Upalny weekend w Podlaskiem. Temperatura może wynieść nawet 32 stopnie Celsjusza

Alicja Olchanowska
Alicja Olchanowska
Szykuje się bardzo upalny weekend. Miasto postanowiło ułatwić życie mieszkańcom miasta i zainstalowało kurtyny wodne na Rynku Kościuszki. Wojciech Wojtkielewicz
Meteorolodzy przestrzegają przed upałem. Przez najbliższy weekend (18-20 czerwca) w naszym województwie temperatura wyniesie co najmniej 30 stopni Celsjusza. Na południu i południowym wschodzie może dobić do 32 stopni!

Według Tomasza Siemieniuka z Biura Prognoz w Białymstoku, w najbliższych trzech dniach, począwszy od piątku, możemy się spodziewać temperatury w zakresie ok. 29-32 stopni Celsjusza. Szczególnie gorąco będzie w południowej i południowo-wschodniej części regionu, gdzie temperatura dobije do 32 stopni.

- Wszystko wskazuje na to, że najwyższe temperatury będą w sobotę. Tego dnia temperatura w regionie przekroczy 30 stopni Celsjusza, a w południowej i południowowschodniej części województwa może wynieść nawet 32 stopnie Celsjusza - tłumaczy Tomasz Siemieniuk z białostockiego biura prognoz.

Z kolei niedziela ma być trochę chłodniejsza, głównie za sprawą zachmurzenia.

- W niedzielę od wschodu może się zachmurzyć i temperatura będzie oscylowała w granicach 28 stopni Celsjusza, w porywach do 30 - dodaje meteorolog.

Zachmurzenie będzie we wschodniej części województwa. Niewykluczony jest też krótkotrwały, przelotny deszcz w okolicach popołudnia.

Za to nocami możemy poczuć lekką ulgę. Z piątku na sobotę białostoccy meteorolodzy przewidują 13-16 stopni Celsjusza, a kolejnej nocy na Podlasiu ma być od 14 do 17 stopni. Z niedzieli na poniedziałek szykuje się najcieplejsza temperatura, może wynieść nawet 18 stopni.

Jak chronić się przed upałem?

Na czas upalnej pogody lekarze zalecają pozostanie w domu czy na podwórku w cieniu. Szczególnie odradza się opalania i wystawiania skóry na słońce. Oczywiście trzeba pamiętać o nawadnianiu i nakryciu głowy.

Na upały powinni szczególnie uważać seniorzy i małe dzieci.

- Starsi ludzie mają zwyczaj robić zakupy o w godzinach 12-13. Wtedy są największe upały. Dlatego powinni chodzić na zakupy albo w godzinach porannych albo popołudniowych kiedy jest chłodniej. - wyjaśnia dr Joanna Zabielska-Cieciuch.

Z kolei dzieci mają mniejszą barierę ochronną skóry, dlatego są bardziej podatne na poparzenia i udary.

Lekarz radzi również, by w domu zasłaniać okna, tak aby nie promienie słoneczne nie dostawały się do mieszkania. Szczególnie odradza opalania się w taką pogodę, a jeśli jesteśmy zmuszeni pozostać na słońcu, koniecznie należy użyć kremów z filtrem.

Na czas upałów trzeba uważać na klimatyzację. Z pozoru urządzenie, które pozwala się ochłodzić i poczuć lepiej podczas upałów, może spowodować chorobę.

- Duże różnice temperatur sprzyjają infekcjom. Dotyczy do zwłaszcza klimatyzacji w samochodach, kiedy ludzie przebywają w chłodnym aucie po czym wychodzą na zewnątrz, gdzie temperatura wynosi 30 parę stopni. Takie postępowanie często kończy się anginą lub zapaleniem zatok - przestrzega dr Joanna Zabielska-Cieciuch.

Co jeść i pić?

Jeśli chodzi o posiłki, zaleca się dania lekkostrawne, warzywa sałaty, owoce, jogurty i kefiry. Dr Joanna Zabielska-Cieciuch odradza w tym czasie gotowania potraw wymagających długiego stania w kuchni i pieczenia ciast.

