Ul. Klepacka. Próbował ukraść boczek. Szarpał się z ochroniarzem. Grozi mu 10 lat

Magdalena Kuźmiuk [email protected]
Prokuratura ustaliła, że Andrzej P., krążąc między półkami, wyjął z lodówki paczkę boczku i ukrył ją w kieszeni spodni.
Prokuratura ustaliła, że Andrzej P., krążąc między półkami, wyjął z lodówki paczkę boczku i ukrył ją w kieszeni spodni. Archiwum/Andrzej Zgiet
Taka kara grozi 39-letniemu Andrzejowi P. za kradzież rozbójniczą. Bo po zabraniu paczki boczku, miał użyć przemocy wobec ochroniarza sklepu.

Akt oskarżenia przeciwko 39-letniemu Andrzejowi P. trafił do Sądu Rejonowego w Białymstoku. Mężczyzna odpowie za usiłowanie kradzieży rozbójniczej.

To było na początku listopada ubiegłego roku w markecie spożywczym przy ulicy Klepackiej. Prokuratura ustaliła, że Andrzej P., krążąc między półkami, wyjął z lodówki paczkę boczku i ukrył ją w kieszeni spodni. Wiadomo, że 39-latek wziął jeszcze puszkę z piwem, za którą zapłacił w kasie.

Bacznie obserwował go jednak ochroniarz. Jak tylko oskarżony przekroczył linię kas, ochroniarz powiedział, żeby poszli razem obejrzeć monitoring i sprawdzili, co stało się z boczkiem. Andrzej P. nie miał jednak na to ochoty. Chciał ominąć ochroniarza, odpychał go. Zdaniem śledczych, oskarżony trzy razy uderzył go w twarz. Wywiązała się szarpanina, podczas której złodziej upadł na podłogę. Zgubił i boczek, i piwo.

W czasie przesłuchania Andrzej P. nie przyznał się. Zarzekał się, że za mięso zapomniał zapłacić. Chciał oddać boczek ochroniarzowi.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jarek

Ja za 5 złotych netto za godzinę to bym głowę w drugą stronę odwracał a nie się jeszcze szarpał

z jakimiś oprychami, ot czasów dożyliśmy, "by żyło się lepiej "  :)

G
Gość

10 lat za boczek a brak zarzutow za zmarnotrawione miliony to istota demokratycznej  bolandy post solidaruchow   :)

G
Gość

Gdyby zabił aplikantke to mógłby czekać na wyrok z 5 lat a, tak już może się bać.

G
Gość

Złodziejom ręce obcinwć

p
pelemele

cieć był dzielny i złapał bandytę - boczek przeżył,dać mu order z piernika za ,,dzielną służbę,, ,jeszcze sędzia musi się popisać wyrokiem

Dodaj ogłoszenie