Ul. Branickiego. Wywrócony voyager, złamane drzewo (zdjęcia)

(dj)
Dziś nad ranem Chrysler Grand Voyager przewrócił się tuż przy stacji paliw przy ulicy Branickiego. Po kraksie pozostało złamane drzewo, które tarasuje przejście.

Wideo

Komentarze 16

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość

chłopak zasnał za kierownica wracajac do domu po pracy. Wypada wspolczuc a nie obrzucac blotem! jakby kogos zabil lub jechal pijany to co innego, ale skad takie wredne komentarze to nie rozumiem??!!
Niestety, w takim kraju zyjemy ze ludzie pracuja ponad swoje sily, a nie wszyscy chca emigrowac za granice...

Z Twojego rozumowania wnioskuję że jak by zamiast w drzewo wjechał w ludzi na przystanku, to nic by się nie stało, no bo przecież nie był pijany, tylko zmęczony.

K
Kolega Poszkodowanego.

Dziwnych rzeczy można dowiedzieć się po waszych komentarzach,na przyszłość jeden z drugim jeśli nic nie wiesz na ten temat to nie pierdol głupot w komentarzach bo aż żal czytać wasze wypociny...
Tyle w temacie !

g
gosc

lecz sie czlowieku

g
gosc

chłopak zasnał za kierownica wracajac do domu po pracy. Wypada wspolczuc a nie obrzucac blotem! jakby kogos zabil lub jechal pijany to co innego, ale skad takie wredne komentarze to nie rozumiem??!!
Niestety, w takim kraju zyjemy ze ludzie pracuja ponad swoje sily, a nie wszyscy chca emigrowac za granice...

a
anonim
W dniu 15.05.2015 o 15:29, gość napisał:

Jakby nie zapierd to by nie wyrzuciło go w te drzewa to był grajek z jednego z zespołu aż sprzęt grający wylecial .

"grajek" logo na aucie dj kris a sprzęt grający sam wynosił z bagażnika jak pracownik stacji gasił maskę samochodu, i nie zapierd bo licznik zatrzymał się miedzy 50 a 60, nikogo z porannego nie było na miejscu zdarzenia i piszą byle co i nie sprawdzają poprawność informacji

g
gosc

zasnal  i zjechał z jezdni na krawężnik, odbiło go na drzewo które skosił i tyle w temacie

a
anonim

kierowca jechał 50km/h  dlatego przeżył. A tak dla formalności pracował całą noc, wracał nad ranem do domu i zasnął za kierownicą..... gdyby  nie byłoby co zbierać.

g
gość

Jakby nie zapierd to by nie wyrzuciło go w te drzewa to był grajek z jednego z zespołu aż sprzęt grający wylecial .

G
Gość
W dniu 15.05.2015 o 12:36, GOSC napisał:

BIA CZY BI ? 

bwm albo bska ;)

A
Anonim

Straż pożarna nie musiała gasić pożaru, ponieważ płonących samochód ugasili pracownik stacji przy której to się stało, tak dla wyjaśnienia.

A
Anna

a po co te głupie jakieś komentarze??? dobrze że nikomu nic się nie stało!!!!!

G
Gość

pewnie wiatr powiał

R
Renia

Jak zwykle Poranny na czasie. Artykul z 10.50 a drzewo zostalo sprzatniete tuz po 10... Ale jest sensacja...

b
bobik

Czy to była nieustalona przyczyna zapitalania ponad normę ?

M
Miki

Droga byla nie rowna i jechal wolno i sie przewrocil. Czesto sie tak zdarza nieprawdaz ? I to szczegolnie o 4 nad ranem 

Dodaj ogłoszenie