W Dojlidach Górnych może powstać miniosiedle kilkunastu 3-kondygnacyjnych szeregówek. Rozmiar inwestycji budzi obawy mieszkańców

OPRAC.: wal
W tym rejonie ma powstać zabudowa do 19 trzykondygnacyjnych szeregówek. Rejon ulic Milowej i Brzoskwiniowej
W tym rejonie ma powstać zabudowa do 19 trzykondygnacyjnych szeregówek. Rejon ulic Milowej i Brzoskwiniowej Wojciech Wojtkielewicz
Udostępnij:
Mieszkańcy Dojlid Górnych zaniepokojeni są rozmiarem zabudowy szeregowej, którą w części osiedla zamierza zrealizować deweloper. Uważają, że w tej skali inwestycja nie pasuje do dotychczasowej architektury.

Chodzi o inwestycję polegająca na budowie 19 budynków mieszkalnych w zabudowie szeregowej w rejonie ulic Milowej i Brzoskwiniowej. Według mieszkańców planowana inwestycja charakteryzuje się bardzo dużym wskaźnikiem powierzchni zabudowy (40 proc.) oraz trzykondygnacyjną zabudową szeregową. Mieszkańcy podkreślają, że w sąsiedztwie planowanej zabudowy nie występują takie wskaźniki. Okolica charakteryzuje się dwukondygnacyjną zabudową jednorodzinną o niskim wskaźniku powierzchni zabudowy.

Dlatego zwrócili się do Łukasza Prokoryma, przewodniczącego rady miasta z prośbą o interwencję. Radny w tej sprawie napisał interpelację do prezydenta.

- Proszę o uwzględnienie wniosków mieszkańców i zachowanie charakterystycznej dla tej części miasta zabudowy jednorodzinnej o niskim wskaźniku powierzchni zabudowy – zaapelował radny. - Realizacja postulatu mieszkańców może nastąpić poprzez wstrzymanie wydania warunków zabudowy i opracowanie planu miejscowego uniemożliwiającego zabudowę szeregową o wysokim wskaźniku powierzchni zabudowy.

To była kolejna interpelacja w sprawie inwestycji u zbiegu Milowej i Brzoskwiniowej. Wcześniej swoją złożył inny radny KO z Stefan Nikiciuk, wiceprzewodniczący rady. On również powołał się na obawy mieszkańców odnośnie zamierzeń dewelopera.

Ten wniosek o wydanie decyzji o warunkach zabudowy złożył w urzędzie miejskim 15 października 2021 (został poprawiony i uzupełniony 5 listopada). Inwestycja miała obejmować budowę do 19 dziewiętnastu budynków mieszkalnych jednorodzinnych w zabudowie szeregowej wraz z zagospodarowaniem terenu. Na mapie z koncepcją zagospodarowania terenu wrysowano dwa zespoły budynków: jeden składa się z dwunastu segmentów, drugi — z siedmiu.

Budynki miały mieć do 11 m wysokości; do 3 kondygnacji (2 + poddasze użytkowe), z dachem płaskim lub dwuspadowym. Od strony ul. Milowej szerokość elewacji frontowej pojedynczego segmentu wyniosłaby 8,5 m (z tolerancją do 20 proc.), długość — do 13 m. Z podanych wymiarów i mapy z koncepcją zagospodarowania terenu wynikało, że planowany wskaźnik wielkości powierzchni zabudowy miałby wynosić ok. 35-39%.

Tyle że urzędnicy zrobili własną analizę urbanistyczną. Okazało się, że możliwe do ustalenia parametry inwestycji są odmienne od zawnioskowanych przez inwestora.

- Wskaźnik wielkości powierzchni nowej zabudowy okazał się dwa razy mniejszy niż wskaźnik zakładany przez inwestora. Nie jest możliwa realizacja zespołów budynków złożonych z tak dużej liczby segmentów, o jakie wnioskuje inwestor. Brak jest ponadto możliwości realizacji wnioskowanego kształtu dachów z uwagi na brak występowania takich przekryć w analizowanym obszarze – wyliczał w odpowiedzi na interpelację sekretarz miasta Krzysztof Karpieszuk.

Dodał, że pod koniec ubiegłego roku inwestor zadeklarował ustnie, że niebawem odniesie się na piśmie do wyników analizy i ewentualnie skoryguje swój wniosek. Bez tego wydanie pozytywnej decyzji inwestycji jest wykluczone.

Sekretarz zaznaczył, że zakłada się, że osiedle Dojlidy Górne w całości zostanie objęte opracowaniami planistycznymi. Będzie to następowało sukcesywnie dla poszczególnych części osiedla.

- Jeżeli wniosek o wydanie decyzji o warunkach zabudowy dla inwestycji polegającej na budowie do dziewiętnastu budynków mieszkalnych jednorodzinnych w zabudowie szeregowej nie zostanie odpowiednio skorygowany, rozważone będzie podjęcie uchwały intencyjnej na przedmiotowy obszar - podkreślił Krzysztof Karpieszuk.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jurij Belous o definicji ludobójstwa

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Tam nawet połowa osiedla bliżej stawów to kanalizacji nie ma :)
G
Gość
Prokorym to może: zrobić kawę,siedzieć cicho i słuchać, zgasić światło... nie rusza nawet palcem w bucie !!!
G
Gość
A blok nie wejdzie ?
L
Leo
U mnie na osiedlu budynki mają po 5 kondygnacji a droga osiedlowa jest dwa razy węższa. W naszym mieście są równi i równiejsi. Wszyscy płacimy takie same podatki.
G
Gość
Szkoda że przewodniczący nie reaguje na budowę drogi 16KD-D która jest MPZP od 2012 i do tej pory nie doczekała się realizacji !
B
Blokowy
Jakim cudem powstały domy jednorodzinne tych protestantów skoro wcześniej tam nic nie było. Jak widać zasada że ma być to samo co już wcześniej było nie obowiązywała wszystkich.
G
Gość
17 stycznia, 06:47, Ech.:

Chcą być lepsi i sami mieszkać przy szerokiej i pięknej ulicy. Najlepiej aby obok miasto zrobiło park i plac zabaw . To wszystko kosztem innych podatników .

"Okolica charakteryzuje się dwukondygnacyjną zabudową jednorodzinną o niskim wskaźniku powierzchni zabudowy."

Zanim pojawiła się tam zabudowa jednorodzinna o niskim współczynniku powierzchni zabudowy, zające i kuropatwy miały dużą powierzchnię mieszkalną.

Gdy Kali pobudować chalupkę to nikt inny nie mieć prawa budować obok Kalego.

E
Ech.
Chcą być lepsi i sami mieszkać przy szerokiej i pięknej ulicy. Najlepiej aby obok miasto zrobiło park i plac zabaw . To wszystko kosztem innych podatników .
G
Gość
Lotnisko też się im nie podoba
Przejdź na stronę główną Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie