https://poranny.pl
reklama

Trenerzy Jagiellonii i Cracovii po meczu byli zgodni. Zabrakowało w tym meczu gola

Mariusz Klimaszewski
Trener Jagiellonii Adrian Siemieniec koncentruje się już na meczu Ligi Konferencji z Fiorentiną
Trener Jagiellonii Adrian Siemieniec koncentruje się już na meczu Ligi Konferencji z Fiorentiną fot. WOJCIECH MATUSIK / POLSKAPRESS
Piłkarze Jagiellonii Białystok zdobyli punkt w trudnym, wyjazdowym meczu z Cracovią remisując 0:0. - Do dobrej gry zabrakło nam gola - mówił po meczu trener Jagi Adrian Siemieniec.

- Brakowało nam gola do dobrej gry, dobrego meczu. W piłce tak jest, że jeżeli nie wykorzystasz swoich momentów, swojej przewagi, inicjatywy w meczu to potem przeciwnik dochodzi do głosu. Końcówka była taka, że więcej zagrożenia stwarzała Cracovia. Był słupek po jednej z sytuacji. Biorąc pod uwagę cały mecz, gdyby nie ta końcówka, to raczej bym czuł niedosyt z remisu. Biorąc jednak pod uwagę końcówkę oraz to, że graliśmy z dobrym przeciwnikiem, na trudnym terenie, w meczu wyjazdowym to myślę, że musimy szanować ten punkt. Zobaczymy co nam dam w perspektywie całego sezonu. Na ten moment dopisujemy punkt, jak powiedziałem w trudnym meczu, na trudnym terenie. Przed nami przygotowania do czwartku. Wracamy do rozgrywek w Europie, do Ligi Konferencji i na tym się teraz skupiamy - mówił po spotkaniu w Krakowie trener Żółto-Czerwonych Adrian Siemieniec.

Mieliśmy dużo kontroli z piłką, nieźle funkcjonował pressing. Nie wykorzystaliśmy stworzonych sytuacji - mówił trener Adrian Siemieniec.

quiz

Oglądaliście "Nie do wiary"? A co wiecie o polskich zjawiskach paranormalnych? QUIZ

1/13

Kontrowersyjny Krzysztof Jackowski znany jest jako jasnowidz z...?


- Czułem, że przez długie momenty byliśmy daleko od wygranej, potem było tego bliżej, byliśmy w stanie zdobyć punkt przy absencjach kadrowych i dzięki woli walki. Mogę więc stwierdzić, że jestem zadowolony - stwierdził z kolei szkoleniowiec Cracovii Luka Elsner.

- Utrzymujemy dobrą postawę w defensywie bez względu na system, bo to zależy od zawodników. Bardzo nam to pomaga w zdobywaniu punktów, bo mamy problem w kreowaniu wielu sytuacji - dodał szkoleniowiec Pasów.

Także z braku gola niezadowolony był trener Cracovii.

- Bramkarz Jagiellonii jest w czołówce jeśli chodzi o grę nogami, istniało ryzyko, że gdyby był wysoki pressing z naszej strony to moglibyśmy mieć kłopoty. Za dużo było z naszej strony podań do tyłu, nie udało się złamać pressingu Jagiellonii, było za to „tysiąc” podań do Madejskiego, nie lubię tego typu gry, ale wynikało to z postawy Jagiellonii. Trzeba więcej grać do przodu i nad tym będziemy pracować. Plan nie zakładał, że do 75 min nie będziemy stwarzać sytuacji, a w ostatnim kwadransie zdobędziemy bramkę. Widać było, że Jagiellonia była dobrze zorganizowana, ale też mówiłem zawodnikom w szatni, że na pewno pojawią się okazje. Szkoda, że nie udało się ich zamienić na gola.

Dalsza część materiału pod wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych

- Patrząc pod kątem logicznym nie można powiedzieć, że powinniśmy grać o miejsca pucharowe, bo drużyna się zmienia. Nie boimy się nikogo, ale jest wiele drużyn w ekstraklasie, które mają jakość. Zrobimy, co w naszej mocy, by powalczyć. Do klubu trafiło wielu zawodników z potencjałem, ale straciliśmy napastnika, który miął udział w 9 bramkach. Czy gramy o puchary? Można będzie wrócić do tematu na 5 meczów przed końcem, choć nikt nie przestaje mieć ambicji - zakończył trener Cracovii.

Polecane oferty
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny