Ul. Branickiego. Niezdecydowany białoruski kierowca skacze z pasa na pas (wideo)

(adek)

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Według Internauty kierowca opla był albo pijany, albo ślepo wierzył w zepsutego GPS-a lawirując na ul. Branickiego w Białymstoku.

- Nie wiem, czy był pijany, czy tak prowadził go GPS, ale jazda tego kierowcy na białoruskich rejestracjach była co najmniej dziwna - pisze Jacek, który przesłał nam nagranie z ulicy Branickiego w Białymstoku. - Co chwila zjeżdżał na pas do skrętu w prawo, potem wracał na wprost, przejeżdżał po wysepkach i przekraczał linie ciągłe. Aż strach było go wyprzedzać, bo nie wiadomo, co zrobi dalej. Gdy już miał skręcić na stację benzynową i go wyprzedziłem, znów się rozmyślił i pojechał prosto.

Ten artykuł powstał dzięki internaucie. Informacje, zdjęcia lub wideo, którymi chciałbyś się podzielić, wyślij na maila [email protected].

Czytaj e-wydanie »

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
fan

Jacuś, gdy będziesz w innym mieście, najlepiej sobie obcym, to koniecznie daj fil z tej podróży do publikacji. 

a
arbuz

po prostu cudzoziemiec nie zna miasta a chciał trafić do LIDL. Co w tym dziwnego? drogi nikomu nie zajechał , zamiar skrętu sygnalizował kierunkowskazem.

Ciekawie jak Ty byś jeździł po Mińsku RB, o Moskwie nie wspomnę. Pewnie samochód byś zostawił na rogatkach miasta i kontaktowałbyś się z polskim konsulem aby udzielił pomocy konsularnej.

A takim dupkom jak Ty radziłbym bardziej uważać podczas jazdy co się dzieje na ulicy a nie skupiać się na swojej dupnej kamerce. Pewnie nie chciałbyś usłyszeć "wiązanek" które leciały pod Twoim adresem od innych użytkowników których swoją jazdą  z prędkością 30km/h zmuszałeś do zmiany pasa ruchu. FFFFFFFFFFeeeeeeeeeeeee!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

G
Gość

Jakiś koleś dorobił się kamerki samochodowej i poczuł chęć nieodpartą pochwalenia się owym nabytkiem. I kolesia nawet jestem w stanie zrozumieć - niech ludziska wiedzą, że mam. Ale, że dziennik, we własnym mniemaniu szacowny i profi chwyta takie coś i robi sensację? Jedzie człowiek - jak to w obcym mieście, niezbyt zorientowany, szuka zjazdu w prawo, nikomu nie zagraża, nic szczególnego się nie dzieje, sytuacja, jakich tysiące. A rozważanie pijany, czy nie pijany, to już mistrzostwo świata. A może nie pijany, tylko akurat pasażera dźgał scyzorykiem?

S
Sylwan

Artykuł powinien wyglądać tak:

Jacek kupił kamerę samochodową.

Udało mu się nagrać kierowcę z za wschodniej granicy, który nie zna miasta i nie jest pewien, w którą drogę ma skręcić.

Ponieważ Jacek ma problemy osobowościowe i musi się dowartościować, robi z tego tak duży problem, że gazeta robi z jego filmu artykuł

m
maly

podbnie zachowuje sie kazdy kto korzysta z gps ktory nadodatek dziala z opoznieniemi nie wie gdzie ma skrecic a do tego jest w obcym miescie. gosc uzywa nawet kierunkow wiec nie wydaje mi sie zeby byl nietrzezwy po prostu nie zorientowany . nikomu drogi nie zajechal nie widze powodow do paniki....

Dodaj ogłoszenie