Tur Bielsk Podlaski - Rosa II Radom 76:74

Krzysztof Jankowski krzysztof.jankowski@mediaregionalne.pl tel. 85 730 67 86 Zaktualizowano 
Aaron Weres
Aaron Weres Andrzej Zgiet/Archiwum
Sporo szczęścia mieli w sobotę zawodnicy Tura Bielsk Podlaski. Dzięki szalonemu finiszowi i celnemu rzutowi Kamila Zakrzewskiego wygrali z młodą drużyną z Radomia 76:74.

Dwupunktowe zwycięstwo w pierwszym meczu fazy play-off daje bielszczanom ten komfort, że nawet w przypadku porażki w rewanżu w Radomiu, po świętach decydujący mecz zostanie rozegrany znowu w Bielsku. A na rewanż do Radomia Tur wyjechał już dzisiaj.

- Obawiamy się tego meczu, bo w tym czasie nie gra ekstraklasowa drużyna Rosy, więc przeciwko nam w rezerwach mogą wystąpić zawodnicy z pierwszego składu - mówi kierownik drużyny Tura Aleksy Olesiuk.

Przed dwoma laty taką taktykę stosowano w Sopocie, gdy w wolnych terminach od gry pierwszego Trefla w rezerwach można było zobaczyć nawet aktualnych reprezentantów Polski. Na rywali Trefla II czekali wtedy w II lidze m.in.: Filip Dylewicz, Marcin Stefański czy Adam Waczyński.

Gra Rosy w ekstraklasie opiera się głównie na obcokrajowcach - czterech Amerykanach i dwóch Serbach, którzy w II lidze zagrać nie mogą. Jednak i polska część składu pierwszej drużyny z Radomia dla Tura byłaby groźna.

Widać to było w sobotę, gdy w zespole gości prym wiódł nastoletni rozgrywający Jakub Schenk, który w ekstraklasie zalicza tylko pojedyncze minuty. Niestety, na początku sobotniego meczu to Tur pozwolił rozhasać się gościom. Pierwsze punkty dla gospodarzy zdobył Kamil Zakrzewski dopiero w piątej minucie gry, przy stanie 8:0 dla Rosy.

Rzuty bielszczan lądowały daleko od kosza, a ich gra przypominała amatorskie rozgrywki zakładów pracy, a nie potyczkę ligową. Nawet wysoko wygrana druga kwarta była efektem indywidualnych akcji zawodników, a nie ustawianych ataków. W całym meczu najwięcej asyst zaliczył podkoszowy Arkadiusz Zabielski, a zbiórek - obrońca Zakrzewski.

Na szczęście przy rzutach z dystansu skuteczność dopisywała doświadczonemu Kamilowi i Aaronowi Weresowi. Dzięki temu jeszcze w połowie czwartej kwartu gospodarze prowadzili 65:54. Wtedy za piąte przewinienie spadł z parkietu Kordian Jóźwiuk, a kolejni jego zmiennicy oddawali piłki w ręce rywali. W końcu trener Sinielnikow zdecydował się na grę bez nominalnej jedynki, ale i tak w krótkim czasie Schenk z Robertem Cetnarem wyprowadzili Rosę na prowadzenie 74:71.

Na 28 sekund przed końcem meczu Sinielnikow wziął czas i ustawił akcję na Weresa, którego pod koszem zaczapował center Łukasz Sobuta. Piłka trafiła jednak do Michała Komendy, który bez zastanowienia trafił z dystansu. Goście atakowali, ale Cetnar spudłował. W rewanżu niecelnie rzucił Weres, ale wraz z końcową syreną spod kosza piłkę dobił Zakrzewski i Tur wygrał cały mecz dwoma punktami.

- Nie ma nam czego gratulować - mówił po końcowym gwizdku trener Tura Andrzej Sinielnikow. - Gdybyśmy mieli szerszy skład i dobrego rozgrywającego, to byśmy tę ligę w puch rozbili.

Tur Bielsk Podlaski - Rosa II Radom 76:74 (9:17, 22:12, 24:17, 21:28)

Tur: K. Jóźwiuk 4, Zakrzewski 25 (3x3, 10 zb), Weres 15 (4x3), Zabielski 11 (4 as), Wysocki 10 oraz: Komenda 5 (1x3), Szczepiński 5 (1x3), J. Jóźwiuk 1, Bębeniec 0, Iwaniuk 0.
Rosa: Schenk 26 (3x3), Zegzuła 9 (1x3, 4 as), Parszewski 3, Cetnar 9 (1x3, 8 zb), Sobuta 4 oraz: P. Kuczyński 6, Stanios 6 (2x3, 4 as), Łabędź 4, Zielinko 3, Michalski 2, Zwęgliński 2, Gos 0.

Czytaj e-wydanie »

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3