MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Ul. Jurowiecka 10. Podlaski konserwator umywa ręce od zabytku

Tomasz Mikulicz [email protected]
Konserwatora nie przekonała nawet opinia prof. Małgorzaty Dolistowskiej, z której wynika, że budynek nie pochodzi z połowy XIX wieku jak dotychczas przypuszczano, ale jest starszy.
Konserwatora nie przekonała nawet opinia prof. Małgorzaty Dolistowskiej, z której wynika, że budynek nie pochodzi z połowy XIX wieku jak dotychczas przypuszczano, ale jest starszy. Tomasz Maleta
Domu z Jurowieckiej 10 nie będzie w rejestrze. Tak zdecydował konserwator. O wpis prosili obrońcy dziedzictwa i władze miasta.

To rzadkość, gdy władze miasta i obrońcy zabytków mówią jednym głosem. Wspólny front został jednak zatrzymany przez wojewódzkiego konserwatora zabytków Andrzeja Nowakowskiego. Odmówił on wpisania do rejestru (czyli objęcia najwyższą formą ochrony) budynku przy ul. Jurowieckiej 10. Na jego rozbiórkę jeszcze w zeszłym roku zgodzili się urzędnicy magistratu. Teraz jednak zmienili zdanie.

Wiceprezydent Rafał Rudnicki wystąpił do konserwatora o wpis do rejestru, podobnie jak Małgorzata Karczewska z Ośrodka Badań Europy Środkowo-Wschodniej. Według służb konserwatorskich kamienica nie posiada jednak wartości potrzebnych do uznania jej za zabytek.

Zobacz też: Ul. Jurowiecka 10: Konserwator zabytków: Urząd Miasta powinien wystąpić do nas w sprawie kamienicy

- Mam wrażenie, że konserwator podjął decyzję na zasadzie: nie bo nie - mówi Małgorzata Karczewska.

Zdziwiony jest również Rafał Rudnicki.

- Żałuję, że tak się stało. Mamy z konserwatorem inne zdanie na temat tego obiektu - twierdzi.

Małgorzata Karczewska zapowiada, że rozważy złożenie odwołania do ministra kultury (nie jest tajemnicą, że dał on zielone światło wojewodzie podlaskiemu do odwołania konserwatora).

- Obiekt stoi w narożniku działki. Mógłby zostać doskonale wkomponowany w przyszłą nowoczesną zabudowę tego miejsca. Gdyby powstały tam bloki, w zabytku widziałabym np. przedszkole czy restaurację - mówi Małgorzata Karczewska.

Konserwatora nie przekonała nawet opinia prof. Małgorzaty Dolistowskiej, z której wynika, że budynek nie pochodzi z połowy XIX wieku jak dotychczas przypuszczano, ale jest starszy. Według niej mógł powstać nawet w 1825 roku. To jeden z zaledwie kilku zachowanych w mieście obiektów z czasów Obwodu Białostockiego.

Z naszych informacji wynika, że właściciel terenu chce zburzyć obiekt i zbudować tu prawdopodobnie apartamenty.

Czytaj e-wydanie »

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny