USA i Niemcy zawarły porozumienie w sprawie gazociągu Nord Stream 2. Jest reakcja Polski

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
Dmitrij Leltschuk/SPUTNIK Russia/East News
Waszyngton i Berlin osiągnęły porozumienie w sprawie kontrowersyjnego gazociągu Nord Stream 2. Przeciwne budowie były między innymi Ukraina i Polska.

Stany Zjednoczone i Niemcy osiągnęły porozumienie w sprawie kontrowersyjnego rosyjskiego gazociągu.

Waszyngton tłumaczy, że porozumienie to ma uniemożliwić Rosji wykorzystanie gazociągu jako środka nacisku na Europę.

Victoria Nuland, asystent sekretarza stanu w amerykańskim Departamencie, powiedziała, że to „zły rurociąg”, ale umowa przewiduje sankcje wobec Moskwy, jeśli będzie próbowała szantażować Ukrainę. Zdaniem Ukrainy, Nord Stream 2 zagraża jej bezpieczeństwu.

Od 2014 roku Ukraina walczy ze wspieranymi przez Rosję separatystami na wschodzie kraju. W 2014 Rosja zaanektowała również Półwysep Krymski. Kijów obawia się inwazji Rosji na pełną skalę, gdy Nord Stream 2 będzie gotowy. Inwestycja o długości 1230 km pod Morzem Bałtyckim jest prawie gotowa i podwoi eksport rosyjskiego gazu do Niemiec.

Ukraina może na tym projekcie stracić ok. 3 miliardów dolarów rocznie z tytułu opłat za tranzyt gazu. Polska jest również przeciwna gazociągowi, który biegnie z Wyborga w Rosji do Lubmina w Niemczech. Zdaniem Warszawy, projekt o wartości 10 miliardów dolarów zagraża bezpieczeństwu Europy Środkowo-Wschodniej.

Rosja temu zaprzecza i opisuje gazociąg jako komercyjnie korzystny dla wszystkich zaangażowanych w jego budowę.

Według Associated Press, zgodnie z warunkami umowy amerykańsko-niemieckiej, Ukraina otrzyma 50 milionów dolarów kredytów na technologię zielonej energii oraz gwarancję spłaty opłat za tranzyt gazu, które straci przez ominięcie rurociągu do 2024 roku.

W maju administracja prezydenta USA Joe Bidena uchyliła sankcje wobec firmy budującej rurociąg, pomimo silnego sprzeciwu Republikanów. Zdaniem analityków, Biały Dom Bidena sprzeciwiał się rurociągowi, ale nie chciał ryzykować transatlantyckiego rozłamu z Niemcami w czasie, gdy próbuje dotrzeć do europejskich sojuszników.

Przeciwne gazociągowi były Ukraina i Polska. Po komunikacie niemieckiego MSZ i amerykańskiej administracji, głos zabrali szefowie MSZ Polski i Ukrainy. Zbigniew Rau oraz Dmytro Kuleba, wydali oświadczenie, przypominając, że decyzję o budowie rurociągu Nord Stream 2 podjęto w 2015 r., kilka miesięcy po tym, jak Rosja dokonała inwazji i nielegalnej aneksji terytorium Ukrainy. „Decyzja o zbudowaniu rurociągu (...) doprowadziła do kryzysu bezpieczeństwa, wiarygodności i politycznego w Europie”.

„Obecnie, ten kryzys jest znacząco pogłębiony wskutek rezygnacji z prób zatrzymania uruchomienia rurociągu NS2. Ta decyzja stworzyła zagrożenie dla Ukrainy i Europy Środkowej w wymiarach politycznym, militarnym i energetycznym, jednocześnie wzmacniając potencjał Rosji do destabilizacji sytuacji bezpieczeństwa w Europie oraz utrwalając podziały w gronie państw członkowskich NATO i Unii Europejskiej” – mowa w oświadczeniu.

Zdaniem ministra Rau i Kuleba powinno się przeprowadzić rozmowy z wszystkimi państwami, które negatywnie odczują efekty uruchomienia rurociągu.

„Niestety, dotychczasowe propozycje skompensowania tego deficytu są powierzchowne i nie mogą być uznane za wystarczające do tego, by w sposób efektywny ograniczyć zagrożenia stworzone przez NS2. Wzywamy USA i Niemcy do podjęcia kroków w celu znalezienia adekwatnej odpowiedzi na rodzący się kryzys bezpieczeństwa w naszym regionie, którego jedynym beneficjentem jest Rosja” – czytamy w komunikacie.

Warszawa i Kijów zapewniają, że będą dalej współpracować z sojusznikami i partnerami w niwelowaniu negatywnych efektów NS2.

„Polska i Ukraina będą współpracować ze swoimi sojusznikami i partnerami, aby przeciwstawiać się NS2 do czasu wypracowania rozwiązań kryzysu bezpieczeństwa przezeń wywołanego, w celu zapewnienia wsparcia państwom aspirują-cym do członkostwa w zachodnich instytucjach demokratycznych oraz zredukowania zagrożenia dla pokoju i bezpieczeństwa energetycznego” – zawarto w komunikacie.

To trzeba zobaczyć na własne oczy! TOP 10 najdziwniejszych g...

Jedna ładowarka do tabletów i smartfonów?

Wideo

Materiał oryginalny: USA i Niemcy zawarły porozumienie w sprawie gazociągu Nord Stream 2. Jest reakcja Polski - Polska Times

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stasia Zołza
22 lipca, 15:45, Gość:

Co na to Donald T ?Angela kazała cicho siedzieć ? , a lewacka opozycja ?

23 lipca, 06:17, Gość:

Nie uważam się za lewacką opozycję, ale powiem ci, co ja na to. Gdyby Polacy mieli więcej oleju w głowie, toby się do tej inwestycji przyłączyli. Sprzeciw jest dowodem na to, że najlepiej nam wychodziło zawsze głupie liberum veto. Bez względu na konsekwencje. Nie bo nie. Przyjaźń polsko-rosyjska jest dla nas jedyną drogą.

Zgadza się. Przecież nie chcemy ruskiego gazu. A gdzie jest zapisana że ruscy mają obowiązek przez Polskę prowadzić swoje rurociągi. Nie kto inny jak Maciarewicz krzyczał że przez rurociąg będą nas szpiegować jak lekarz robiący kolonoskopię. Nasza umowa gazowa z Gazpromem kończy się 2022 roku. I rurociąg jamalski będzie pusty.

G
Gość
22 lipca, 15:45, Gość:

Co na to Donald T ?Angela kazała cicho siedzieć ? , a lewacka opozycja ?

Nie uważam się za lewacką opozycję, ale powiem ci, co ja na to. Gdyby Polacy mieli więcej oleju w głowie, toby się do tej inwestycji przyłączyli. Sprzeciw jest dowodem na to, że najlepiej nam wychodziło zawsze głupie liberum veto. Bez względu na konsekwencje. Nie bo nie. Przyjaźń polsko-rosyjska jest dla nas jedyną drogą.

G
Gość
Niemcy w sferze faktów gospodarczych są bardzo konsekwentne i nieuczciwe wobec innych państw UE. Był nordstream1, jest nordstream2 a mówi się o nordstream3, pomimo tego, że jest to rażącym naruszeniem interesów całej wspólnoty, nie tylko krajów wschodniej i centralnej Europy. Opłaca się jednak Niemcom i dlatego będzie promowany wbrew pozostałym państwom. Ba, dla Gazprom'u tworzy się specjalne warunki, które chronią go przed istniejącym prawem UE. Tak będzie z każdym interesem nie tylko gospodarczym ale i politycznym oraz militarnym, który opłaca się Niemcom.
G
Gość
Amerykanie zawsze nas Polaków zdradzali i robili w bambuko ! To żaden sojusznik ! Tuż po zakończeniu II WŚ woleli pomagać oblężonym przez sowietów SS-manom we wschodnim Berlinie. Nie byliśmy zaproszeni na wielką paradę zwycięstwa pomimo milionowych ofiar podczas gdy takie Fiji było ... a nie brało udziału w wojnie ! Sprzedali nas ruskim pomimo, że gen. Anders bardzo zabiegał aby nas włączyć w 1951 roku do NATO. Dobrze się chociaż stało, że będą musieli mieć wizy do strefy Schengen bo nasi nie potrafią nawet tego wywalczyć ale za to [orbaźliwe] dają od ręki i ile chcą. Co raz bardziej rozumiem co powiedział Macron, że należy obawiać się Rosji, Chin i USA.
G
Gość
Co na to Donald T ?Angela kazała cicho siedzieć ? , a lewacka opozycja ?
G
Gość
Polska tak dba o swój wizerunek na świecie, że nikt poważnie nie traktuje Polski.

Stąd też działania MSZ na nic się nie zdadzą, gdy nie mamy przyjaznych nam krajów nie tylko w Europie ale i na świecie.
Dodaj ogłoszenie