Urząd Miejski w Białymstoku ma za wąski podjazd dla niepełnosprawnych (zdjęcia)

Tomasz Mikulicz
Tomasz Mikulicz
A tu miało być udogodnienie dla kobiet z wózkami, a wyszło jak widać. Trzeba podnieść wózek, by wjechać - pokazuje Kazberuk. Wojciech Wojtkielewicz
Nie można było od razu zrobić jak trzeba? Nie. Bo wykonawca czekał, aż urząd powie, czy likwidować pobliski parkanik

- Ten podjazd nie dość, że jest za stromy, to jeszcze i za wąski. Ma 80 centymetrów, a powinien - 120. Mam tu wjechać jednym kółkiem? - denerwuje się Władysław Kazberuk.

Wybraliśmy się z nim przed urząd miejski, gdzie zbudowano właśnie schody z podjazdem dla niepełnosprawnych. Podszedł do nas wykonawca robót. Powiedział, że schody trzeba jeszcze przerabiać. Dlaczego nie wykonano ich od razu tak jak trzeba?

Zobacz równie: Kanary nie miały litości. Niepełnosprawny skasował bilet, ale i tak dostał mandat

- Czekaliśmy, aż urzędnicy zdecydują, czy mamy rozbierać parkanik. Chcieliśmy zrobić na razie coś tymczasowego - powiedział nam.

A co z drugimi schodami z podjazdem dla wózków dziecięcych? Zabrakło materiału, by połączyć podjazd z chodnikiem?

- Prace jeszcze nie są skończone. Przerwały je trudne warunki pogodowe - twierdzi Anna Kowalska z magistratu.

Przeczytaj też: Teatr Dramatyczny w Białymstoku jedzie do niepełnosprawnego widza po aferze z windą

W zeszłym tygodniu Władysław Kazberuk napisał do prezydent list, w którym stwierdził, że miastu opornie idzie likwidowanie barier architektonicznych, z którymi borykają się niepełnosprawni.

- W 2015 roku w samych tylko białostockich placówkach oświatowych powstały trzy windy, pochylnia i platforma schodowa, a w 2016 roku: trzy podjazdy, cztery windy i cztery platformy - odpowiada Anna Kowalska.

Działająca przy prezydencie komisja ds. dostosowania przestrzeni miejskiej do potrzeb osób niepełnosprawnych zaproponowała, że w przyszłym roku trzeba m.in. wybudować windę w Muzeum Wojska, Galerii Arsenał i Pałacyku Gościnnym. Pojawił się też postulat, by likwidować bariery w dostępie do lokali wyborczych. Na 169 tylko 60 jest przystosowanych do potrzeb inwalidów.

- To i tak jeden z lepszych wskaźników w porównaniu z innymi miastami - podkreśla Kowalska.

Zobacz też: Białystok. Miejski Zespół Orzekania ds. Niepełnosprawności uznał za zdrowego. Po tygodniu zmarł

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
ja
W dniu 16.12.2016 o 18:08, Dorota napisał:

Przecież inwalidzi mają duży  podjazd z drugiej strony urzędu więc o co chodzi.

 

Ty samochodem możesz wjechać pod same drzwi urzędu, ale niepełnosprawnemu lub rodzicowi z dzieckiem w wózku kilka lub kilkadziesiąt metrów to różnica. A ten bubel to marnowanie miejskich pieniędzy.

D
Dorota

Przecież inwalidzi mają duży  podjazd z drugiej strony urzędu więc o co chodzi.

t
termin

Tak to jest z urzędasami myślą miesiącami , a później  chcą w dwa dni mieć gotowe. Terminy ustalają ludzie nie mający pojęcia o pracy. I robione jest szybko byle jak , aby zdążyć w terminie.

Taka prawda.

L
LouCypher

A ile sklepów medycznych i placówek służby zdrowia nie ma podjazdów dla niepełnosprawnych chociaż NFZ tego wymaga...

K
Karol

Jaki durny i badziewiasty  "URZĄD" taki i podjazd. Wstyd. Oczywiście prace zaczęto jak zwykle idiotycznie w grudniu. Efekt jak widać. Czy wszystkie te przygłupie urzędasy przechodząc tam i z powrotem nie widza co jest grane ??? Żadnego wytłumaczenia dla indolencji władz !!

Dodaj ogłoszenie