Traktat wersalski spełnił marzenia Polaków

Edward N. Jackson
Wielka Czwórka - Lloyd George, Orlando, Clemenceau i Wilson.
Wielka Czwórka - Lloyd George, Orlando, Clemenceau i Wilson. Edward N. Jackson
Choć bardziej pamiętamy o Jałcie, to równie ważny dla naszej historii był Traktat Wersalski. Dzięki niemu Polska powróciła na mapę Europy. I od niemal 100 lat nadal tam jest.

Niedawno minęła kolejna rocznica przyjęcia Traktatu Wersalskiego, który zakończył I wojnę światową i dał Polsce upragnioną niepodległość. Akt został podpisany przez Ignacego Paderewskiego i Romana Dmowskiego. Trudno chyba o bardziej przeciwstawnych polityków, niż ci dwaj.
Profesor Halina Parafianowicz z katedry historii lat 1918-45 w Instytucie Historii Uniwersytetu w Białymstoku:
To prawda. Roman Dmowski miał w oczach zachodnich polityków bardzo kontrowersyjny wizerunek. Uchodził za kogoś gorszego niż nacjonalista. A pamiętajmy, że Polska wracała na mapę Europy po 123 latach nieobecności. Dlatego też, aby nasz głos był słyszalny, postanowiono wykorzystać popularność Ignacego Paderewskiego, jako swego rodzaju przeciwwagę dla Dmowskiego..

To chyba pierwszy, tak znany, polski dyplomata. Biorąc po uwagę dzisiejsze realia, można go przyrównać do Władysława Bartoszewskiego.

- To na pewno trafne porównanie. Przede wszystkim, ze względu na powszechny mir, jakim cieszył się kompozytor. Znany był w szczególności w kręgach amerykańskiej Polonii. W kampanii wyborczej w 1916 roku popierał Woodrowa Wilsona, licząc na to, że kiedy ten zostanie prezydentem, będzie patrzył przychylnym okiem na idee odrodzenia Polski. Takie podejście okazało się słuszne. Do dziś trwają spory o to, czy słynny punkt orędzia Wilsona dotyczący naszego kraju nie był wynikiem swego rodzaju lobby Paderewskiego. Coś w tym musi być. W Białym Domu odbywały się przecież słynne koncerty, podczas których Paderewski płomiennie przemawiał o potrzebie wskrzeszenia Polski. Trzynasty punkt Wilsona brzmiał: "Stworzenie niepodległego państwa polskiego na terytoriach zamieszkanych przez ludność bezsprzecznie polską, z wolnym dostępem do morza, niepodległością polityczną, gospodarczą. Integralność terytoriów tego państwa ma być zagwarantowana przez konwencję międzynarodową". Można mieć pretensje o stwierdzenie "bezsprzecznie polską", ale było to lansowanie idei plebiscytów, gdzie ludność sama decyduje do jakiego państwa chce przynależeć.

Plebiscyty źle się jednak kojarzą. Na Śląsku doszło do rozlewu krwi podczas trzech powstań. O tragicznym losie Mazurów, którzy opowiedzieli się za przynależnością do Niemiec, mogliśmy sobie przypomnieć oglądając ostatni film Wojciecha Smarzowskiego, pt. "Róża".

- To jest tak jak z demokracją. Niby większość o wszystkim decyduje, ale w praktyce może to wyglądać inaczej, bo normy nie są przestrzegane. W przypadku plebiscytów możemy mieć do czynienia z naciskami lub niską świadomością głosujących. Mimo wszystko, uważam jednak, że plebiscyty są dobre, bo pozwalają zadecydować miejscowej ludności. Na Mazurach tylko kilka gmin było za przynależnością do Polski. Można to rozumieć w tym sensie, że opowiedzenie się za państwem, którego od lat nie ma na mapie jest ryzykowne. Dotyczy to również tych osób, które czuły się Polakami. Na tych terenach dochodził też problem religijny, bo większa część ludności była protestantami.

Do traktatu kończącego wojnę dołączony był tzw. Mały Traktat Wersalski, który gwarantował poszanowanie i obronę praw mniejszości narodowych. W II RP różnie z tym bywało.

- To skomplikowany problem. Po I wojnie światowej upadła idea państw narodowych. Okazało się, że nie da się wytyczyć ściśle etnograficznych granic. Zgodnie z takim założeniem, na naszych wschodnich granicach powstała słynna linia Curzona. Była ona wyrazem tego, że zachodni politycy nieszczególnie orientowali się w historii polskich Kresów i ich mieszanki narodowościowej.

Polska po podpisaniu traktatu nazywana była Bękartem Wersalskim. Pretensje mieli przede wszystkim Niemcy, którzy musieli wypłacić olbrzymie reparacje wojenne i oddać znaczną część swego terytorium. Wywołało to frustrację, która przyczyniła się do dojścia do władzy Adolfa Hitlera.

- Można powiedzieć, że zwycięzców nikt nie sądzi. Decydentami byli: Francja, Wielka Brytania i Stany Zjednoczone. Najwięcej do powiedzenia miały władze tego pierwszego państwa. Nic więc dziwnego, że przyjęto politykę ukarania Niemców za rozpętanie wojny. Niemieccy politycy sprytnie to później wykorzystywali głosząc, że stała się wielka niesprawiedliwość. O ile pogodzono się raczej ze stratą na rzecz Francji Alzacji i Lotaryngii, to granice wschodnie uważano za tymczasowe. Zaczęto więc dążyć do rewizji traktatu, czego wyrazem był m.in. Anschluss Austrii, czy zajęcie Sudetów. Niemcy uzyskali na to zgodę mocarstw.

Widzimy więc, że Traktat Wersalki pełen był idealistycznych założeń, które ciężko było przełożyć na rzeczywistość. Pokój trwał tylko dwie dekady.

- Bardzo pięknym pomysłem na urządzenie świata była też Liga Narodów, którą można nazwać dzieckiem prezydenta Wilsona. Może wynikało to z naiwności i niezrozumienia europejskich realiów, ale polityk ten nie przewidywał, że traktaty nie będą przestrzegane. Zawierano je przecież po wsze czasy. Pamiętajmy też, że Stany Zjednoczone nie podpisały Traktatu Wersalskiego, więc nie czuły się w obowiązku stać na straży jego wykonania. Tym bardziej, że po Wilsonie władzę przejmują republikanie, którzy zmieniają wcześniejszą politykę USA.

A co zostało dziś z idei, które przyświecały Traktatowi Wersalskiemu?

- Mówiąc o tym, musimy pamiętać w jakich okolicznościach był podpisywany. Niezależnie od opcji politycznej, w ówczesnym społeczeństwie była ogromna tęsknota do wolnej Polski. Dziś możemy oceniać, że traktat stworzono pośpiesznie i wymagał on przez to wiele korekt. W tamtych czasach był jednak spełnieniem marzeń wszystkich Polaków. I o tym warto pamiętać.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie