W gospodarstwach agroturystycznych w końcu zaczyna się sezon zimowy

Barbara Kociakowska [email protected]
W gospodarstwach agroturystycznych w końcu zaczyna się sezon zimowyW Surażkowie konie zaprzęgane są do bryczek, śnieg nie jest więc niezbędny. Jednak, kiedy nie ma śniegu – nie ma też zainteresowania takimi przejażdżkami.
W gospodarstwach agroturystycznych w końcu zaczyna się sezon zimowyW Surażkowie konie zaprzęgane są do bryczek, śnieg nie jest więc niezbędny. Jednak, kiedy nie ma śniegu – nie ma też zainteresowania takimi przejażdżkami. Ritowisko
Z prawdziwej zimowej aury cieszą się przede wszystkim właściciele gospodarstw agroturystycznych. Dla nich bowiem bezśnieżna zima oznacza straty.

Kiedy tylko spadł śnieg, ludzie zaczęli dzwonić, by się umówić na kulig – mówi Ludmiła Kozłowska, właścicielka kwatery Bora Zdrój w Lewkowie Nowym. – A od sylwestra był zastój.
Dodaje, że teraz kuligi odbywają się praktycznie na bieżąco (nie ma jeszcze porobionych rezerwacji na dłuższy czas).

Rezerwują soboty
– W lesie przez cały czas był śnieg – zauważa Cezary Moczulski, właściciel Ritowiska w Surażkowie. – Ale nasi klienci patrząc w mieście przez okno,  widzieli błoto i odwoływali kuligi.
W Surażkowie kuligi organizowane są bez względu na pogodę (konie są zaprzęgane do bryczek). Jednak kiedy nie ma śniegu zainteresowanie jest dużo mniejsze.
– Teraz ludzie rezerwują przede wszystkim weekendy – mówi Cezary Moczulski. – A najchętniej sobotnie popołudnia i wieczory. Najczęściej są to nasi stali klienci: grupki przyjaciół i znajomych, firmy, czasem szkoły. Doceniają m.in. to, że mamy zaplecze.
Jak tłumaczy na sobotnie wieczory rezerwacje porobione są już na miesiąc. Natomiast jeśli chodzi o pozostałe dni, to nie trzeba się martwić o wolne terminy.

Sezon z poślizgiem
Kuligi organizuje również Ranczo w Pasynkach.
– Teraz, po ostatnich opadach śniegu, zaczął się ruch – przyznaje Jan Lewoc, właściciel gospodarstwa. – Przez brak śniegu sezon rozpoczął się z opóźnieniem. Teraz już mam kilka rezerwacji.

Również Rozalia Mancewicz z Majątku Howieny przyznaje, że ludzie zaczęli już się umawiać na konkretne terminy.
– W minioną sobotę też mieliśmy gości – tłumaczy.
Dodaje, że w Howienach trzeba robić rezerwacje z dwudniowym wyprzedzeniem.

Cena zależy od pakietu
A jak wygląda sanna w gospodarstwach agroturystycznych? To zależy od pakietu. Gospodarstwa organizują pakiety podstawowe i rozszerzone (niektórzy mają ich nawet po kilka). Najczęściej jednak pakiet podstawowy zawiera jazdę saniami po lesie oraz ognisko z kiełbaskami i bigosem.
Ale jeśli ktoś chce, może złożyć i nietypowe zamówienie (przynajmniej w części gospodarstw).
– Dla większej grupy możemy upiec nawet prosiaka – deklaruje Ludmiła Kozłowska.
Coraz częściej zdarza się, że zimą goście przyjeżdżają nie tylko na kulig, ale na dłuższy pobyt
– Mamy już kilka osób zainteresowanych pobytem w naszym gospodarstwie agroturystycznym podczas ferii – mówi Cezary Moczulski. – Oprócz kuligów oferujemy im naukę jazdy, saunę.
Ludmiła Kozłowska tłumaczy, że miała telefon od osób z Gdańska, zainteresowanych weekendowym pobytem (oczywiście z kuligiem).
– W minionym roku, podczas ferii zimowych gościliśmy rodziny z dziećmi – dodaje.

Ile to kosztuje

Ritowisko
Pakiet podstawowy – 40 zł (dzieci do lat 10 – 20 zł). Zawiera kulig, ognisko (pod wiatą) z kiełbaskami i bigosem, wycieczkę do stajni.
Bora Zdrój
Sam kulig (sanie są wynajmowane od innych gospodarzy) – 20-25 zł od osoby w zależności od wieku. Natomiast ognisko z poczęstunkiem: bigos, kiełbaski, smalczyk, słoninka, napoje  kosztuje ok 40 zł (przy skromniejszym poczęstunku nawet 30 zł).
Ranczo
Sam przejazd saniami, ognisko i pobyt (udostępnienie budynku i naczyń) – 30 zł za osobę dorosłą i 20 zł za dziecko.
Kulig z wyżywieniem: bigos, kiełbaski, kiszka ziemniaczana, smalczyk, ogórki, kawa, herbata – opłata podstawowa plus dodatkowe 30 zł.
Majątek Howieny
Pakiet dla szkół – 35 zł za dziecko. Obejmuje przejażdżkę saniami, ognisko z kiełbaskami, rosołek domowy, herbatę, napoje niegazowane, lizaki.
Oferta podstawowa (grupy zorganizowane – min 10 osób) – 59 zł. Oprócz przejażdżki saniami na gości czeka ognisko z kiełbaskami, bigos, babka piaskowa, herbata, kawa, napoje niegazowane
Oferta rozszerzona – 75 zł. Dodatkowo goście otrzymują jeszcze zupę gulaszową z kluseczkami, babkę ziemniaczaną, pasztet wiejski, smalczyk i ogórki.
Kulig z biesiadą –109 zł/os.  Impreza rozbudowana o biesiadę w karczmie (bardzo bogate menu – dania ciepłe, liczne przystawki sałatki); dodatkowo można zamówić DJ – 400 zł lub akordeonistę – 300 zł

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie