Ubezpieczenie, a koronawirus. Dlaczego warto? Radzi ekspert! [WYWIAD]

Piotr Sawczuk
Piotr Sawczuk
Archiwum prywatne Agnieszki Popławskiej
Dzisiejsza sytuacja pokazała nam, dlaczego powinniśmy mieć oszczędności. Firmy padają, odchodzą nasi najbliżsi – często żywiciele rodzin. Jak dziś efektywnie oszczędzać? Co zrobić, aby nie zostać bez grosza w kieszeni? Jak zadbać o emeryturę, której w przyszłości możemy nie mieć? - podpowiada doradca finansowy, Agnieszka Popławska.

Kiedy rozpoczął się koronawirus, słyszeliśmy, że w naszym kraju może być zapaść finansowa. Ludzie zaczęli liczyć każdą złotówkę. Czy w takim momencie, warto zacząć oszczędzać?

Każdy moment jest dobry na to aby zacząć oszczędzać, a szczególnie teraz kiedy widzimy jak ważne są oszczędności. Kto spodziewał się Covidu i jego skutków, jeszcze rok czy dwa lata temu? Codziennie rozmawiam z ludźmi o tym jak może wyglądać nasza przyszłość, i z każdej rozmowy wynika jedno – warto być na to przygotowanym i zacząć od niewielkich oszczędności. Ale zacząć!

To jak zacząć? Jak dziś efektywnie oszczędzać?

Efektywnie, warto dywersyfikować, czyli mieć kilka rozwiązań. Jednym z nich jest polisa. Dlaczego? Bo długoterminowo możemy uzyskać wyższy wskaźnik oprocentowania, a jak na razie to jedyne rozwiązanie zwalniające z podatku belki 19%, a to jest sporo. Ważne jest też w tym wszystkim, aby mieć ubezpieczenie. bo nigdy nie możemy być pewni co nas spotka. Chorób nikt nie planuje, a ilu z nas choruje…

Czy trzymamy pieniądze w przysłowiowej skarpecie? W banku? Czy jest lepszy sposób?

Każdy sposób będzie dobry pod warunkiem, że naprawdę zaczniemy to robić. „Skarpeta” czy bank niestety będą narażone na dużą inflacje. Proszę spojrzeć co się dzieje z wartością pieniądza w ostatnich kilku latach. Ceny są coraz wyższe, wiec pieniądze tracą na wartości. Musimy szukać rozwiązania długoterminowego, z wyższa stopą zwrotu. Ja zawsze zachęcam do zakładania polis. Osobiście oszczędzam tak wiele lat i jestem z tego bardzo zadowolona.

Pewnym sposobem oszczędzania, które przekłada się później na bezpieczeństwo nas i naszej rodziny, są ubezpieczenia. Czy chętnie się dziś ubezpieczamy?

Ubezpieczamy się na szczęście coraz chętniej. Dzisiejsza sytuacja sprzyja też większej świadomości Polaków, że niestety życie jest kruche. Patrząc na Białystok, a pracuje na tym rynku 6 lat, w tym roku zarejestrowałam rekordową ilość wypłat z ubezpieczeń. Wiadomo z czym się to wiąże. To trudna sytuacja dla rodzin, ale łatwiej jest ją przejść – otrzymując odszkodowanie, niż zastanawiać się o skąd wziąć pieniądze, na pogrzeb, na dalsze życie rodziny.

Dlaczego warto się ubezpieczyć? Jaką mamy pewność?

Tu trzeba podeprzeć się liczbami. Podam przykład, zachowując zupełną anonimowość tego człowieka. Jeden z klientów, z Białegostoku, zawarł polisę ubezpieczeniową w marcu. Był przedsiębiorcą. Chciał w ten sposób odkładać na emeryturę. W międzyczasie zachorował na nowotwór. Przeszedł ciężkie leczenie. W czerwcu otrzymał z tego tytułu odszkodowanie. Wypłaciliśmy mu dokładnie 1 mln i 30 tysięcy zł. A jego miesięczne składki nie były ogromne. Kolejne przypadki z listopada tego roku, to ogromne wypłaty odszkodowań ze względu na śmierć czy zachorowania, w tym na COVID-19.

Czy w takim razie można się ubezpieczyć od koronawirusa?

Od samego koronawirusa nie, ale odszkodowania w ramach ubezpieczenia obejmują pobyt w szpitalu, zabiegi, powikłania.

Według danych Narodowego Funduszu Zdrowia (marzec 2020) ok. 1,5 mln Polaków nie posiada żadnego ubezpieczenia zdrowotnego. Ludzie boją się, że ich na to nie stać. Jak koronawirus wpłynął na rynek ubezpieczeń? Czy ludzie bardziej się obawiają o swoje zdrowie, chcą się zabezpieczyć? Są bardziej świadomi?

W mojej ocenie, COVID-19 bardzo wpłynął na rynek ubezpieczeń. Ludzie zaczęli zdawać sobie sprawę z tego, jak łatwo można zachorować i jakie to niesie ze sobą skutki. Na łamach Kuriera Porannego często pojawiają się informacje o zgonach wśród naszych mieszkańców. Każda śmierć to tragedia dla najbliższej rodziny. To wdowa, wdowiec, osierocone dzieci, które muszą odnaleźć się nagle w nowej rzeczywistości, dla nich tak trudnej, bo ktoś, kogo mieli na co dzień, nie wróci już do domu. Strata najbliższego to jedno. Drugie, to przykre skutki związane z pozbawieniem rodziny dochodów ojca czy matki. W tej sytuacji ubezpieczenie na życie jest bardzo istotne, aby tych pociech w razie śmierci czy choroby nie zostawić bez grosza. Sama jestem matką. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której ubezpieczam dom czy samochód, a nie ubezpieczam siebie. Przecież nie jestem nieśmiertelna, nie wiem co mnie czeka, ale nie pozwoliłabym aby mój syn nie miał zabezpieczenia finansowego gdyby mnie zabrakło. Jestem odpowiedzialna za swoją rodzinę. Dlaczego? Bo ich kocham. Zakładając rodzinę, jako dorosły i świadomy człowiek brałam za nią odpowiedzialność. Jestem osobą, która dużo pomaga innym. Biorę udział w różnych zbiórkach i pomocy ludziom zmagającym się z różnymi chorobami. Ale jestem również zatroskana ogólną sytuacją i nieświadomością, przez którą ludzie dodatkową cierpią. Widząc człowieka, który poprzez różne fundacje zbiera pieniądze na własne leczenie np. nowotworu, na początku pomagam, a później zastanawiam się gdzie ten człowiek był wcześniej? Ubezpieczenie to czasami koszt 50 zł, czyli przysłowiowe „jedno wyjście do sklepu”. Może w tej gonitwie warto się zatrzymać i pomyśleć o swojej przyszłości, przyszłości bliskich i ubezpieczyć się – aby kiedyś nie musieć prosić.

To, że ludzie nie myślą o swojej przyszłości, jest bardzo często. Liczy się tu i teraz. Jest jeszcze jedna kwestia, nad którą sam się zastanawiam, ale wiem, że myśli o tym wielu ludzi w moim wieku. Często mówi się o tym, że osoby, które mają obecnie 30 lat, w przyszłości nie będą miały emerytury. Czy to może być prawda?

Nie tylko się o tym mówi. To już fakt. Wszędzie słyszymy, że w wieku emerytalnym stopa zstąpienia jest na poziomie 1/3 tego co w tej chwili zarabiamy. To jest pewne, mówią o tym wszelkie statystyki. Czy ktoś wie co to oznacza? Jeśli nie, już tłumaczę. Oznacza to, że będziemy musieli przeżyć za kwotę 500 czy 800 zł miesięcznie. To nie jest żart. Ceny wszystkiego idą w górę. Czy komuś przez ostatnie lata zmalały rachunki? Pamiętajmy, czas leci nieubłaganie. Musimy myśleć o emeryturze już teraz.

Co w takim razi zrobić, żeby tę emeryturę mieć? Żeby mieć jej pewność.

Żeby mieć jej pewności musimy działać na własna rękę i nie patrzeć na to, co mówi nam ZUS czy dany rząd. Gwarancją są policy i ubezpieczenia.

Po co nam Polski Ład?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie