Transfery. Maciej Makuszewski na wylocie z Jagiellonii

Wojciech Konończuk
Wojciech Konończuk
Maciej Makuszewski prawdopodobnie po sezonie opuści Jagiellonię Andrzej Szkocki
W czerwcu zakończy się prawdopodobnie przygoda z Jagiellonią Macieja Makuszewskiego. Rutynowany pomocnik to nie tylko zawodnik, ale i kibic białostockiego zespołu.

- Nie mam póki co żadnego kontaktu z Jagą, jeśli chodzi o nową umowę. Mam trzy miesiące do końca umowy i jest to dla mnie jasny sygnał, że nie będzie ona przedłużona - mówi Makuszewski dodając, że sprowadzenie do zespołu Konrada Wrzesińskiego to także dla niego znak, że jego gra w stolicy Podlasia skończy się po bieżącej kampanii. Stąd od stycznia prowadzone są rozmowy z innymi klubami.

Czytaj też: Jagiellonia. Konrad Wrzesiński: Jestem silny mentalnie i silny fizycznie

Urodzony w Grajewie 31-letni skrzydłowy podkreśla, że świadomość rychłego opuszczenia szeregów Żółto-Czerwonych nie będzie miała wpływu na jego postawę na boisku.

- Do ostatniego dnia mojego pobytu tutaj będę dawał z siebie wszystko. Będę starał się, żeby moja forma była lepsza niż ostatnio. Żałuję, że nie ma kibiców. Chciałbym zagrać jeszcze przy rodzinie, przy znajomych. Jeżeli mi się nie uda trudno, będę starał się zadowolić wszystkich przed telewizorami swoją grą - deklaruje popularny "Maki".

Piłkarz, który w futbolowym życiorysie ma grę m. in. Lechu Poznań, Lechii Gdańsk, Wigrach Suwałki, czy rosyjskim Tereku Grozny podkreśla, że był i jest fanem Jagi.

- Zawsze będę kibicował Jagiellonii. Będę trzymał kciuki za zespół, za klub, za to, żeby Jadze się wiodło - mówi zawodnik, który w Jadze grał w latach 2010-12 i teraz od 2020 roku. W obecnym sezonie wystąpił w 16 ligowych meczach, strzelając trzy gole.

Na razie najważniejszy jest mecz z Lechem. Co będzie kluczem do wygranej?

Czytaj też: Lech Poznań - Jagiellonia Białystok. Tymczasowy trener Rafał Grzyb przed wielką próbą

- Musi wrócić radość z gry. W ostatnich meczach skupiliśmy się głównie na walce, przepychaniu spotkań. Jeżeli będziemy spokojniejsi, będziemy mieli więcej wiary w nasze umiejętności, które niewątpliwie mamy, to zaczniemy stwarzać sytuacje, być groźni i zdobywać bramki. Wtedy możemy myśleć o wygranej - uważa Makuszewski.

Tokio Flesz

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie