Urząd miejski rozbiera budynek przy Wrocławskiej. Pięć rodzin ma zamieszkać razem [ZDJĘCIA]

Urszula Ludwiczak
Urszula Ludwiczak
Mieszańcy decyzją o opuszczeniu ich domu i przeprowadzce do wspólnego mieszkania są zaskoczeni. - Na pewno nie będziemy bierni - mówią i zapowiadają walkę.
Mieszańcy decyzją o opuszczeniu ich domu i przeprowadzce do wspólnego mieszkania są zaskoczeni. - Na pewno nie będziemy bierni - mówią i zapowiadają walkę. Andrzej Zgiet
Udostępnij:
Czy my jesteśmy winni, że tu mieszkamy, dlaczego nas tak traktują? - pytają mieszkańcy domu przy ul. Wrocławskiej 7. - Jak mamy się stąd wyprowadzić?

To jakiś koszmar. Ta decyzja spędza nam sen z powiek - alarmują mieszkańcy, którzy już jutro mogą stracić dach nad głową. Budynek przy ul. Wrocławskiej 7, w którym większość z nich mieszka od kilkudziesięciu lat, ma być rozebrany pod potrzeby budowy obwodnicy miasta. Przez nieruchomość ma przebiegać Aleja Niepodległości. Kiedy dokładnie ma rozpocząć się inwestycja na razie nie wiadomo, tym bardziej, że niedawno została też zaskarżona decyzja środowiskowa w tej sprawie.

Czytaj też: Trasa Niepodległości to nowa zachodnia obwodnica Białegostoku. Podziemna (wideo, wizualizacja)

Tymczasem w czwartek do mieszkańców dotarła decyzja o wydaniu budynku pod potrzeby inwestycji. Mają się wynieść jutro rano. W zamian miasto zaoferowało mieszkanie przy ul. Boboli. To 64 metry: dwa pokoje, kuchnia, łazienka. Nawet nieźle, tyle że zamieszkać miałoby tam pięć rodzin - w sumie 10 osób. Tyle bowiem obecnie mieszka przy ul. Wrocławskiej 7. Ale podejmując decyzję, magistrat uznał, że budynek to obiekt jednolokalowy.

Czytaj też: Zachodnia obwodnica miasta. Mieszkańcy mówią nie

- I to mimo że w papierach od lat 60. wiadomo, że jest inaczej - mówi Marek Syty, jeden z mieszkańców. - Mamy nawet wydane 28 września zaświadczenie z departamentu architektury, że to budynek wielolokalowy. Ale okazuje się, że to nie wystarczy. Urząd oczekuje podziału notarialnego. Tylko jaki to ma sens, wchodzić nam w koszty, gdy wiadomo, że za chwilę i tak to będzie wyburzane?

- Gdy przysyłają do nas decyzje o podatkach, to też jesteśmy budynkiem wielolokalowym, bo pisma są do każdego osobno, na lokal nr 1 czy 2 - dodają mieszkańcy. - Teraz nagle okazuje się, że tu nie ma lokali!

Mieszkańcy starali się sami wyjaśniać swoją sytuację. - Chodziliśmy po urzędach, odsyłali nas z pokoju do pokoju, zbywali, chyba, aby nas uciszyć. A potem won. I tak się stało - mówią mieszkańcy. - Mamy nagle się wynieść.

Dalsza część artykułu na kolejnej stronie

Teraz w domu przy Wrocławskiej 7 mieszka pięć rodzin. Warunki skromne, nie ma tu kanalizacji. Każda rodzina ma takie samo 24-metrowe mieszkanie: pokój z małym aneksem kuchennym. Mieszkają tu po jednej, dwie lub trzy osoby, zwykle od wielu lat.

- Mieszkam tu od urodzenia, teraz z mężem i synem - mówi Janina Samojluk. - Nie trzeba mi nic większego, żadnych luksusów. Wystarczy takie mieszkanie, jak mam.

- Tu mieszkają starsze osoby, schorowane. Jak nas tak będą traktować, to my wyniesiemy się na Boboli, ale trochę dalej, na cmentarz - dodaje Halina Zachorowska.

- Poza wszystkim, chyba pomylono też definicję mieszkania zastępczego z zamiennym - zaznacza Marek Syty. - W zastępczym wystarczy 5 mkw. na osobę, w zamiennym powinno to być 10. Czyli na 10 osób powinno być to 100 metrów, a nie 64, jak nam teraz zaoferowano.

Mieszkańcom pomoc obiecali już radni miejscy PiS. Chcą aby wojewoda zniósł rygor natychmiastowej wykonalności decyzji. - Będziemy domagać się, aby urzędnicy tę decyzję wstrzymali, przynajmniej do czasu uregulowania sytuacji prawnej, wyjaśnienia sytuacji podziału lokali - mówi Tomasz Madras z PiS. - Wrzucenie pięciu rodzin do jednego małego mieszkania, to jak wyrzucanie ludzi na bruk. Nie wyobrażam sobie aby w dzisiejszych czasach takie miasto jak Białystok mogło tak postępować.

Rzeczniczka magistratu Urszula Mirończuk wczoraj nie odbierała telefonu.

Wideo

Komentarze 23

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zosienka
Wszyscy potraficie oceniać nie znajac tak naprawdę sprawy od podszewki.to nie rodziny są tu winne tylko urzędasy którym zależy jak najszybciej wykurzyc mieszkancow i zaplacic grosze za dzialke ten dom stoi tam od wieków.ludzie tam mieszkają po sześćdziesiąt kilku lat.niektórzy od urodzenia.
T
Tutejszy

Kwaterunek jak po wojnie do jednego lokalu wszystkie,najwidoczniej wojna trwa dalej,..Nasuwa się zapytanie kim trza być i co ukończyć,aby podejmować tak światłe decyzje...Niezły szłtajbałtaj i żulików urzędniczych multum,mózg ludzki służy do myślenia i to świadomego,a nie do zaspokajania widzi mi się,najtańszą opcją...Proponuję okres próbny wydającemu taka decyzję wraz ze swoja rodziną plus z osiem osób,a później po miesiącu opiszesz np na tym wątku wytworze swoje i swojej rodziny wrażenia...

G
Gość
W dniu 03.10.2016 o 16:48, @@@ napisał:

   Pudła, kartony, worki, torby, meble i kilka dni...Spakowanie dobytku całego życia w parę dni to zdecydowanie za mało ! . 

Ile dobytku może być na 24 m. Znam faceta co miał mieszkanie ok 40 m. i jeszcze szopkę, wszystko w jeden dzień spakował, załadował i przewiózł do nowego domu.

n
nie ma sprawy

Nie widzę problemu, właściciele otrzymają zapłatę za swoją nieruchomość, i zrobią co zechcą, mamy wolny kraj i demokrację.

n
nie wróci ?

pamiętam czasy, kiedy ludzie szukali domów przeznaczonych do rozbiórki, załatwiali zameldowanie i czekali na nowiutkie mieszkanie za darmo - to było bardzo dawno ( za tzw. komuny ).

@@@
W dniu 03.10.2016 o 12:53, bolek napisał:

Spoko spakuj dobytek całego życia w parę dni o ja PRDLĘ to jest szok i mieszkanie 64 m2 za działkę z domem to chyba kpina hehe jak miasto sprzedaje to lubi sobie policzyć za m2 a jak zabiera to uważa zawsze że to nic niewarte ..  No tak a z urzędnikami to jak w bajce Asteriksa kto oglądał ten wie.

 

Pudła, kartony, worki, torby, meble i kilka dni...
Spakowanie dobytku całego życia w parę dni to zdecydowanie za mało !

 

.

l
lusia

Zwierzęta w białostockim akcencie ZOO są o wiele lepiej traktowane, niż starsi ludzie przez magistrackich urzędasów z Tłustolaskim na czele ! Mieszkańcy tego domu powinni w trybie awaryjnym ściągnąć ekipę telewizyjną  z Elżbietą Jaworowicz na czele, niech się cała Polska dowie co to takiego Białystok, będzie to bardzo dobra "reklama" miasta !!!

O
Oczy otwarte
W dniu 03.10.2016 o 14:39, wsztok_fm napisał:

Może i masz otwarte oczy ale nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, nie pierwszy raz.Przecież napisałem, że ci ludzie od 40 lat żyją w zawieszeniu bo zaplanowano trasę, przeciwko budowie której protestują protestanci, którzy przyjechali 20 lat temu spod itd...Czasami zamknij oczy, pomyśl chwilę i dopiero wtedy pisz.

I nie musisz ich obrażać że są z Hajnówki czy z Suchowoli  tylko na obrażanie cię stać

O
Oczy otwarte
W dniu 03.10.2016 o 14:39, wsztok_fm napisał:

Może i masz otwarte oczy ale nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, nie pierwszy raz.Przecież napisałem, że ci ludzie od 40 lat żyją w zawieszeniu bo zaplanowano trasę, przeciwko budowie której protestują protestanci, którzy przyjechali 20 lat temu spod itd...Czasami zamknij oczy, pomyśl chwilę i dopiero wtedy pisz.

co ty pieprzysz 40 lat temu nikt nawet nie myślał że jakieś osiedla powstaną  a Wrocławska jest jedną z najstarszych ulic Starosielc  a Słoneczny stok to była w tym czasie tylko tablica na polu zboża o jakich ty w tamtym czasie obwodnicach słyszałeś  chodzi o to by zniszczyć Starosielce jak Bojary więc nie pisz bo za młody jesteś 

G
Gość

Przecież Truskolaski nie umie z ludźmi inaczej, powtórka z ul. Angielskiej i Kopernika

G
Gość
W dniu 03.10.2016 o 12:35, Gość napisał:

Czy jakiś urzędnik odpowie za to?? za to odsyłanie z pokoju do pokoju, za "przydział" lokalu jednego dla wszystkich.. KTO ZA TO ODPOWIE?? Jakich my mamy urzędników?? Pytam również o...iloraz inteligencji?!

Ich jest 1300 w UM.

O
Oczy otwarte
W dniu 03.10.2016 o 14:00, Gość napisał:

Potrafię zrozumieć że wiele osób lubi się wyżywać na urzędnikach przy każdej okazji. Ale na pewne rzeczy o których pisze Poranny należało by podchodzić z pewnym dystansem. Przeważnie jest sprawa przedstawiana jednostronnie. Nie popieram tu działań urzędników. Ale nie jest to opisane dokładnie, ani status prawny tej działki, domu, czy lokali. Przyjść popłakać do kuriera może każdy, a w rzeczywistości może być całkiem inaczej. Było wielu cwaniaków którzy właśnie w ten sposób dorobili się po kilka mieszkań za jeden dom, który i  tak stał pobudowany nielegalnie, bo w planach była przewidziana budowa drogi.

Ciekawe pewnie za ten wpis to pochwałę od tego panka z Kapic pochwałę dostaniesz tylko pamiętaj że ci ludzie tam mieszkali jak twój pan ze słomą w butach łaził

w
wsztok_fm
W dniu 03.10.2016 o 14:32, Oczy otwarte napisał:

Nie znasz tych ludzi a ja widzę kilka osób które już 40 lat temu tam mieszkały więc ich nie obrażaj 

Może i masz otwarte oczy ale nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, nie pierwszy raz.

Przecież napisałem, że ci ludzie od 40 lat żyją w zawieszeniu bo zaplanowano trasę, przeciwko budowie której protestują protestanci, którzy przyjechali 20 lat temu spod itd...

Czasami zamknij oczy, pomyśl chwilę i dopiero wtedy pisz.

O
Oczy otwarte
W dniu 03.10.2016 o 13:35, wsztok_fm napisał:

Chyba nie masz racji.Urzędas który przygotował taką ofertę powinien zostać pociągnięty do odpowiedzialności. Za wielorodzinny dom z działką w super lokalizacji oferują mieszkanie 64m, to jest kpina.Problem jest chyba gdzie indziej. Wywłaszczenie jest przeprowadzane przed wypłatą odszkodowania, mieszkanie jest pewnie tymczasowe, na czas trwania procedur. Jest całkiem sporo spraw gdzie dokonano wywłaszczenia a odszkodowania jeszcze nie wypłacono. W tym samym czasie protestanci spod Suchowoli, Hajnołki i pozostali, cieszą się, że skutecznie blokują budowę trasy. Budowę, która jest w planach od 40 lat. Tyle lat czekają na wywłaszczenie ci ludzie i nie mogą wykonać żadnego ruchu. Nikomu nie sprzedadzą bo nikt nie kupi. Nie tylko oni, takich zawieszonych "inwestycji" jest całkiem sporo.

Nie znasz tych ludzi a ja widzę kilka osób które już 40 lat temu tam mieszkały więc ich nie obrażaj 

G
Gość

Potrafię zrozumieć że wiele osób lubi się wyżywać na urzędnikach przy każdej okazji. Ale na pewne rzeczy o których pisze Poranny należało by podchodzić z pewnym dystansem. Przeważnie jest sprawa przedstawiana jednostronnie. Nie popieram tu działań urzędników. Ale nie jest to opisane dokładnie, ani status prawny tej działki, domu, czy lokali. Przyjść popłakać do kuriera może każdy, a w rzeczywistości może być całkiem inaczej. Było wielu cwaniaków którzy właśnie w ten sposób dorobili się po kilka mieszkań za jeden dom, który i  tak stał pobudowany nielegalnie, bo w planach była przewidziana budowa drogi.

Dodaj ogłoszenie