Ul. Składowa: Potrącenie rowerzystki (zdjęcia)

(jch)
Około 40 letnia rowerzystka przejeżdżała przez przejście dla pieszych. Potrącił ją mężczyzna kierujący audi.
Ul. Składowa: Potrącenie rowerzystki (zdjęcia)
Internauta

(fot. Internauta)

Do potrącenia doszło we wtorek około 16 na ulicy Składowej przy restauracji McDonald's

- Rowerzystka przejeżdżała przez przejście dla pieszych i została potrącona przez Białorusina kierującego audi - napisał do nas Internauta. - Rowerzystka w kołnierzu została przewieziona karetką na badania.

Winę w tym wypadku prawdopodobnie ponosi rowerzystka.

Zobacz także nasz serwis Uwaga wypadek!

Ten artykuł powstał dzięki internaucie. Informacje, zdjęcia lub wideo, którymi chciałbyś się podzielić, wyślij na maila [email protected].

Wideo

Komentarze 20

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 19.09.2014 o 12:43, Gość napisał:

... w biegacza, który świecił się od odblasków jak choinka i nie trudno go było zauwazyć...

Pomyłka, miało być nie zauważyć

G
Gość

Środa ok. 18.45, droga do Olmont, szarówka, rowerem jedzie ojciec z synem. Syn z przodu, śiatełko jest, ojciec z tyłu - świateł brak, nastepnie pierwsza jedzie matka - światła są, jako drugi jedzie ojciec z dzieckiem w siodełku - oczywiście oświetlenia brak. No i na koniec perełka: zakapturzony de..l bez świateł ze spuszczonym łbem mało co nie wjechał w biegacza, który świecił się od odblasków jak choinka i nie trudno go było zauwazyć. Przecież ci ludzie sami proszą się o śmierć.

l
lurker
W dniu 17.09.2014 o 17:45, Gość napisał:

Dlaczego cały czas mowa o obowiązkach kierowcy?

Bo dla pieszych i rowerzystów jest nienaturalnym intruzem uzbrojonym w niebezpieczne narzędzie. Mając tego świadomość kierowca powinien myśleć o tym co robi, zamiast zajmować się gadaniem przez telefon, lub rozmyślaniem o problemach w pracy. W Polsce jest i tak luz, bo nie ma z automatu orzekanej winy kierowcy przy zdarzeniach na przejściach/przejazdach. 

Najechanie na pieszego stanowi ponad 1/4 wypadków, co roku w ten sposób ginie ponad 3000 ludzi, najwięcej zdarzeń ma miejsce w terenie zabudowanym, przy dobrej widoczności i doskonałych warunkach jazdy. Ponad 80% zdarzeń wynikła z winy kierujących samochodami. W znacznej mierze wypadki te powstały z powodu nie udzielenia pierwszeństwa pieszemu, nieprawidłowego przejeżdżania przejść dla pieszych, niedostosowania prędkości do warunków ruchu.

Do większości wypadków, w których poszkodowani zostali rowerzyści przyczynili się  kierujący samochodami osobowymi. W znacznej mierze wypadki te powstały z powodu nie udzielenia pierwszeństwa przejazdu,nieprawidłowego wyprzedzania.
Czy to nie są wystarczające argumenty, aby jeszcze więcej wymagać od kierowców?
I jeszcze raz powtarzam: myśleć o tym, co się robi i o tym, co mnie czeka np. po wykonaniu skrętu, bo na 99% będą tam pasy, a na nich mający pierwszeństwo i nie chronieni blachą piesi lub rowerzyści.
Kluczem do sukcesu jest zrozumienie że:
- zielona strzałka to nie zielone światło,

- razem z zielonym na kierunku na wprost, piesi też dostają zielone (często później, gdy już pojazd wjeżdża na pasy - ale to już wina zarządców)

- zatrzymywanie się przed kilkoma PdP/PdR spowolni cię raptem max o 5 minut

- rowerzyści nie teleportują się znikąd - zazwyczaj wcześniej się ich wyprzedza i wtedy są doskonale widoczni po prawej stronie. Jeśli jednak zwalniasz przed skrętem w prawo, to masz niemal pewne to, że dogonią cię na skrzyżowaniu i będą chcieli skorzystać z przysługującego im pierwszeństwa, więc się zatrzymaj i spokojnie rozejrzyj.

l
lurker
W dniu 17.09.2014 o 17:45, Gość napisał:

a jaka jest sytuacja na przejściu?

O czym Ty piszesz? O jakim przejściu? Rowerzysta nie może, zgodnie z PoRD, pojawić się na przejściu. Tam może być jedynie pieszy z prowadzonym rowerem. Ja zaś nie pisałem o przejściu, tylko o przejściu z przejazdem rowerowym, na którym to, zazwyczaj, (a niemal zawsze gdy samochód skręca w prawo), to właśnie rowerzysta ma pierwszeństwo i kierowca musi o tym myśleć już w fazie dojeżdżania do skrzyżowania, a nie dopiero gdy z impetem na nie wpada.

g
gość

Jan Paweł II nie jeździł na rowerze i został największym Papieżem na świecie. A wy cykliści, co osiągneliście oprócz niejeżdzenia samochodem?

Nie można tu dawać linków więc podam cytat:

Papież odszedł między innymi od wypowiadania się przez używanie zaimka „my”, wychodził do otaczających go tłumów, jeździł na nartach, na rowerze, pływał... Co ważne, wszystko to jakoś łączyło się i służyło misji ewangelizacyjnej. Jan Paweł II jakby pytał współczesnych chrześcijan: „Za kogo mnie uważacie? Kim dla was jestem? Kim chcecie, abym był?”.

cytat z książki "Święty XXI wieku. Jan Paweł II"

G
Gość
W dniu 17.09.2014 o 17:33, lurker napisał:

Sytuacja na prawoskręcie akurat jest czarno-biała. Stoi tam na 99% znak z rodziny D6.Kierujący pojazdem zbliżający się do miejsca oznaczonego znakiem jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych znajdujących się w tych miejscach lub na nie wchodzących oraz rowerzystów znajdujących się w tych miejscach lub na nie wjeżdżających.Jeśli kierowca ma problem z ocenieniem sytuacji, to ma się nawet zatrzymać i tyle. Sęk w tym, że kierowcy często nie myślą o tym, co może się zdarzyć po wykonaniu manewru.Mi osobiście nie sprawia problemu zatrzymanie samochodu, jeśli wcześniej nie ogarnąłem sytuacji po prawej stronie, dojeżdżając do skrzyżowania.

 

a jaka jest sytuacja na przejściu?

jest napisane że rowerzysta ma zejść z roweru, spojrzeć w lewo, spojrzeć w prawo, potem jeszcze raz w lewo i jak nic nie jedzie to dopiero wtedy wejśc na przejście.

Dlaczego cały czas mowa o obowiązkach kierowcy?

a (...) rowerzysta i pieszy to co? ch. na wszystko może kłaść?

na te wszystkie kodeksy i PoRD razem wzięte??

l
lurker

Sytuacja na prawoskręcie akurat jest czarno-biała. Stoi tam na 99% znak z rodziny D6.

Kierujący pojazdem zbliżający się do miejsca oznaczonego znakiem jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych znajdujących się w tych miejscach lub na nie wchodzących oraz rowerzystów znajdujących się w tych miejscach lub na nie wjeżdżających.

Jeśli kierowca ma problem z ocenieniem sytuacji, to ma się nawet zatrzymać i tyle. Sęk w tym, że kierowcy często nie myślą o tym, co może się zdarzyć po wykonaniu manewru.
Mi osobiście nie sprawia problemu zatrzymanie samochodu, jeśli wcześniej nie ogarnąłem sytuacji po prawej stronie, dojeżdżając do skrzyżowania.

f
fggdfg
W dniu 17.09.2014 o 08:28, z napisał:

Z moich obserwacji wynika, że większość kierowców 2-śladów oraz sporo rowerzystów ( takich, którzy mając ścieżkę rowerową wolą jechać jezdnią lub chodnikiem oraz/i przejeżdżać przez przejście dla pieszych zamiast przechodzić przeprowadzając rower ) w ogóle nie znają przepisów o ruchu drogowym. Do takich kierowców należy również pan, panie Andrzeju. Radze panu kupić kodeks drogowy i poczytać, a póki co to proszę zapamiętać: w sytuacji kiedy kierowca skręca w prawo lub lewo ma obowiazek przepuścić rowerzystę jadącego DROGĄ rowerową prosto ( specjalnie napisałam "DROGĄ" ). W przypadku kiedy na skrzyżowaniu jest sygnalizacja świetlna - należy się do niej dostosować pamiętając, że rowerzysta jadący prawidłowo to też uczestnik ruchu drogowego mimo, że jedzie swoim pasem czyli DROGĄ rowerowąlub w przypadku braku scieżki rowerowej jedzie jezdnią.

 

Nic nie jest czarno-biale.

Jezdzic powinni wszyscy z glowa i samochodami i rowerami.

Uksztaltowanie skrzyzowan powoduje, ze nie zawsze dobrze widac nadjezdzajacego rowerzyste.

Nie wazne jakby sie czlowiek staral, pewnych sytuacji nie da sie ogarnac jezeli 2 strona sie nie stara.

Nie krzyczmy kto jest gorszy, ja na rowni stawiam kierujacego samochodem nie zatrzymujacego sie na warunkowej strzalce skretu jak i rowerzyste, ktory bezmyslnie wpada na skrzyzowanie na pelnym gazie (ma pierwszenstwo, ale to jego predzej zakopia do piachu).

p
ppp
W dniu 17.09.2014 o 08:28, z napisał:

Z moich obserwacji wynika, że większość kierowców 2-śladów oraz sporo rowerzystów ( takich, którzy mając ścieżkę rowerową wolą jechać jezdnią lub chodnikiem oraz/i przejeżdżać przez przejście dla pieszych zamiast przechodzić przeprowadzając rower ) w ogóle nie znają przepisów o ruchu drogowym. Do takich kierowców należy również pan, panie Andrzeju. Radze panu kupić kodeks drogowy i poczytać, a póki co to proszę zapamiętać: w sytuacji kiedy kierowca skręca w prawo lub lewo ma obowiazek przepuścić rowerzystę jadącego DROGĄ rowerową prosto ( specjalnie napisałam "DROGĄ" ). W przypadku kiedy na skrzyżowaniu jest sygnalizacja świetlna - należy się do niej dostosować pamiętając, że rowerzysta jadący prawidłowo to też uczestnik ruchu drogowego mimo, że jedzie swoim pasem czyli DROGĄ rowerowąlub w przypadku braku scieżki rowerowej jedzie jezdnią.

tak ale jak jedzie chodnikiem i przejeżdża przez przejście dla pieszych w momencie gdy nie ma sygnalizatora S-6 to śmiało możesz jechać niech wali ci w auto zapłaci to się może nauczy jeździć tak samo skręcając w drogę podporządkowywaną z głównej nie ustępuje się rowerzystom jeśli nie ma tam drogi rowerowej bo skręcając w drogę podporządkowaną ustępuje się tylko pieszym

G
Gość

Kolejna śnięta krowa rowerowa.

z
z
W dniu 16.09.2014 o 18:28, Andrzej napisał:

Standardem na polskich ścieżkach rowerowych są szalejący rowerzyści. Ne zwalniając przy przejściach, wjeżdżają pełnym impetem na jezdnię nie dbając o swoje zdrowie. Jednocześnie ich szaleńcza jazda niejednokrotnie zagraża pieszym w trakcie spacerów letnich no i dzieciom. Sam niejednokrotnie o mały włos nie potrąciłem takiego idiotę w kasku który wyjechał mi przed maskę na moim prawo skręcie, gdzie praktycznie go nie widziałem gdyż sam zbliżałem się do pasów z szybkością max 5km/h a onjadąc tym samym kierunkiem ruchu po drodze dla pieszych połączonej z rowerową przejechał przez skrzyżowanie co prawda na zielonym świetle- lecz kompletnie go nie widziałem. Gdybym przycisną na skręcie to zapewne bym mu gnaty połamał- i ciekaw jestem czyja by była wówczas wina.--- Zastanawia mnie również co za idiota w taki sposób poprowadził drogi rowerowe - gdzie dla skecających np. w prawo nie widać rowerzystów którzy jadą chodnikiem i wtaczają się na pasy jezdni?

Z moich obserwacji wynika, że większość kierowców 2-śladów oraz sporo rowerzystów ( takich, którzy mając ścieżkę rowerową wolą jechać jezdnią lub chodnikiem oraz/i przejeżdżać przez przejście dla pieszych zamiast przechodzić przeprowadzając rower ) w ogóle nie znają przepisów o ruchu drogowym. Do takich kierowców należy również pan, panie Andrzeju. Radze panu kupić kodeks drogowy i poczytać, a póki co to proszę zapamiętać: w sytuacji kiedy kierowca skręca w prawo lub lewo ma obowiazek przepuścić rowerzystę jadącego DROGĄ rowerową prosto ( specjalnie napisałam "DROGĄ" ). W przypadku kiedy na skrzyżowaniu jest sygnalizacja świetlna - należy się do niej dostosować pamiętając, że rowerzysta jadący prawidłowo to też uczestnik ruchu drogowego mimo, że jedzie swoim pasem czyli DROGĄ rowerowąlub w przypadku braku scieżki rowerowej jedzie jezdnią.

j
ja
W dniu 16.09.2014 o 18:28, Andrzej napisał:

Standardem na polskich ścieżkach rowerowych są szalejący rowerzyści. Ne zwalniając przy przejściach, wjeżdżają pełnym impetem na jezdnię nie dbając o swoje zdrowie. Jednocześnie ich szaleńcza jazda niejednokrotnie zagraża pieszym w trakcie spacerów letnich no i dzieciom. Sam niejednokrotnie o mały włos nie potrąciłem takiego idiotę w kasku który wyjechał mi przed maskę na moim prawo skręcie, gdzie praktycznie go nie widziałem gdyż sam zbliżałem się do pasów z szybkością max 5km/h a onjadąc tym samym kierunkiem ruchu po drodze dla pieszych połączonej z rowerową przejechał przez skrzyżowanie co prawda na zielonym świetle- lecz kompletnie go nie widziałem. Gdybym przycisną na skręcie to zapewne bym mu gnaty połamał- i ciekaw jestem czyja by była wówczas wina.--- Zastanawia mnie również co za idiota w taki sposób poprowadził drogi rowerowe - gdzie dla skecających np. w prawo nie widać rowerzystów którzy jadą chodnikiem i wtaczają się na pasy jezdni?

no niestety byłaby twoja wina. rowerzysta na ścieżce zawsze ma pierszeństwo i musisz go przepuścić. nawet jak ścieżka przecina drogę. to samo jest przy drodze nr 8 na tzw. serwisówce. tez o mało co nie potrąciłam człowieka bo wyjezdzajac przy dworku czarneckiego nie wszystko widac. . zadzwonil na pały i niestety...mandacik.

J
Jan Pedofil II

Jan Paweł II nie jeździł na rowerze i został największym Papieżem na świecie. A wy cykliści, co osiągneliście oprócz niejeżdzenia samochodem?

G
Gość
W dniu 16.09.2014 o 23:02, Gość napisał:

Jeżdź tak dalej Wiełasipiedem a krzyżyk wkrótce stanie przy drodze. To wy cykliści powinniście czuuć respekt przed większym tak jak mrówka przed słoniem.

Wodogłowie rulez

G
Gość
W dniu 16.09.2014 o 22:48, Gość napisał:

To właśnie taki pożal się Boże kierowca samochodu chciał mnie dzisiaj przejechać. Jadę sobie ścieżką rowerową na wprost obok Auchan, z którego na warunkowym zielonym świetle w prawo wyjeżdżał na pełnym gazie skręca w prawo gościu za kierownicą, który zieloną strzałkę w prawo traktował jako zielone światło dla siebie - ja miałem zielone światło na wprost. Gdybym w porę nie przyhamował stuknąłby mnie i jeszcze miałby do mnie pretensje. Ta sama mentalność cwaniak za kierownicą co Twoja.

Jeżdź tak dalej Wiełasipiedem a krzyżyk wkrótce stanie przy drodze. To wy cykliści powinniście czuuć respekt przed większym tak jak mrówka przed słoniem.

Dodaj ogłoszenie