Trenerzy i piłkarze Jagi na urlopach

Wojciech Konończuk wkononczuk@poranny.pl tel. 85 748 95 31
Na inaugurację sezonu piłkarze Podbeskidzia Bielsko-Biała (białe koszulki) ulegli Tomaszowi Frankowskiemu i jego kolegom z Jagi 1:2. Teraz Górale zapowiadają walkę o wzięcie rewanżu.
Na inaugurację sezonu piłkarze Podbeskidzia Bielsko-Biała (białe koszulki) ulegli Tomaszowi Frankowskiemu i jego kolegom z Jagi 1:2. Teraz Górale zapowiadają walkę o wzięcie rewanżu. Andrzej Zgiet
Odejście Marcina Sasala z Podbeskidzia Bielsko-Biała i Michała Probierza z PGE GKS Bełchatów oraz zapowiedź stawiania na młodzież mogą sugerować, że oba kluby pogodziły się ze spadkiem do I ligi. Niekoniecznie jednak tak musi się stać.

Teoretycznie wygląda na to, że Podbeskidzie i Bełchatów spasowały, ale wcale tak być nie musi. A już na pewno nie można podchodzić do tego w ten sposób, że mamy już spadkowiczów i mecze z nimi będą łatwe - tłumaczy drugi trener Jagiellonii Białystok Dariusz Dźwigała.

Podobnego zdania jest nowy prezes ekipy z Bielska Białej - Wojciech Borecki, który był do niedawna w zarządzie Jagiellonii, a do Podbeskidzia wrócił pod koniec minionego roku.

- Sam się nie spodziewałem, że tak się stanie, ale życie czasami płata różne figle. Skoro tu przyszedłem, to nie po to, żeby bez walki odpuścić ekstraklasę - tłumaczy Borecki. - Odszedł trener Sasal, ale zatrudniliśmy Dariusza Kubickiego i rozpoczynamy operację pod nazwą "Walka o utrzymanie się". Odmłodzenie składu wcale nie oznacza szykowania się na pierwszą ligę. Przeciwnie, uczynimy wszystko, by uniknąć degradacji - zapowiada.

Mecz o wiarę w siebie

Kluczowe znaczenie dla Górali będzie miała inauguracja, w której Podbeskidzie zmierzy się właśnie z białostoczanami.

- Darzę Jagiellonię szacunkiem i cenię sobie klasę drużyny Tomasza Hajty, ale musimy zwyciężyć, bo to doda zespołowi wiary w siebie - przekonuje Borecki.

Nic dziwnego, że podlaska ekipa chce zrobić wszystko, by być do meczu jak najlepiej przygotowana.
- Zdajemy sobie sprawę z tego, jak bojowe będzie podejście naszych inauguracyjnych przeciwników. Dlatego każdy w naszej drużynie musi pokazać swój profesjonalizm i przyszykować się na ciężkie spotkanie - kontynuuje Dźwigała. - Do tej pory na obcych boiskach spisywaliśmy się bardzo dobrze i chcemy w Bielsku-Białej to potwierdzić - dorzuca.

Jakkolwiek trenerzy i piłkarze Jagi przebywają jeszcze na urlopach (pierwsze zajęcia przewidziane są na 10 stycznia), to sztab szkoleniowy nie zamierza zaniedbać niczego w przygotowaniach. Trwa dopinanie planu meczów kontrolnych na zgrupowaniach w Mariampolu (14 - 26 stycznia) i w Turcji (30 stycznia - 15 lutego). Na Litwie zakontraktowano już sparing z Żalgirisem Wilno. Prawdopodobnie dojdzie też do dwumeczu z Suduvą Mariampol. W Turcji według wstępnych planów jagiellończycy mają zagrać m. in. z: gruzińskim FC Gagra, mistrzem Kazachstanu Szachtarem Karaganda oraz czeskimi Vysocizną Jihlava i Koszycami.

Młodzieżowiec z Herthy na celowniku

Trwają także poszukiwania uzupełnień. Na giełdzie padają niesamowite nazwiska, jak chociażby reprezentacyjnego obrońcy Marcina Wasilewskiego, co w Jagiellonii przyjmowane jest z osłupieniem. Bardziej prawdopodobne jest poszukiwanie młodych i dobrze rokujących piłkarzy. Niewykluczone, że w Białymstoku pojawi się Vincent Rabiega. Mający polski i niemiecki paszport niespełna 18-letni pomocnik występuje w młodzieżowych drużynach Herthy Berlin. Z naszą reprezentacją narodową zajął 3-4 miejsce podczas ubiegłorocznych mistrzostw Europy do lat 17.

- Chcemy by na Litwę z pierwszym zespołem pojechało dwóch nowych zawodników, niewykluczone, że zagranicznych oraz kilku naszych młodzieżowców. Na personalia jest jednak jeszcze zbyt wcześnie - mówi Dźwigała.

Na razie wiadomo już, że duet Tomasz Hajto - Dźwigała da wiosną szansę powracającemu z wypożyczenia do Gryfa Wejherowo Michałowi Fidziukiewiczowi, a do kadry dołączony zostanie także 16-letni wychowanek MOSP-Jagiellonii - bramkarz Bartłomiej Drągowski.

W Jadze kibice nie zobaczą już napastnika Tomasza Zahorskiego. Białostocki klub czyni także starania o rozwiązanie kontraktu z chorwackim obrońcą Luką Gusicem.

Czytaj e-wydanie »

Koronawirus fake news. Oto największe absurdy.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

r
rafałko

Koszyce są słowackim klubem, a nie czeskim.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3