MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Ul. Marczukowska. Spopielarnia zwłok z zielonym światłem

Tomasz Mikulicz [email protected]
Taki jest wstępny projekt spopielarni. Inwestor podkreśla, że nie będzie tu żadnych wysokich kominów.
Taki jest wstępny projekt spopielarni. Inwestor podkreśla, że nie będzie tu żadnych wysokich kominów. materiały inwestora
Wojewoda nakazał prezydentowi, by wznowił proces wydawania pozwolenia na budowę. Natomiast inwestor zarzeka się, że krematorium nie będzie szkodliwe dla zdrowia

- Mieszkańcy spopielarnię zwłok kojarzą z Oświęcimiem. To przecież absurd. Współcześnie stosowane technologie wykluczają szkodliwość takiej inwestycji - mówi Jarosław Pietruczuk, inwestor.

To on chce zbudować dom pogrzebowy połączony ze spopielarnią zwłok obok domu weselnego Chopin przy ul. Marczukowskiej 8a. Ludzie protestują. Powołują się na ekspertyzę wykonaną przez mieszkającego obok prof. dr hab. Marka Wojtukiewicza, ordynatora oddziału onkologii klinicznej w Białostockim Centrum Onkologii. Według niego spopielarnia byłaby szkodliwa dla zdrowia. Chodzi m.in. o uwalniające się w czasie kremacji tlenki azotu, które zwiększają podatność na infekcje dróg oddechowych. Pod opinią swoje pieczątki postawiło 90 lekarzy. Jarosław Pietruczuk przedstawił nam jednak inną opinię autorstwa specjalistów z zakładu Ekspertyz Ochrony Środowiska Areo w Białymstoku.

Protest przed Urzędem Miejskim w Białymstoku. Nie dla krematorium przy ul. Marczukowskiej i ul. Ciołkowskiego (zdjęcia, wideo)

Wynika z niej m.in., że proces kremacji nie jest ujęty w przepisach jako instalacja szkodliwa. Bo źródłem tzw. chlorodioksyn w środowisku jest np. spalanie drewna w kominku czy grillowanie. - Byłem kiedyś na otwarciu spopielarni w Rudzie Śląskiej. Na komin położono prześcieradło. Po półtorej godziny nadal było ono białe. Dziś technologie są takie, że z komina wydobywa się tylko para wodna - mówi Adam Sokołowski, kierownik cmentarza miejskiego.

Według niego to, czy spopielarnia będzie szkodliwa zależy od rzetelności służb sanitarnych. - Muszą pilnować, by filtry były okresowo wymieniane - podkreśla.

Ul. Marczukowska. Dom pogrzebowy ma być obok weselnego

Jarosław Pietruczuk planuje, że spopielarnia będzie miała zestaw filtrów, choć nie są one wymagane. - Piec krematoryjny jest wyposażony w komorę dopalania spalin, aby żadne zanieczyszczenia nie były emitowane do atmosfery - mówi.

Uważa, że instalacja będzie działała najwyżej dwa dni w tygodniu. - W mieście nie ma bowiem większego zapotrzebowania. To nasza inwestycja w przyszłość, gdy kremacja stanie się bardziej popularna. Na początku będziemy pewnie dokładać do interesu, dlatego spopielarnia będzie połączona z domem pogrzebowym - tłumaczy.

Najbliższa spopielarnia mieści się w Wyszkowie. Lepiej, gdyby była na miejscu. - Dlaczego jednak chce się ją zbudować naprzeciwko planowanego przez miasto terenu edukacyjno-rekreacyjnego nad Stawami Marczukowskimi. Takie inwestycje powinno się realizować z dala od zabudowy mieszkaniowej - mówi Krzysztof Kaczanowski, jeden z okolicznych mieszkańców.

Jarosław Pietruczuk odpiera, że nie postawi krematorium w szczerym polu, bo nie ma tam przecież mediów. - Mamy jeszcze działkę obok cmentarza przy ul. Wysockiego, ale tam też mogą być protesty, bo niedaleko jest osiedle domów jednorodzinnych i Galeria Podlaska - podkreśla.

Wojewoda podlaski wydał właśnie decyzję, w której nakazuje prezydentowi, by wznowił proces wydawania pozwolenia na budowę spopielarni. Miejscy urbaniści tworzą co prawda plan miejscowy, który zakaże tego typu inwestycji, ale mogą nie zdążyć.

Czytaj e-wydanie »

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny