W budżecie Białegostoku nie widać inwestycji przyciągających przedsiębiorców

Robert Żyliński, prezes Suwalskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej:
Tyle mówiło się w trakcie prezydenckiej kampanii wyborczej o poprawie gospodarki miasta i bezrobociu mieszkańców, że wydawało się, iż wreszcie dostrzeżono ten problem. Po ocenie propozycji budżetu na nowy rok, można tylko powiedzieć – wydawało się.

W budżecie przeznaczono 183 mln zł na różne inwestycje, ale głównie te związane budowami nowych dróg, z remontami, czy modernizacjami różnych obiektów czy instalacji. Wszytko to ważne, zwłaszcza nowe drogi na osiedlach. Tylko, kiedy za rok się obudzimy, znowu będziemy się zastawiać – dlaczego bezrobocie w Białymstoku jest takie duże i dlaczego co raz więcej osób wyjeżdża z tego miasta?

W wywiadach - przed i po uzyskaniu prezydentury -  Tadeusz Truskolaski mówi, że wyjazdy młodych z miasta to „pewne procesy demograficzne, na które mamy niewielki wpływ”. Wcześniej o bezrobociu w mieście też stwierdził, że nie ma na to wpływu, bo to papierek lakmusowy sytuacji w kraju. Tylko, że w kraju bezrobocie jest mniejsze niż w Białymstoku.

Nie ma wielkiej filozofii w tym, jak zatrzymać ludzi w mieście. Nie tylko młodych, ale i starszych. Oni muszą mieć pracę. Dobrą i dobrze płatną. Przy największym w kraju bezrobociu wśród miast wojewódzkich, dobrze płatnej pracy oni mieć nie będą. Skoro jest więcej jest chętnych do pracy niż miejsc, to nie opłaca się podnosić pensji – to prosta zasada ekonomii. Przedsiębiorcy ja znają.

Co robi prezydent? Inwestycji przyciągających przedsiębiorców w budżecie nie widać, za to w 2015 roku zaplanował wydanie pierwszych środków z programu Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych Białostockiego Obszaru Funkcjonalnego. Przypomnę to w sumie ok. 85 mln euro do podziału na poprawę atrakcyjności inwestycyjnej Białegostoku i 9 gmin skupionych wokół niego. To niesamowita okazja, by stworzyć na tym obszarze coś, co przyciągnie inwestorów. W kraju jest ogromne zapotrzebowanie na duże, uzbrojone tereny inwestycyjne (50-100 ha). To na nich powstają duże fabryki, czy centra logistyczno-spedycyjne. To w takich miejscach do pracy od razu szuka się kilku tysięcy osób. Nie trzeba podawać przykładów z daleka. W Suwałkach Padma 3.0 – firma produkująca dla IKEA - na prawie 20 ha buduje halę produkcyjną. Choć jeszcze nie zatrudniła nikogo, to w mieście (bezrobocie poniżej 10 proc.) w firmach podnosi się pensje, w obawie przed odpływem pracowników. To też kolejna zasada ekonomii, którą znają przedsiębiorcy.

W Białymstoku pierwsze środki z ZIT zostaną wydane na… przebudowę oświetlenia ulicznego m.in. na os. Dojlidy, czy os. Młodych.

Co z tego, że mamy 40 km do granicy z Białorusią i chwalimy się, że jesteśmy bramą na Wschód. Białystok zamiast stać się liderem i kreować oblicze regionu, stał się szeregowym petentem w kolejce po podział kolejnych środków unijnych.

I jeszcze jedna niepokojąca sprawa. Deficyt - 86,4 mln zł. Przy budżecie – który sam prezydent określił – jako ten bez dużych i kosztownych projektów, to dużo. Gorzej, że jego spłatę przewidziano z nadwyżki budżetowej z lat poprzednich. A tą nadwyżkę w głównej mierze zrobiły środki ze sprzedaży MPEC.

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
grecja u nas

Panowie Radni, jeżeli chcecie zrealizować scenariusz grecki to budujcie : hale sportowe, stadiony , opery , parki wodne , lotniska co kilka kilometrów i najlepiej w środku Białegostoku. To się uda.

s
spiskowa teoria

Tzw. teoria spiskowa - aż trudno w to uwierzyć. Czy może to być właściwa diagnoza?

h
hala sportowa

Niestety, ale nasi radni ( PIS ) chyba są bardziej zainteresowani budową hali sportowej niż przygotowaniem dużych terenów pod inwestycje przemysłowe. Taka przykrość.

J
Janusz

firmy w pana strefie idą w zatrudnianie ukraińców, ot i metoda na bezrobocie wsród Polaków, jak pan taki biznesman to czemu pan swojej firmy nie otworzy i nie da ludzim godziwej płacy i pracy?

k
kakus

O ile macie na to środki, to warto - hale.jartom.com/nieruchomosci/Obiekt-magazynowo-biurowy-typu-small-units-Ozarow-Mazowiecki-1848ahi2w?_ga=1.230643740.1215210252.1404207444 To nowa okazja, wymagająca kapitału i pomysłu na realizację, ale potencjał tutaj jest na prawdę ogromny.

o
oby oby

Tu ani fabryk, ani korporacji się nie przyciąga. A gorzej, że białostockie firmy same stąd uciekają, choćby sklejki czy samasz, to jak tu kogoś z zewnątrz przyciągnąć, jak swoi zwijają żagle

s
student

Największą bolączką Białegostoku jest chęć przyciągnięcia inwestycji w postaci fabryk, a nie korporacji oferujących zaawansowane technologicznie usługi. 

o
oby oby

Tu ani fabryk, ani korporacji się nie przyciąga. A gorzej, że białostockie firmy same stąd uciekają, choćby sklejki czy samasz, to jak tu kogoś z zewnątrz przyciągnąć, jak swoi zwijają żagle

e
emigrant

Panie Robercie... komu ma zależec na zmianach ? i na nowych inwestorach w miescie ? chyba nie władzy, która utrzymuje sie kolejny raz... lokalni przedsiebiorcy też zadowoleni bo nikt z zewnątrz im "nie psuje" rynku pracy. wiec niewolnictwo trwa w najlepsze. mieszkancom najwyraźniej również to nie przeszkadza, gdyz mie li okazje do zmiany. Inwestycje pojawiają się w całej Polsce, tylko nie w Białymstoku. Tu władze potrafią zorganizowac tylko strefe juz istniejącym firmom. żenada.

Dodaj ogłoszenie