego prof. Rokita jest pracownikiem, nie robi takich badan, a prywatna spółka Pana profesora robi i zarabia na tym krocie. Co chwilę czytamy jaki to wspaniały sprzęt zakupiono na oddział położniczy, ale kto, w jakim celu i czy w ogóle go wykorzystuje, to już nie wiadomo...

Bzdury piszesz ! Szpital robi takie badania! Ja sama miałam robioną amniopunkcję w Szpitalu Wojewódzkim na koszt NFZ. Rokita niee będzie pracował charytatywnie jeśli fundusz mu za to badanie nie zapłaci. Tam powinno się kierować swoje żale a nie do lekarza. 

G
Gość

Czy te Panie zwróciły się w końcu o refundację poniesionych kosztów do kieleckiego NFZ-u?

M
Milunia

Do ~On~. Bardzo trudne. Może mnie nauczysz co to jest? A może sam chcesz takie dziecko chore wezniesz albo zafundujesz mi te badania skoro masz nadmiar pieniedzy? (sarkazm). Każdy ma swoje zdanie, ale uważam, że każda kobieta ma prawo do decyzji czy chce takie dziecko rodzić i wychować czy nie. A i przeczytaj ze zrozumieniem, co napisałam. Czytanie ze zrozumieniem to poziom podstawówki. P.s. nie jest moim zamiarem Cię obrazić w żaden sposób, tylko wypowiadam swoje zdanie, bez żadnych ataków.

c
cccccccc
W dniu 24.10.2016 o 19:26, fan_fan_tulipan napisał:

A ja pojechałem do mechanika i skur... nawet mi nie wyczyścił przegubu jak wymieniał manszetę i teraz bije przy skręcaniu, niedługo cała półoś do wymiany. A jakby pękła w drodze to bym może i zginął. A zapłaciłem 200zł. PRYWATNIE!!!

Uwaga będzie z filmu i mam nadzieję że zrozumiesz co mam do powiedzenia. CZŁOWIEK TO NIE KOŃ. 

Albo nie wytłumaczę ci jak nie rozumiesz człowiek to nie samochód. A lekarzy obowiązuje przysięga. I nie można przyrównywać człowieka do kupy złomu. 

G
Gość
W dniu 24.10.2016 o 19:26, fan_fan_tulipan napisał:

A ja pojechałem do mechanika i skur... nawet mi nie wyczyścił przegubu jak wymieniał manszetę i teraz bije przy skręcaniu, niedługo cała półoś do wymiany. A jakby pękła w drodze to bym może i zginął. A zapłaciłem 200zł. PRYWATNIE!!!

A ROZUMU  CI NIE ZBADAŁ  BO CI PRZEGUBY BIJĄ  I SĄ DO WYMIANY ,   TAK PRYWATNIE  ,     

f
fan_fan_tulipan
W dniu 24.10.2016 o 18:10, ooooo napisał:

Byliśmy z tatą u jednego lekarza na prywatną wizytę w Kielcach. Wydaliśmy około 150 zł. Tata siedział w gabinecie dosłownie 7 minut. Lekarz nawet taty nie zbadał, przepraszam przez kurtkę go badał. 

 

A ja pojechałem do mechanika i skur... nawet mi nie wyczyścił przegubu jak wymieniał manszetę i teraz bije przy skręcaniu, niedługo cała półoś do wymiany. A jakby pękła w drodze to bym może i zginął. A zapłaciłem 200zł. PRYWATNIE!!!

G
Gość
W dniu 24.10.2016 o 18:39, bbbbbbbbbbb napisał:

Skoro za najniższą sie op..dala to ty też się widocznie op...dalasz? Bo ludzie zarabiają i 10 tysiecy i widocznie nie zasługujesz na te 10 tys. bo sie opi.....asz. Proste.

NO NO NA,,BĘŁKOTAŁEŚ  BBBBBBBBBBBBBBB JAK GŁUPI PIWA ,   TYLKO JESZCZE JEDNO MNIE WYSTARCZY  NA ZAPŁACENIE RACHUNKI  A ZA NAJNIŻSZĄ BRAKUJE NA WSZYSTKO  ,   TAK TO TAKIE PROSTE  MNIE ZOSTAJE Z WYPŁATY ,     

O
On
W dniu 24.10.2016 o 18:29, Milunia napisał:

Ja też jestem w gronie tych ,,szczęśliwców", ktore to miały tam mieć wykonane badania. I już się szykowałam do wyjścia, a tu telefon, że badania nie będzie i żeby im przyjść i szybciutko podpisać jakiś papierek. Więc szybciutko poszłam do swojego lekarza prowadzącego i wysłał mnie na Prostą do szpitala. Tam mam termin za kilka dni i też się boje czy nie zadzwonią w ostatniej chwili i nie powiedzą, że brak miejsc. Na pazurki nie chodzę, nie przetrwaniam pieniędzy, ale nie stać mnie wydać 500 zl na te badania prywatnie. A płód ma podejrzenie zespołu pewnych wad. Powiem jeszcze, że oprócz mnie w podobnej sytuacji były tam 2 panie. P.S. nie mówię, że jestem za aborcją, ale denerwują mnie osoby, które mówią, że kobieta ma rodzić nawet te chore dzieci. Nie każdy jest w stanie takiej sytuacji podołać, szczególnie, gdy ma się już inne dzieci, albo gdy dziecko ma się męczyć przez całe życie albo, gdy się nie ma pieniędzy. Jest wiele powodów. Dlatego każdy, kto jest taki ,,mądry" powinien takie dziecko chore wziąć na wychowanie do własnego domu, możeby wtedy pomyślał racjonalnie.


ANTYKONCEPCJA trudne słowo dla ciebie?nie rozumiem albo chcesz dziecko i nie ważne zdrowe chore albo się nie decyduje w ogóle na bycie matką a później pieprzyc że każdy ma brać chore dzieci
b
bbbbbbbbbbb
W dniu 24.10.2016 o 18:17, Gość napisał:

tak na 3200 trzeba cały miesiąc dobrze zapierd,,,ć , czyli przebrać się w drelichy  i 11, czy 12 godz dziennie w słoncu deszczu  zimnie  kostke brukową układać , więc przyjęcia są ,ZAPRASZAM ,                               NIE NARZEKAĆ NA NAJNIŻSZĄ I Opier***AĆ SIĘ ,   

Skoro za najniższą sie op..dala to ty też się widocznie op...dalasz?

 Bo ludzie zarabiają i 10 tysiecy i widocznie nie zasługujesz na te 10 tys. bo sie opi.....asz. Proste.

A
An
W dniu 23.10.2016 o 17:48, bez komentarza napisał:

A wystarczyło pójść do państwowego i by zrobili a tak ,sensacja ,a przecież Kopacz mówiła :prywatny lepszy od państwowego !A prywatny nie robi !Co ja godom,co ja godom,robi ale trza zabulić !

Pierdolisz od rzeczy robią każdej powyżej 35 rokiem że skierowaniem
M
Milunia

Ja też jestem w gronie tych ,,szczęśliwców", ktore to miały tam mieć wykonane badania. I już się szykowałam do wyjścia, a tu telefon, że badania nie będzie i żeby im przyjść i szybciutko podpisać jakiś papierek. Więc szybciutko poszłam do swojego lekarza prowadzącego i wysłał mnie na Prostą do szpitala. Tam mam termin za kilka dni i też się boje czy nie zadzwonią w ostatniej chwili i nie powiedzą, że brak miejsc. Na pazurki nie chodzę, nie przetrwaniam pieniędzy, ale nie stać mnie wydać 500 zl na te badania prywatnie. A płód ma podejrzenie zespołu pewnych wad. Powiem jeszcze, że oprócz mnie w podobnej sytuacji były tam 2 panie. P.S. nie mówię, że jestem za aborcją, ale denerwują mnie osoby, które mówią, że kobieta ma rodzić nawet te chore dzieci. Nie każdy jest w stanie takiej sytuacji podołać, szczególnie, gdy ma się już inne dzieci, albo gdy dziecko ma się męczyć przez całe życie albo, gdy się nie ma pieniędzy. Jest wiele powodów. Dlatego każdy, kto jest taki ,,mądry" powinien takie dziecko chore wziąć na wychowanie do własnego domu, możeby wtedy pomyślał racjonalnie.

G
Gość
W dniu 24.10.2016 o 17:09, poniedziałek napisał:

A mnie zastanawia tyle jeden pisze że ma 3200 ty piszesz że co to jest 400 zł na badania dać z kieszeni. A ja chyba żyje w jakimś odrealnionym świecie. Bo zarabiam najniższą krajową i mnie niekiedy nie stać zapłacic podstawowych rachunków. A i jeszcze jedno przecież co miesiąc odcinają z pensji na NFZ. To dlaczego mam chodzić prywatnie i znowu bulić. Oj chyba ktoś tu się nieźle galopuje. 

tak na 3200 trzeba cały miesiąc dobrze zapierd,,,ć , czyli przebrać się w drelichy  i 11, czy 12 godz dziennie w słoncu deszczu  zimnie  kostke brukową układać , więc przyjęcia są ,ZAPRASZAM ,                               NIE NARZEKAĆ NA NAJNIŻSZĄ I Opier***AĆ SIĘ ,   

o
ooooo

Byliśmy z tatą u jednego lekarza na prywatną wizytę w Kielcach. Wydaliśmy około 150 zł. Tata siedział w gabinecie dosłownie 7 minut. Lekarz nawet taty nie zbadał, przepraszam przez kurtkę go badał. 

p
poniedziałek
W dniu 24.10.2016 o 16:38, marta napisał:

 Dla mnie ciekawe jest to, że kobieta żałuje 200-400 zł na zrobienie badania, leci z tym do prasy, chce się zapowietrzyć, a za same pazury pewnie daje 100zł raz na dwa tygodnie. Ludzie, może wreszcie jakieś ustalenie priorytetów - co jest ważniejsze, zdrowie czy pazury? Nie liczcie, że państwo wam zapłaci za wszystko, no weźcie się stuknijcie w te puste głowy, skąd na to brać? Ile ci zdrowi mają pracować na wiecznie chorych rencistów? Aż sami się nimi staną z przepracowania? 

A mnie zastanawia tyle jeden pisze że ma 3200 ty piszesz że co to jest 400 zł na badania dać z kieszeni. A ja chyba żyje w jakimś odrealnionym świecie. Bo zarabiam najniższą krajową i mnie niekiedy nie stać zapłacic podstawowych rachunków. A i jeszcze jedno przecież co miesiąc odcinają z pensji na NFZ. To dlaczego mam chodzić prywatnie i znowu bulić. Oj chyba ktoś tu się nieźle galopuje. 

P
Pacjentka
W dniu 23.10.2016 o 17:48, bez komentarza napisał:

A wystarczyło pójść do państwowego i by zrobili a tak ,sensacja ,a przecież Kopacz mówiła :prywatny lepszy od państwowego !A prywatny nie robi !Co ja godom,co ja godom,robi ale trza zabulić !

Robi, wszystkim Pacjentkom, które tego wymagają i nie trzeba "bulić"!!!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3