Transfery: Jakub Błaszczykowski podąża śladem Boruca. Skandal wokół Davida de Gei [VIDEO]

Tomasz Dębek (AIP)/Press Focus/X-News
David de Gea
David de Gea Jon Super
Udostępnij:
W ostatnim dniu okienka transferowego kluby zmieniło kilku byłych i obecnych reprezentantów Polski. Ta sztuka nie udała się bramkarzowi Manchesteru United Davidowi de Gei.

Press Focus/X-News

W poniedziałek w Warszawie oficjalnie rozpoczęło się zgrupowanie reprezentacji Polski przed meczem z Niemcami. Następnego dnia dołączył do kolegów były kapitan kadry Kuba Błaszczykowski. Skrzydłowy wykorzystał ostatnie godziny okienka transferowego na zmianę barw klubowych. Po ośmiu latach spędzonych w Borussii Dortmund niechciany przez nowego trenera Thomasa Tuchela 29-latek przeprowadzi się do Włoch. Fiorentina zagwarantowała sobie roczne wypożyczenie Polaka. Zapłaciła za nie milion euro, a po sezonie może go wykupić za dodatkowe sześć.

Błaszczykowski poszedł śladami Artura Boruca, który trafił do Florencji z Celticu pięć lat temu. – Jestem bardzo szczęśliwy. Na tym etapie mojej kariery Fiorentina to najlepszy wybór. Dostanę szansę na regularną grę w Serie A i Lidze Europy. Niesamowicie trudno było opuścić Dortmund, który był i pozostanie dla mnie specjalnym miejscem. Mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja, by pożegnać się z kibicami. Właśnie przez szacunek do nich odrzuciłem ofertę z Schalke. Wierzę, że w życiu i piłce są rzeczy ważniejsze niż pieniądze – przyznał piłkarz w rozmowie z włoskimi dziennikarzami.

Włoskie media przywitały Błaszczykowskiego, który ma zastąpić we Fiorentinie powracającego do Betisu Sewilla Joaquina, bardzo życzliwie. „To dobry strzał” – oceniły, przypominając, że Polak był ważną postacią w odnoszącej duże sukcesy drużynie Jürgena Kloppa. Niemcy z kolei żałują, że Borussia straciła swoją ikonę. Klub szybko znalazł jednak jego następcę – wypożyczył z Manchesteru United utalentowanego Adnana Januzaja.

Na transfer last minute zdecydowało się też kilku innych byłych i obecnych reprezentantów Polski. Bartosz Salamon podpisał pięcioletni kontrakt z Cagliari (Serie B), Paweł Wszołek zdecydował się na roczne wypożyczenie z Sampdorii do Hellasu Verona, a Łukasz Załuska zamienił siedzenie na ławce rezerwowych w Celticu na beniaminka Bundesligi SV Darmstadt.

Na radykalny krok zdecydował się Sławomir Peszko. Po kilku latach spędzonych w Niemczech i Anglii „Peszkin” wraca do ojczyzny. Podpisał trzyletni kontrakt z Lechią Gdańsk. – Ta decyzja była przemyślana. Ostatnio w Kolonii miałem kłopoty z regularną grą. Dojrzałem do zmiany barw klubowych. Lechię wybrałem dlatego, że w swoich działaniach była najbardziej konkretna. Władzom klubu zależało na tym, by mnie ściągnąć – przyznał pomocnik, który dzięki dobrym występom w ekstraklasie chce załapać się do kadry na Euro 2016.
Właśnie Lechia zdominowała ostatnie dni okienka w Polsce. Do zespołu oprócz Peszki dołączyli Serbowie Miloš Krasić i Aleksandar Kovačević oraz Michał Chrapek. 30-letni Krasić to 46-krotny reprezentant kraju, ma za sobą udane sezony w Juventusie i CSKA Moskwa. W czterech ostatnich sezonach skrzydłowy zaliczył jednak duży zjazd formy, nie poradził sobie w Fenerbahçe i Bastii. Poprzedni rok spędził w rezerwach tureckiego zespołu, bo nie chciał rozwiązać gwarantującego mu 2,5 mln euro rocznie kontraktu. Kovačević i Chrapek to środkowi pomocnicy, obaj mają po 23 lata. Serb dla Lechii opuścił Crvenę Zvezdę Belgrad, Polak wrócił do kraju ze zdegradowanej do Serie C Catanii.

By zrobić miejsce nowym piłkarzom, z Lechii odszedł Stojan Vranješ (Legia), wypożyczono też Nikolę Lekovicia (Partizan Belgrad), Adama Dźwigałę (Górnik Zabrze) i Bartłomieja Pawłowskiego (Korona Kielce). Zmiany nie ominęły też sztabu szkoleniowego – Jerzego Brzęczka zastąpił Niemiec Thomas von Heesen, który ma za sobą pracę m.in. w Arminii Bielefeld i FC Nürnberg.

Za największego przegranego finiszu okienka można uznać Legię. Przynajmniej jeśli prawdziwe są plotki o tym, że wicemistrzowie Polski chcieli sprowadzić Roberta Picha ze Śląska (wybrał Kaiserslautern) i Michała Gajosa z Jagiellonii (Lech). Fiaskiem skończyły się też poszukiwania lewego obrońcy, który miałby rywalizować z Tomaszem Brzyskim.

Jak nie robić transferów, pokazali Manchester United i Real Madryt. Kluby w końcu doszły do porozumienia w sprawie przejścia Davida de Gei do Królewskich. MU za Hiszpana mieli dostać 10 mln euro, bonusy i Keylora Navasa. Wygląda jednak na to, że umowa nie wejdzie w życie, bo Anglicy przesłali dokumenty... 20 sekund za późno. „Absurd” – skomentowała na pierwszej stronie „Marca”. Real winą za całe zamieszanie obarcza United i zapowiada, że zrobi wszystko, by transfer doszedł do skutku. Szanse na to są jednak małe.

Czerwone Diabły w poniedziałek dopinały też inne transfery. Javier Hernandez dołączył do Bayeru Leverkusen za 12 mln euro, a Anthony Martial z AS Monaco zyska miano najdroższego nastolatka w futbolu po potwierdzeniu transferu za 50 mln (kwota po spełnieniu pewnych warunków może wzrosnąć nawet do 70 mln). 19-latek ma grać w barwach United z numerem 9 na plecach.

Wideo

Materiał oryginalny: Transfery: Jakub Błaszczykowski podąża śladem Boruca. Skandal wokół Davida de Gei [VIDEO] - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie