Ul. Sienkiewicza 14. Kamienica gościła różne firmy

Wiesław Wróbel Biblioteka Uniwersytecka
Kamienicę  przy ul. Sienkiewicza 14 zbudował Abram Łapidus. To jego inicjały znajdują się w kartuszu na szczycie fasady.
Kamienicę przy ul. Sienkiewicza 14 zbudował Abram Łapidus. To jego inicjały znajdują się w kartuszu na szczycie fasady.
Powracam na łamy Albumu Białostockiego i kontynuuję historię kamienicy przy ul. Sienkiewicza 14, zbudowanej pomiędzy 1900 a 1910 r. przez Abrama Łapidusa. Jak wspomniałem, akt kupna-sprzedaży nie zachował się w białostockich zbiorach, ponieważ zawarto go najpewniej w Grodnie, skąd pochodził Abram Łapidus.

Do Białegostoku sprowadziły go interesy. Jego obecność w mieście poświadczona jest po raz pierwszy już w 1889 r., gdy urodziła się jego córka Liza. Dużo późniejsze źródła podają, że miał jeszcze syna Bennona.

Posesja przy ówczesnej ul. Mikołajewskiej nie była pierwszą nieruchomością, jaką Łapidus nabył w Białymstoku. W 1896 r. kupił od Eliasza Łuńskiego i Icka Arkina działkę przy ul. Pocztowej wraz z murowanym piętrowym domem. Po 1919 r. była to ul. Jurowiecka 25. W tyle działki zlokalizowane były budynki fabryczne, w których działały różne prywatne zakłady włókiennicze.

Zakup z 1896 r. był bardzo kosztowny, co świadczy o tym, że już wówczas Łapidus musiał być człowiekiem zamożnym. Niestety nie udało mi się ustalić, czym dokładnie zajmował się na co dzień. W 1904 r. w Białymstoku założył średnich rozmiarów fabrykę tekstylną przy ul. Pocztowej, poza tym niemałe wpływy miał z wynajmu mieszkań w swoich kamienicach.

W 1907 r. został członkiem zarządu jednego z największych towarzystw ubezpieczeniowych w Białymstoku - Towarzystwa Wzajemnych Ubezpieczeń od Ognia, zarządzanego przez największych białostockich przedsiębiorców, kupców i bankierów. W 1910 r. był nawet jego głównym przewodniczącym, co potwierdza wysoką pozycję Łapidusa w lokalnej finansjerze. Tego roku zaangażował się też w prace Towarzystwa Ochotniczej Straży Ogniowej.

Łapidus nie mieszkał na stałe w Białymstoku, ale gdy był w mieście, zatrzymywał się w swoim domu przy ul. Pocztowej. Wszystkie źródła wskazują właśnie na ten adres. Co jednocześnie utwierdza w przekonaniu, że dom przy ul. Mikołajewskiej Abram Łapidus zbudował jako dochodową inwestycję w centrum Białegostoku. Ogromne zyski właściciel czerpał z wynajmu mieszkań, lokali biurowych i handlowych, których w całym obiekcie nie brakowało. Podobnie zresztą czynili inni okoliczni właściciele, jak chociażby opisani wcześniej wspólnicy Metz i Szulc, budowniczowie kamienicy przy Sienkiewicza 22.

Przez kolejne dekady przez wnętrza domu przewinęły się setki osób i dziesiątki firm. Nie sposób wszystkich wymienić, warto jednak wspomnieć o tych najważniejszych. W 1913 r. działała tu drukarnia i grawernia "Progress" Epsztejna, jedno z pomieszczeń zajmował kantor bankierski Hersza Rappoporta oraz zakłady krawieckie: damski Cejtlin i Klejnhorna oraz męski Zingera. Niejaki Kejdanowicz sprzedawał tu także zegarki i srebra.

W kolejnym roku źródła notują sklep galanteryjny Szmula Medownika. Przed 1915 r. mieszkali tu przedsiębiorcy, adwokaci, urzędnicy i nauczyciele. Siedzibę w domu Łapidusa ulokował oddział Towarzystwa Krzewienia Oświaty Wśród Żydów. A więc białostocki "high life" czasów rosyjskich.

Aż do lat 30. XX w. kamienica należała do Abrama Łapidusa, który nadal mieszkał w Grodnie. Zmarł około 1934 r., tego roku bowiem Sąd Okręgowy wszczął postępowanie spadkowe. Prawa do kamienicy odziedziczył Benno Łapidus. W 1937 r. założył spółkę firmową "Irasko" zajmującą się sprzedażą wyrobów powroźniczych, z siedzibą przy ul. Różańskiej 7. Właścicielem pozostawał do II wojny światowej.

Wysoki poziom i prestiżowy charakter kamienicy Łapidusów utrzymał się przez całe międzywojnie i bez przesady można powiedzieć, że także do dnia dzisiejszego. Już pobieżne przejrzenie księgi adresowej Białegostoku z 1932 r. uzmysławia mnogość osób mieszkających oraz ilość firm istniejących pod adresem ul. Sienkiewicza 14. Żyli i pracowali tu lekarze Jan Walewski i Betty Mielnik-Wygodzka, wiceprezes Białostockiej Ochotniczej Straży Ogniowej Samuel Połoński, referendarz magistratu Stanisław Ornstejn, dentyści Sara i Aron Bernblum, kilku większych przedsiębiorców. W parterze od frontu i w oficynach były kawiarnia z buzą Macedończyka Najdo Stojanowicza, pralnia "Atłas", woda sodowa i cukierki Mordko Lewina, bar "angielski" Saula Zaksa, sprzedaż sukna, rozlewnia esencji octowej, znany w całym mieście "Dom Bankowy" Romualda Tylickiego, firmy ubezpieczeniowe, przedstawicielstwa i komisy, a nawet fabryka beretów baskijskich. 1 września 1936 r. przy Sienkiewicza 14 zainaugurowano działalność Prywatnego Instytutu Muzycznego prowadzonego przez Helenę Frankiewicz, w którym pracowały jej siostry Zofia i Jadwiga.

Budynek przetrwał zniszczenia wojenne, głównie dzięki zaangażowaniu Jana, ojca sióstr Frankiewicz. Po wojnie przeszedł na własność skarbu państwa. Pomimo starań o odzyskanie praw własności przez Józefa Goldberga, szwagra Bennona Łapidusa, Sąd Grodzki (notabene mieszczący się w kamienicy przy ul. Sienkiewicza 14) zdecydował o pozostawieniu obiektu w posiadaniu państwa. W 1950 r. upaństwowiono także Instytut Muzyczny, działający jeszcze do 1973 r. Po remoncie kamienicę przeznaczono na potrzeby Wydziału Sztuki Lalkarskiej Warszawskiej Akademii Teatralnej. Stan ten trwa do dziś.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie