Trener Jagiellonii Ireneusz Mamrot po wygranej z Miedzią Legnica

MA
Ireneusz Mamrot, trener Jagiellonii
Ireneusz Mamrot, trener Jagiellonii Anatol Chomicz
Jagiellonia na inaugurację wiosny wygrała 3:0 na wyjeździe z Miedzią Legnica

Ireneusz Mamrot, trener Jagiellonii

Przede wszystkim jestem zadowolony z gry w defensywie. Sporo pracy poświęciliśmy na to na zgrupowaniu. Nie pozwoliliśmy na wiele zawodnikom Miedzi, pomimo ich bardzo dużych umiejętności technicznych. Czystych sytuacji Miedź nie miała. Dopiero chyba w 80 minucie było to uderzenie w słupek. Cieszy mnie, że byliśmy konsekwentni i graliśmy dojrzale. Boisko było dobrze przygotowane. Z jednej strony jesteśmy zadowoleni z wygranej, ale martwi kontuzja Mile Savkovica. On bardzo dobrze przepracował okres przygotowawczy, dobrze prezentował się. Obawiam się, że ta przerwa wcale nie będzie krótka.

Wideo

Materiał oryginalny: Trener Jagiellonii Ireneusz Mamrot po wygranej z Miedzią Legnica - Gazeta Współczesna

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kibic

Może przeciwnik nie był górnolotny, ale to beniaminek, a z nimi rożnie bywa. No i grał u siebie, a biorąc pod uwagę, że to pierwszy mecz, więc zawsze jest niewiadoma jak drużyna wejdzie w sezon. Więc brawo JAGA, brawo Klub, aczkolwiek jest to dopiero początek rundy i wszystko co najlepsze przed nami kibicami. Co do zawodników to wszyscy zasłużyli na pochwałę, a szczególnie najmłodszy KLIMALA, ponieważ nie mogłem go poznać - czy to ten sam zagubiony zawodnik z poprzedniego roku. Walczył, biegał, szarpał - a stać go na więcej, gdyż kilka razy (2) odpuścił sprinty przy dojściu do rywala. Raz bramkarza, raz obrońcy. Patryk - do końca! Zresztą twoje wypowiedzi bardzo się podobają. Wynika z nich, że wiesz czego chcesz, że grasz o Mistrza i Puchar Polski dla Jagi. Brawo, konkretnie bez ogródek z wiarą w siebie, własne siły i możliwości i zespół. Tak powinni wypowiadać się wszyscy! Jaga to nie drużyna z przypadku!!! Brawa również dla ROMAŃCZUKA za wywiad i jak pięknie mówi o swoim rodzinnym mieście, o BIAŁYMSTOKU!!! Zresztą tu każdy znajdzie spokój, ciszę, możliwość rozwoju i życia z dala od warszawskiego zgiełku. Blisko do Mazur, Puszczy Białowieskiej, czy Knyszyńskiej, czy też do pięknej krainy rzeki Bug. Reasumując żyć, nie umierać w Białymstoku, chyba, że za JAGĘ! Brawo Kapitan. KIBICE żal ściska jak człowiek czyta, że w Widzewie - 10 tys. karnetów sprzedano, w Wiśle kilkanaście tysięcy. Kibice, Jagiellończycy, ja również po raz pierwszy kupiłem karnet. za te transfery, za walkę, za możliwość oglądania markowej drużyny, pucharów. Do zakupu!! Mam też nadzieję, że Klub również wzorem Wisły, Widzewa realizuje akcje promocyjne dla kibiców, przy zakupie karnetów. Moim zdaniem trzeba wyjść zza biurka do potencjalnych grup społecznych - zakładów pracy, urzędów, firm, szkół, uczelni, itp. - z akcją promocyjną. Nawet za tańsze pieniądze, ale jak najwięcej - sprzedać Jeśli tak jest to przepraszam, ale super by było oglądać mecze co dwa tygodnie przy 15, 20 tys. widzów. Podlasianie, Białostoczanie, kibice - DO ZAKUPU KARNETÓW. Widać, że klub się stara - super transfery i walka o mistrza i puchar, więc pomóżmy!  

 

Dodaj ogłoszenie