Verstappen dyktuje tempo, czyli sierpniowe podsumowanie rywalizacji w Formule 1

Materiał informacyjny PKN ORLEN
Po wakacyjnej przerwie kierowcy bolidów F1 ponownie przystąpili do rywalizacji, tym razem przy okazji Grand Prix Belgii, które rozegrano na słynnym torze Spa-Francorchamps.

Uważany za jeden z najtrudniejszych w kalendarzu Formuły 1 tor, położony w Ardenach, był miejscem małej niespodzianki w kwalifikacjach, decydujących o ustawieniu zawodników na starcie wyścigu. Głównych faworytów pogodził Carlos Sainz (Ferrari), który wywalczył pierwsze pole startowe. Obrońca tytułu Max Verstappen, mimo świetnego tempa w kwalifikacjach, rozpoczynał rywalizację dopiero z czternastego pola, a wszystko przez regulaminową karę za wymianę elementów jednostki napędowej. Jednak na starcie Holender z teamu Rad Bull Racing w popisowym stylu przebijał się w górę stawki. Po pierwszym okrążeniu był w dziesiątce, do trójki awansował podczas ósmej rundy, a cztery okrążenia później już znalazł się na prowadzeniu. Verstappen był zdecydowanie najszybszym kierowcą na torze i jako pierwszy minął linię mety, z niemal 18-sekundową przewagą nad zespołowym kolegą, Sergio Perezem. Trzecią lokatę wywalczył zdobywca pole position – Carlos Sainz, a dopiero na szóstym miejscu finiszował drugi reprezentant Ferrari, Charles Leclerc.

Kierowcy Alfa Romeo F1 Team Orlen tym razem nie zdobyli punktów. Zhou Guanyu ukończył wyścig na czternastej pozycji, natomiast Valtteri Bottas w wyniku niezawinionej kolizji odpadł już na samym początku rywalizacji. Kierowcy ekipy z Hinwil przystępowali do Grand Prix Belgii z dalszych pól startowych, co było spowodowane zmianami jednostek napędowych i skrzyń biegów w ich bolidach. Valtteri Bottas ruszał z trzynastego pola, a Zhou Guanyu dopiero z osiemnastego.

Verstappen dyktuje tempo, czyli sierpniowe podsumowanie rywalizacji w Formule 1

Dla Bottasa, obchodzącego tego dnia 33. urodziny, zawody zakończyły się już na drugim okrążeniu, kiedy Nicholas Latifi stracił panowanie nad swoim Williamsem i doprowadził do zderzenia z Finem. Bottas, który starał się ominąć rywala, w wyniku tego zdarzenia utknął w pułapce żwirowej, co oznaczało dla niego koniec wyścigu.

Mieliśmy niezłe tempo, a przy tak wymieszanej stawce były szanse na dobry wynik. Dlatego jestem rozczarowany wczesnym odpadnięciem z wyścigu. Znalazłem się w złym miejscu o złym czasie. Widziałem, jak Latifi obracał się w lewo i jedyne, co mogłem zrobić, to podjąć próbę ominięcia go, aby uniknąć kolizji. Niestety obróciłem się na trawie, po czym utknąłem w żwirze. Próbowałem ruszyć, raz do przodu, raz do tyłu, ale nie udało się. To nie jest prezent urodzinowy, na jaki liczyłemmówił Valtteri Bottas.

Tuż przed wyścigiem na Spa-Francorchamps ogłoszono, że Fernando Alonso dołączy do zespołu Aston Martin w sezonie 2023. Kilka dni po tym, jak czterokrotny mistrz świata Sebastian Vettel ogłosił przejście na emeryturę, Aston Martin zdecydował się zatrudnić w miejsce Niemca dwukrotnego czempiona Fernando Alonso, który w przyszłym sezonie będzie jeździł u boku Kanadyjczyka Lance'a Strolla. Brytyjska stajnia początkowo negocjowała kontrakt z obecnym kierowcą Alpine F1 tylko na przyszły sezon, ale ostatecznie zdecydowano się na wieloletnią umowę.

Verstappen dyktuje tempo, czyli sierpniowe podsumowanie rywalizacji w Formule 1

Przy okazji warto wspomnieć, że obecny szef zespołu Aston Martin, Mike Krack, w jednym z wywiadów przyznał, że jego zdaniem Robert Kubica był przed laty najlepszym kierowcą Formuły 1. Luksemburczyk współpracował z Kubicą w czasach startów Polaka w BMW-Sauber. Krack był głównym inżynierem m.in. w sezonie 2008, podczas którego Kubica wygrał Grand Prix Kanady i po wyścigu w Montrealu został liderem klasyfikacji generalnej.

Patrząc pod względem czystego talentu oraz tego, jak opisywał i czuł samochód, był bardzo, bardzo mocnymówił Krack

Wtedy jednak BMW odpuściło walkę o tytuł, koncentrując się na – jak się później okazało – nieudanym projekcie samochodu na sezon 2009. Sfrustrowany taką postawą zespołu był nie tylko Kubica – ostatecznie czwarty w klasyfikacji generalnej 2008 roku – ale i Mike Krack, który wkrótce pożegnał się z BMW.

Robiliśmy wszystko, co w naszej mocy, chcąc jak najlepiej rozwijać samochód. Ale generalny plan zespołu BMW nie obejmował już rozwoju bolidu z 2008 roku. To było bardzo trudne, ponieważ uważaliśmy, że mogliśmy osiągnąć wtedy więcej, niż ostatecznie osiągnęliśmydodał Krack.

Wracając do aktualnej sytuacji w F1, w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata prowadzi Max Verstappen z 284 punktami na koncie, który o 93 punkty wyprzedza Sergio Pereza i o 98 Charlesa Leclerca. W klasyfikacji konstruktorów Alfa Romeo F1 Team Orlen zajmuje szóste miejsce.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Verstappen dyktuje tempo, czyli sierpniowe podsumowanie rywalizacji w Formule 1 - Motofakty

Wróć na poranny.pl Kurier Poranny