- Nie należy przesadzić z jedzeniem lodów. Duża różnica temperatur również może spowodować infekcję gardła i zatok. W okresie letnim jest najwięcej angin - mówi lekarz.

Tak samo z zimnymi napojami. Chłodne trunki z lodówki to też łatwy sposób na chorobę. Dlatego dr Zabielska-Cieciuch zaleca pić napoje w temperaturze pokojowej.

W upały trzeba pamiętać o elektrolitach. Mowa tu nie tylko o piciu wody, co jest podstawą, ale np. kompoty, herbaty, można zaparzyć sobie miętę. Bardzo zdrowo jest też pić kawę zbożową, zawsze polecam ją moim pacjentom. Wystarczy przygotować rano dzbanek takiej kawy i odstawić do wystygnięcia - zdradza nam dr Zabielska-Cieciuch.

Zbyt długie przebywanie na słońcu grozi poparzeniami i udarem słonecznym.

- Słońce jest zdradzieckie, tego się nie czuje. Wystarczy 15-20 min na słońcu i już można poparzyć skórę. Poparzenie cuzje się dopiero po kilku godzinach, kiedy skóra robi się czerwona, piekąca, gorąca. W poparzeniu drugiego stopnia występują bąble i pęcherze - tłumaczy dr Zabielska-Cieciuch.

Drugim zagrożeniem przebywania na słońcu jest udar słoneczny. Jego objawy to: nudności, wymioty i wysoka gorączka.

- Osoba, która zachoruje na udar słoneczny może mieć nawet do 40 stopni gorączki. Na udar trzeba brać paracetamol i walczyć o obniżenie temperatury - wyjaśnia lekarz.

Doktor Zabielska-Cieciuch radzi, by najbliższy weekend spędzić w ogródku, na działce i trzymać się cienia. Wszyscy, którzy w weekend wybiorą się nad wodę, muszą bardzo często smarować się kremem z filtrem.

Białostoczanie a upały

Aby pomóc białostoczanom w zmaganiu się z upałem, miasto zamontowało kurtyny wodne na Rynku Kościuszki. Dzisiaj (18 czerwca) o godzinie 14 było tam pełno ludzi. Wszyscy korzystali z możliwości ochłodzenia się.

- Wystarczy spojrzeć, że przechodnie wybierają drogę środkiem chodnika, tam gdzie są kurtyny. To oczywisty znak, że takie coś było nam potrzebne - mówi Artur.

Osobiście nie przeszkadzają mu wysokie temperatury, jednak w upalny weekend woli unikać słońca i zabiera rodzinę do Białowieży.

- Jedziemy schować się w cieniu puszczy - dodaje.

Kasia i Zuza również uważają, że kurtyny wodne to dobry pomysł. Same jednak trzymały z dala od tryskającej wody.

- Nie przepadam za upałami - twierdzi Kasia. Sobotnie popołudnie planują spędzić poza domem.

- Chcemy wybrać się na plażę na Dojlidy albo spotkać się gdzie indziej ze znajomymi - zwierza się Zuzia.

Wydaje się, że największym fanem kurtyn wodnych okazał się Biscuit. To pies Oli, któremu tak spodobał się strumień wody, że nie chciał od niego odejść.

- Nie lubię upałów. W taką pogodę wolę zostać w domu i pić chłodne napoje - opowiada Ola.

W weekend nie planuje żadnego wyjazdu, ponieważ musi się uczyć. Studiuje w Niemczech, przyjechała do Białegostoku odwiedzić rodzinne strony.

- Nie mogę w pełni skorzystać z tego pobytu, ponieważ ciągle mam wykłady online - smuci się Ola.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
18 czerwca, 17:36, Gość:

P. Rudnicki- proszę o zraszacze w gondolach.

W Wenecji?

G
Gość

P. Rudnicki- proszę o zraszacze w gondolach.

Dodaj ogłoszenie