U nas państwowa ziemia jest tania

Barbara Kociakowska [email protected]
U nas państwowa ziemia jest tania
U nas państwowa ziemia jest tania
W województwie podlaskim ziemia z zasobów Agencji Nieruchomości Rolnych jest prawie najtańsza w kraju. W tym roku za hektar państwowych gruntów trzeba było zapłacić średnio prawie 16,2 tys. zł. Najwięcej wolnych działek jest na terenie powiatów: białostockiego, hajnowskiego oraz bielskiego oraz częściowo sokólskim - tam funkcjonowały kiedyś PGR-y. W tych powiatach grunty rolne są najtańsze.

Taniej niż w woj. podlaskim agencyjną ziemię można było kupić tylko w woj. świętokrzyskim (prawie 14 tys. zł/ha). Najwyższe ceny gruntów rolnych odnotowano w woj. wielkopolskim (38,6 tys. zł/ha).

Według Bogusława Kretowicza, kierownika sekcji gospodarowania zasobem w suwalskiej filii Agencji Nieruchomości Rolnych, na niską cenę ziemi w woj. podlaskim wpływa kilka czynników. Jak tłumaczy, grunty skarbu państwa (głównie pozostałości po PGR-ach) są skoncentrowane w określonych regionach. Tam jest duża podaż państwowej ziemi, a nie ma na nią popytu. W innych regionach, gdzie zainteresowanie ziemią jest duże i jej ceny są znacznie wyższe, ANR nie posiada gruntów, gdyż tam nigdy nie było Państwowych Gospodarstw Rolnych.

Ceny są bardzo zróżnicowane
Na przykład w powiatach, w których obserwuje się największy głód ziemi i jej ceny są najwyższe, np. wysokomazowieckim, łomżyńskim, kolneńskim ANR posiada tylko bardzo rozdrobnione, niewielkie działki pochodzące z państwowego funduszu ziemi.
- A tutaj hektar gruntów można sprzedać za 40-50 tys. zł - mówi Kretowicz.
Opowiada, że kilka lat temu, agencja miała do sprzedania niewielką ilość ziemi na terenie gminy Stawiski - już wówczas uzyskała za nią po 50 tys. zł za hektar.

Natomiast w powiatach: hajnowskim, bielskim, białostockim i częściowo sokólskim hektar ziemi z zasobów ANR można kupić 14-16 tys. zł. Tutaj właśnie agencja posiada najwięcej gruntów, a nie ma nimi zainteresowania wśród rolników.
- Poza tym trzeba uwzględnić fakt, że w woj. podlaskim mamy słabe ziemie - tłumaczy Bogusław Kretowicz. - Grunty trzeciej klasy to u nas wyjątek, a dużo jest V i VI klasy, która często jest także uprawiana.
Podkreśla on, że z pewnością na ceny ziemi w woj. podlaskim ma wpływ także fakt, że mamy niesprzyjające warunki klimatyczne (najkrótszy okres wegetacji w całym kraju, niekorzystny rozkład opadów).

Do rolników trafiło 5,5 tys. hektarów
W tym roku suwalska filia Agencji Nieruchomości Rolnych sprzedała już 5,5 tys. ha gruntów rolnych (w planach miała 7,2 tys. ha).
- I zamierzamy te plany zrealizować - mówi Bogusław Kretowicz.
Większość sprzedanych w tym roku gruntów leży na terenie woj. warmińsko-mazurskiego, na terenie woj. podlaskiego agencja sprzedała 2150 ha (w planach jest 2,5 tys. ha).
 

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kombo

Kwestia tego ile macie do zainwestowania, ale patrząc na to, jakie wyceny działem ma JARTOM, warunki są znakomite i pozostaje jedynie kwestia taka, jak branża to wszystko wykorzysta. Pytanie - czy macie na to kapitał?

Dodaj ogłoszenie