Ul. Hetmańska. Wypadek na przejściu dla pieszych. Potrącenie na pasach (zdjęcia)

Redakcja
36-letni kierowca seata był trzeźwy. Dokładny przebieg wypadku ustala policja.
36-letni kierowca seata był trzeźwy. Dokładny przebieg wypadku ustala policja. Internauta
Dziś przed godziną 13 kierowca seata alhambra jadąc Hetmańską nie zatrzymał się przed przejściem dla pieszych. Na pasach była kobieta.

Wideo

Materiał oryginalny: Ul. Hetmańska. Wypadek na przejściu dla pieszych. Potrącenie na pasach (zdjęcia) - Kurier Poranny

Komentarze 52

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

F
Franio

Co się do chłopa przywalacie bo nie wiecie jak było i co on teraz mysli buraki tylko komentarze umiecie dodawac kazdemu z was to moze sie zdazyc.......

G
Gość
W dniu 23.07.2013 o 20:36, gość napisał:

I teraz mi powiedz, kierowca zdaje sobie sprawę z tego że co 100 m. jest przejście, a popie....la 80 na godzinę albo i lepiej, więc z czyjej strony jest to chamstwo, ze strony pieszego że próbuje w jakiś sposób przedostać się na drugą stronę.

Jakby te przejścia były co kilka km to byłoby tak jak piszesz.

Najlepiej żeby w ogóle żadnego kolizyjnego z samochodami nie było.

Nie wjeżdżam do miasta celowo aby straszyć pieszych, tak jak inni jadę ulicami bo miasto nie ma obwodnic. Zrozumcie to wreszcie. Dla kierowcy jest to tylko odcinek kilkusetkilometrowej trasy, jakby mógł was ominąć to na 1000% by tak zrobił.

 

Chcesz przejść bezpiecznie to skorzystaj z przejścia z sygnalizacją świetlną.

Albo wyjdź na ulicę i walcz o swoje, o podziemne przejścia i kładki zamiast wojny w Afganistanie na ten przykład.

g
gość

Nigdzie w Europie nie ma tyle przejść dla pieszych co w Polsce, i nigdzie w Europie nie uświadczysz takiego chanstwa ze strony pieszych.

I teraz mi powiedz, kierowca zdaje sobie sprawę z tego że co 100 m. jest przejście, a popie....la 80 na godzinę albo i lepiej, więc z czyjej strony jest to chamstwo, ze strony pieszego że próbuje w jakiś sposób przedostać się na drugą stronę.

g
gość

ja też mam BIA, mieszkam 2 km od Białegostoku i częściej tu bywam samochodem, motocyklem i rowerem na drogach niż na swoim 'zadupiu' :P

 

Bialystok i akalyce łączcie się!

S
Strażnik Wiejski

A ja mam rejestrację BIA.... i się tego nie wstydzę i się mogę założyć nie wiem o co że jeżdżę lepiej niż niektórzy "rodowici białostoczanie" . K...wa co ma do rzeczy kto ma jaką tablicę BI , BIA , BMN , czy WE, Liczą się umiejętności a nie napis na tablicy. Czy to że mam służbowy samochód z tablicami WD robi ze mnie lepszego kierowcę? Ludzie - opamiętajcie się i przestańcie pier....olić że tablica ma znaczenie. Jeszcze raz powtarzam - liczą się umiejętności.

g
gość

a bo każdy się śpieszy, takie czasy :P

o
okgo
W dniu 22.07.2013 o 16:01, summer napisał:

   To już klasyka ze jedni się zatrzymują reszta leci, zatrzymują się, więc jest sygnał dla pieszego że może wejść. Ja zawsze wchodzę i patrzę czy reszta też się zatrzymuje no niestety ja w Polsce nie mam zaufania do kierowców. Wiele lat pracowałam we Włoszech a obecnie 2 lata w Niemczech i muszę powiedzieć że bezstresowo poruszam się po ulicach. Żaden rowerzysta mnie nie potrąci na chodniku a jak wchodzę na pasy kierowcy WSZYSCY bez wyjątku się zatrzymują nawet jak jest ogromny ruch.  To się po prostu nazywa KULTURA!!!!! To jest takie coś co u nas dawno przestało istnieć!I to jest główną przyczyną tego co się dzieje w naszym kraju!!

Nie tyle co dawno przestało istnieć to tego w ogóle nie było. Buractwo na ulicach, piesi na przejściach czekają aż wszyscy przejadą, wyprzedzanie na pasach-to na zachód od Polski nie do pomyślenia.

p
powiatowy
W dniu 23.07.2013 o 11:04, regionalny napisał:

Jestem z tobą ;) Jak jadę autem zawsze zatrzymam się na zielonym i sprawdzę czy mi nikt nie zagraża. Spodziewam się że z każdej uliczki może wyskoczyć szaleniec i wjechać mi w bok. Lekarz dał mi na to tabletki, ale po cichu przed rodziną wyrzucam je do klopa i dzięki temu jeszcze żyję.

Ty to masz dobrze. Mnie pilnuje rodzina. Po tych żółtych kilkakrotnie sprawdzam prawą stronę. Gorzej jest z tymi niebieskimi. Dostaję oczopląsu i dopiero trąbienie kierowców z tyłu przywraca mi świadomość.Widząc zielone , w myśl powyższej zasady, dalej stoję, bo przecież @analityk może zap....ć na swoim czerwonym, w świeżo przerejestrowanym samochodzie na blachy z BI....

r
regionalny
W dniu 23.07.2013 o 06:43, Gość napisał:

Ja nie przejeżdżam gdy mam zielone, przejeżdżam tylko na czerwonym. Myślę, że nas idiotów jest więcej.

Jestem z tobą ;) Jak jadę autem zawsze zatrzymam się na zielonym i sprawdzę czy mi nikt nie zagraża. Spodziewam się że z każdej uliczki może wyskoczyć szaleniec i wjechać mi w bok. Lekarz dał mi na to tabletki, ale po cichu przed rodziną wyrzucam je do klopa i dzięki temu jeszcze żyję.

G
Gość
W dniu 23.07.2013 o 08:31, MJ napisał:

....Pomijając fakt że są tacy co wchodzą sobie ok, jedź do Austrii i gdziekolwiek do cywilizowanego kraju tam wchodzą i nikt nie robi z tego kłopotu bo pieszy to pieszy i ma pierwszeństwo i to na niego masz w mieście uważać. 

Fajnie, to ja pojadę razem z tobą i pokażesz mi jedno miasto gdzie przy takim natężeniu ruchu można przejść na drugą stronę nie korzystając z kładki albo przejścia podziemnego.

Zapomniałeś dodać że takie ulice jak Hetmańska w cywilizowanej Europie są przegrodzone płotkiem wysokim a od jednego przejścia do drugiego to odległość w km zaliczasz.

Nigdzie w Europie nie ma tyle przejść dla pieszych co w Polsce,  i nigdzie w Europie nie uświadczysz takiego chanstwa ze strony pieszych.

O
Obserwator

Najczęściej w takich sytuacjach nie zatrzymują się ludzie ze wsi.

M
MJ

Mandat to jedno, na szkolenie obowiązkowe takiego kierowcę i zapłacić ma za nie to dwa, wówczas przypomnieli by mu że jak jedno auto się zatrzymało to ty też jełopie się zatrzymaj, bo nie wiesz czy tam kot idzie czy dziecko po piłkę czy ktoś przechodzi. Dodatkowo że by dobrze zapamiętał swój super wyczyn to jeszcze kobieta niech się upomina o odszkodowanie bo sama się nie prosiła że by ktoś ją potrącił.

 

Pomijając fakt że są tacy co wchodzą sobie ok, jedź do Austrii i gdziekolwiek do cywilizowanego kraju tam wchodzą i nikt nie robi z tego kłopotu bo pieszy to pieszy i ma pierwszeństwo i to na niego masz w mieście uważać. 

b
bgs
W dniu 22.07.2013 o 14:57, Zosia napisał:

Jak jeżdzą niektórzy kierowcy to skandal i czasem sie w głowie nie mieści :wacko: ja jezdze prawie codziennie rowerem i widze co sie dzieje na ulicach jednym słowem SZOK !!!!Mimo ,że jestemy na przejsciu i mamy pierwszeństwo uważajmy czasem lepiej sie przytrzymac.......

 

Rower sie przeprowadza przez przejscie. Robisz tak?? Napewno nie

G
Gość
W dniu 23.07.2013 o 00:20, DJ Buhh napisał:

 Nigdy nie przechodzę, nawet jeśli mam zielone, jeśli nie mam pewności że każdy potencjalny pojazd, który mógłby mnie zdjąć na każdym pasie, który przecinam, "widzi" mnie i zwalnia przed przejściem. Zebra ani zielone nie zwalniają pieszego z obowiązku zachowania szczególnej ostrożności. 

Ja nie przejeżdżam gdy mam zielone, przejeżdżam tylko na czerwonym. Myślę, że nas idiotów jest więcej.

m
marian

Ja nie zatrzymuje się by przepuścic Pieszego.....bo mam świadomośc że przepuszczam go na Śmierc.

 

Nie raz widzę we wstecznym lusterku..... że puszczam pieszego...... a z tyłu widzę....napierdziela przygłup!!!!

Dodaj ogłoszenie