Uśmiechnij się

Redakcja
Piątek, godzina 19.30. Jestem w pracy, właśnie piszę ten felieton. Inni już mają weekend. Co ja tu robię, do diabła?! Po co mi te Pupile?

Ale zerkam na zdjęcia obok, na galerię zwierzaków liczących na Wasze dobre i otwarte serca, na małego Michasia w towarzystwie czupurnego Nero i uśmiecham się. I wiem, po co mi te Pupile i poświęcany ich przygotowaniu każdy piątek.

Dzisiaj na pewno uśmiechnę się jeszcze nieraz. Bo kiedy wrócę do domu z pracy, w drzwiach przywitają mnie dwa psy: wielki i malutki. I stateczny czarny kocur. I znów będę żałować, że nie mam trzeciej ręki, żeby sprawiedliwie głaskać i klepać.
Dlatego muszę się do całej trójki szeroko uśmiechać. Żeby wiedziały, jak je lubię.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie