Ustawa medialna. Sejmowa komisja głosuje nad zaproponowanymi poprawkami

Aleksandra Kiełczykowska
Aleksandra Kiełczykowska

Wideo

O godzinie 11.30 rozpoczęło się jednodniowe posiedzenia Sejmu, na którym posłowie zajęli się projektem nowelizacji ustawy medialnej złożonym przez Prawo i Sprawiedliwość. Debata trwała do godziny 13 i zakończyła się odesłaniem projektu do dalszych prac w komisji w związku ze zgłoszonymi w czasie drugiego czytania poprawkami. Blok głosowań przewidziano na 15.30.

Chwilę przed godziną 12 Sejm zajął się projektem nowelizacji ustawy medialnej potocznie nazywanej "lex TVN" zgłoszonym przez Prawo i Sprawiedliwość. Debata trwała do godziny 13 i zakończyła się odesłaniem projektu do dalszych prac w komisji w związku ze zgłoszonymi w czasie drugiego czytania poprawkami.

O godzinie 14.30 rozpoczęło się posiedzenie sejmowej komisji kultury i środków przekazu, na której posłowie decydują ws. zgłoszonych podczas wcześniejszej debaty poprawek. Chodzi o między innymi te odrzucające w całości projekt noweli ustawy, poprawkę PSL-u, oraz trzy poprawki Konfederacji dotyczące TVP.

Blok głosowań w Sejmie rozpocznie się o 15:30.

Pięciu posłów Porozumienia za uzupełnieniem porządku obrad o dalsze procedowanie projektu ustawy

Przed samym rozpoczęciem debaty w Sejmie odbyło się głosowanie nad uzupełnieniem porządku obrad o dalsze procedowanie projektu ustawy. Za wprowadzeniem pod obrady ustawy lex TVN było 223 posłów, przeciw głosowało 208 posłów, natomiast dziewięciu wstrzymało się od głosów.

Za rozpoczęciem prac zagłosowali politycy PiS, dwóch posłów Kukiz'15 - Jarosław Sachajko i Stanisław Żuk, posłowie niezrzeszeni - Łukasz Mejza i Zbigniew Ajchler, a także pięciu posłów Porozumienia: Mieczysław Baszko, Marcin Ociepa, Anna Dąbrowska-Banaszek, Wojciech Murdzek i Grzegorz Piechowiak.

Od głosowania wstrzymało się dziewięciu posłów Konfederacji.

Nie uczestniczyło w nim aż 20 posłów, a w tym Jarosław Gowin (Porozumienie), Zbigniew Ziobro (PiS) i Paweł Kukiz (Kukiz'15).

Chwilę po rozpoczęciu debaty nad nowelizacją posłowie PiS, w tym premier i członkowie rządu opuścili salę.

Suski proponuje poprawkę

Stanowisko klubu Prawa i Sprawiedliwości przedstawił poseł-wnioskodawca Marek Suski. - Ustawa ta nie wprowadza zasadniczych zmian. Projekt ma tylko doprecyzować, uszczelnić przepisy, by nie można było ich obchodzić - mówił. Jednak posłowie opozycji przerwali mu krzycząc "hańba".

- Przepisy te mają zapobiegać atakom na Polskę. Takie ataki ostatnio były, zaatakowano naszych ministrów. Można to nazwać wojną hybrydową - ocenił.

Skierował się także do posłów opozycji mówiąc: Ci, którzy krzyczą "hańba", krzyczą o sobie. Wskazał także, że to podczas rządów Platformy dokonywały się ataki na media, między innymi podsłuchując dziennikarzy i atakując Telewizję Trwam.

Suski złożył także poprawkę, która ma przedłużyć czas dopasowania się do przepisów przez siedem miesięcy.

Budka: Stoicie tam, gdzie stało ZOMO

- Jak bardzo musicie się bać, żeby w desperacji dokonywać zamachu na wolne media? - zapytał Borys Budka. - Jak bardzo musicie się bać, żeby narażać bezpieczeństwo swoich obywateli. Robicie to, bo wiecie, że wasza władza się kończy. Boicie się kontroli, boicie się, że media wam patrzą na ręce - ciągnął.

Budka stwierdził, że "władza odebrała rozum i racjonalne myślenie" politykom PiS. - Zdradziliście dzisiaj postulaty sierpnia 80'. Tam trzeci postulat mówił o wolności mediów - mówił.

Polityk KO ocenił, że politycy PiS tają tam, "gdzie stało ZOMO". - Niczym nie różnicie się od Putina, Łukaszenki, Erdogana. To wasze wzorce - zaznaczył.

"Ustawa ta narusza konstytucyjne gwarancje słowa i dostępu do informacji"

Stanowisko Lewicy przedstawiły posłanki Joanna Scheuring-Wielgus oraz Joanna Senyszyn.

- Jeśli pozwolimy na przejęcie TVN24 to rozochocony PiS wprowadzi takie przepisy, żeby przejąć też inne media. Jutro zapukają do Onetu, Radia Zet, Wirtualnej Polski i Polsatu - mówiła Scheuring-Wielgus. - Wezmą również internet. Kaczyński sięgnie po rozwiązania z Rosji, Białorusi, czy Korei - dodała.

Senyszyn natomiast zaznaczyła, że "ustawa ta narusza konstytucyjne gwarancje słowa i dostępu do informacji".

Kosiniak-Kamysz: Kto zagłosuje za tą ustawą, zagraża wolności

Lider ludowców zaznaczył, że "ohydztwo tej ustawy to dwa w jednym". - Zawsze, kiedy się wydaje, że nic gorszego PiS nie wymyśli, okazuje się, że można więcej - ocenił. Dodał, że ustawa jest niezgodna z wartościami: narodowymi, społecznymi i społecznymi, a także z postulatami sierpnia 80' i konstytucją RP.

- Ta ustawa jest wymierzona w wolność i bezpieczeństwo. I tej wolności i bezpieczeństwa będziemy bronić zawsze - mówi Kosiniak-Kamysz. - Po 6 latach waszych rządów myślałem, że jednego nie zepsujecie - relacji z USA. Że może wypchniecie nas z Unii. Ale psuć relacje ze Stanami Zjednoczonymi? - pytał szef PSL.

Kosiniak-Kamysz złożył wniosek o odrzucenie ustawy w drugim czytaniu, ale także poprawkę dotyczącą grona państw dopuszczonych do mediów w Polsce o państwa NATO. - Jak nie poprzecie tej poprawki, to to jest pic na wodę, wasze tłumaczenia o bezpieczeństwie, a będzie to zwykły skok na media -dodał.

Konfederacja składa trzy poprawki

W imieniu klubu Konfederacja poseł Artur Dziambor złożył trzy poprawki dotyczące telewizji publicznej. - Zapominamy o TVP. W imieniu klubu Konfederacji składam trzy poprawki dotyczące waszego prywatnego folwarku - TVP. - przekazał.

Pierwsza dotyczy powoływania zarządu telewizji polskiej i Trybunału konstytucyjnego w tej sprawie. Druga dotyczy wyboru członków KRRiT. -To jest kwestia odpolitycznienia telewizji polskiej i nie powinno być tutaj wątpliwości - mówił.

Natomiast trzecia mówi o finansowaniu TVP i "skandalicznemu 2 mld złotych". - Wytłumaczcie nam i waszym wyborcom, dlaczego Jacek Kurski, "rachonie", "jachimowicze", "ogórki" są ważniejsze od wszystkich, polskich dzieci. O 150 złotych moglibyście zwiększyć każde 500 plus - zakończył.

"Ostrze wymierzone w serce Polski"

Stanowisko Polski 2050 zaprezentował poseł Mirosław Suchoń, który zaczął od stwierdzenia, że "są rzeczy ważne, ważniejsze i wolność". - Dzisiaj na forum parlamentu krzyczymy, że tej wolności nie oddamy. W takich chwilach nie wolno milczeć, bo to oznacza zgodę na niegodziwość władzy. - mówił.

- Ta ustawa jest ostrzem wymierzonym w serce wolnej Polski. Pytam parlamentarzystów PiS. Nie jest wam wstyd, że przynosicie dzisiaj do Sejmu broń? - zapytał polityków partii rządzącej.

Polityk podkreślił, że "udział w likwidacji wolnych mediów jest działaniem na szkodę interesu publicznego". - Ten projekt nigdy nie powinien przekroczyć progu parlamentu, bo jest antydemokratyczny, uderza w najważniejsze wartości, na których oparta jest konstytucja: wolność słowa, pluralizm, praworządność dialog, wolność gospodarcza - wymieniał.

Szramka: Wolę mieć zastrzeżenia do każdej telewizji w Polsce niż mieć możliwość oglądania tylko jednej telewizji

Paweł Szramka z Polskie Sprawy ocenił, że nie widzi korzyści z tej ustawy. - Myślicie, że wszyscy widzowie TVN nagle przeniosą się i zaczną oglądać TVP - podkreślił.

- Wolę mieć zastrzeżenia do każdej telewizji w Polsce niż mieć możliwość oglądania tylko jednej telewizji - zaznaczył Szramka.

Jak będą głosować posłowie?

Pojawia się pytanie o poparcie dla projektu. Wiadomo, że kluby opozycyjne - Koalicja Obywatelska, Lewica, a także PSL zagłosują przeciwko lub wstrzymają się od głosu. Jednak PSL zgłosi poprawkę, która rozszerza katalog państw, na terenie których mogą mieć siedzibę osoby zagraniczne, o państwa należące do NATO. Lewica już zapowiedziała, że zagłosuje za poprawką ludowców.

Także Porozumienie Jarosława Gowina nie poprze całości ustawy po tym, jak we wtorek wieczorem Jarosław Gowin został zdymisjonowany decyzją premiera Mateusza Morawieckiego. Chyba że zostanie przyjęta ich poprawka, której celem jest poszerzenie katalogu państw, na terenie których mogą mieć siedzibę osoby zagraniczne, o państwa należące do OECD, tym samym USA zaliczałyby się do tej grupy, nie znalazła przychylności rządzących.

Wiadomo, że ostatecznie zostali przekonani niepewni ostatnio kukizowcy po tym, jak ich poprawkę zakazująca państwowym firmom kupowania udziałów w spółkach medialnych przyjął Senat. Jedynie Stanisław Tyszka zaznaczył, że nie poprze projektu.

Cały czas nie ma pewności, jak zagłosuje Konfederacja. Podczas wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie na pytania w tej sprawie Robert Winnicki, Grzegorz Braun i Janusz Korwin-Mikke nie chcieli udzielić odpowiedzi. Jest więc możliwe, że ugrupowanie podzieli się, tak jak bywało to już wcześniej. Politycy ugrupowania zapowiedzieli konferencję na godzinę 15. Pierwsze głosowania rozpoczynają się natomiast o 15.30.

Protesty w całej Polsce

We wtorek o godzinie 18 w całej Polsce, bo w blisko 80. miastach rozpoczęły się manifestacje pod hasłem „Wolne media, wolni ludzie, wolna Polska". W ich organizację zaangażowało się wiele fundacji oraz stowarzyszeń, między innymi: KOD, Akcja Demokracja, Ogólnopolski Strajk Kobiet, Grand Press Found, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, czy Stowarzyszenie Sędziów Polskich IUSTITIA.

W Warszawie odbyła się ona pod Sejmem, gdzie zabrali głos między innymi: Seweryn Blumsztajn, prokurator Ewa Wrzosek ze Stowarzyszenia Lex Super Omnia, a także politycy opozycji.

- Im bardziej nieprawa, niegodziwa, skorumpowana władza, tym bardziej zasadza się na wolności obywatelskie, tym bardziej nie lubi, kiedy obywatele są wolni. PiS przez lata krok po kroku knebluje i ucisza wszystkie instytucje kontrolne. Przyszedł czas na niezależne media i my tych mediów musimy bronić - mówiła wicemarszałkini Senatu Gabriela Morawska-Stanecka z Lewicy. - Jeśli nie staniemy w obronie wolnych mediów, to już nikt nie usłyszy jak w Polsce tłumi się legalne demonstracje, nikt nie usłyszy o tym, że ludzi przetrzymuje się na komisariatach bez dostępu do adwokata - podkreśliła.

Natomiast Donald Tusk zwrócił się do rządzących mówiąc: Nie wygracie, bo my nie będziemy milczeć, będziemy głośno krzyczeć, nie będziemy słuchać waszych kłamstw.

Apel złożony w Sejmie

We wtorek po godzinie 13 w Sejmie dziennikarze złożyli apel w obronie TVN, pod którym podpisało się 778 dziennikarzy. Chodzi o projekt nowelizacji ustawy medialnej wniesiony potocznie nazywany „lexTVN”, który w środę ma być procedowany na jednodniowym posiedzeniu Sejmu.

Wysłuchanie publiczne „Kneblowanie demokracji”

W wtorek o godzinie 11 w Senacie rozpoczęła się debata publiczna „Kneblowanie demokracji” zorganizowana przez klub Koalicji Obywatelskiej. Podczas niej eksperci oraz parlamentarzyści wypowiadali się na temat poselskiego projektu nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji.

Oprócz posłów i senatorów KO, Lewicy, Polski 2050 w debacie uczestniczą eksperci z organizacji społecznych i dziennikarskich, m.in. z fundacji Akcja Demokracja, Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, Towarzystwa Dziennikarskiego oraz medioznawcy z Uniwersytetu Warszawskiego.

Posłanka KO Iwona Śledzińska-Katarasińska otwierając debatę podkreśliła, że „ustawa w takiej formie nie powinna być procedowana, a mimo to pani marszałek uznała, ze można pracować nad ustawą, która łamie co najmniej trzy artykułu konstytucji”.

- Bez wolnych mediów nie ma wolnych wyborów, a bez wolnych wyborów nie ma demokracji. My już mamy przedsmak tego, jak się zachowują media rządowe w kampaniach wyborczych. Jeżeli się odbierze widzom, słuchaczom media niezależne, to oni będą skazani na jeden jedyny strumień świadomości prezesa Kaczyńskiego - zaznaczyła.

Towarzystwo Dziennikarskie zaprezentowało materiał pokazujący urywki codziennych "Wiadomości" emitowanych przez TVP. - Chcieliśmy pokazać te wiadomości, (...) żeby przekazać, co nas czekaj, jaki świat byłby bez TVN-u. Nie trzeba już pamiętać PRL-owskiej telewizji, wystarczy obejrzeć "Wiadomości" lub TVP info - mówił prezes Towarzystwa Seweryn Blumsztajn.

- Naszym zdaniem ta ustawa stanowi zagrożenie dla wolności słowa i jest sprzeczna z zasadą demokratycznego państwa prawnego i stanowi zagrożenie dla unijnej swobody przepływu kapitału - stwierdziła z kolei Małgorzata Szuleka z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Nowelizacja ustawy

Projekt nowelizacji ustawy medialnej został zaproponowany przez posła Prawa i Sprawiedliwości Marka Suskiego.

Pod koniec lipca, po ponad pięciu godzinach obrad, sejmowa komisja kultury i środków przekazu przyjęła w całości wraz z przyjętymi poprawami projekt. Pomysłodawcy twierdzą, że ustawa ma chronić rynek medialny przed przejęciami ze strony państw wrogich, opozycja zarzuca, że ustawa uderza w krytyczną wobec polityków rządzącej koalicji stację TVN.

Autorzy nowej ordynacji chcą zmiany art. 35 ustawy z dnia 29 grudnia 1992 roku o radiofonii i telewizji.

Nowelizacja ustawy zmienia art. 35 ust. 2 wskazując, że zawarte w nim ograniczenia mają zastosowanie do spółek zarówno z bezpośrednim, jak i pośrednim kapitałowym udziałem osób zagranicznych, czyli do (polskich) spółek, w których uczestniczy inna spółka polska mająca w charakterze swoich udziałowców lub akcjonariuszy osoby zagraniczne.

Natomiast w art. 35 ust. 3 usuwa się regulację przewidującą, że „spółka zależna od osoby zagranicznej mającej siedzibę lub stałe miejsce zamieszkania w państwie członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego może uzyskać koncesję bez konieczności stosowania ograniczeń z art. 35 ust. 2 ustawy”.

Według nowelizacji koncesja na rozpowszechnianie programów radiowych i telewizyjnych może być udzielona osobie zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego, pod warunkiem, że taka osoba zagraniczna „nie jest zależna od osoby zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie niebędącym państwem członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego”.

Oprócz tego art. 35 ust. 4 mówi o tym, że stosowanie przepisów z art. 35 ust. 1-3 „nie może prowadzić do dyskryminacji podmiotów polskich w stosunku do osób zagranicznych”.

Materiał oryginalny: Ustawa medialna. Sejmowa komisja głosuje nad zaproponowanymi poprawkami - Polska Times

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
To nic innego jak walka propagandowa - chodzi o kneblowanie. Mamy faszyzm w zalążku (faszyzm to taki komunizm przemalowany na czarno). Ani jedni ani drudzy nie lubili gdy ktoś mówił o ich złodziejstwach i zbrodniach. Po to to. Uczciwym media nie przeszkadzają i walczy się na argumenty a nie knebluje.
G
Gość
10 sierpnia, 15:29, Gość:

Je.bać tvn antypolską agenturę

***** PiS, ***** Kaczkę, ***** Morawieckiego, ***** Dudę! Też tak mogę. Teraz merytorycznie, jeżeli TVN jest agenturą to czyją skoro jest amerykański a skoro TVN amerykański to dla przeciwwagi TVP jest bolszewicki, zresztą pasuje z ich propagandą. Zresztą sojusz Kaczyńskiego z Orbanem, przyjacielem Putina czy Salwinim albo LePenn tylko to potwierdzają. Żeby nie TVN to cicho by było o tym że PiS i wymienieni wyżej to złodzieje co sami sobie przyznają podwyżki jak Szydełko kiedyś bo te pieniądze się po prostu im należą. Że też POprzednicy nie byli tacy bezczelni?! A taki Sikorski mógł powiedzieć że mu te ośmiorniczki się należały a Nowak ze swoimi zegarkami w porównaniu z Morawieckim czy Obajtkiem to zwykłe dziadostwo.

Dodaj ogłoszenie