Trafili w lesie na babie uszy. Piestrzenica kasztanowata to nietypowy, trujący grzyb, który łatwo pomylić z innym

asz
Piestrzenica kasztanowata, czyli tzw. babie uszy została znaleziona przez leśników Nadleśnictwa Dojlidy. Uwaga! To grzyb trujący!
Piestrzenica kasztanowata, czyli tzw. babie uszy została znaleziona przez leśników Nadleśnictwa Dojlidy. Uwaga! To grzyb trujący! Liia Bukharova/Getty Images
Na „babie ucho” natrafili leśnicy z Nadleśnictwa Dojlidy, którzy swoim znaleziskiem pochwalili się w sieci. Piestrzenica kasztanowata, bo taka jest właściwa nazwa tego grzyba pojawia się w lasach na przełomie kwietnia i maja – możesz więc natknąć się na „babie uszy” w czasie najbliższych spacerów.

"Babie ucho" znalezione przez leśników to wyjątkowy okaz - grzyb ma aż 14 centymetrów średnicy! Trzeba przyznać, że piestrzenica kasztanowata wygląda dość... oryginalnie. Świat grzybów bywa jednak zaskakujący, o czym możesz przekonać się w tym artykule:

Piestrzenica kasztanowata, czyli babie uszy. Co to za grzyb?

Piestrzenica kasztanowata to kilkunastocentymetrowy grzyb, który swoim wyglądem przypomina orzech włoski. Pojawia się najczęściej w lasach sosnowych, zwykle nas zrębach i piaszczystych glebach. Można spotkać go przy brzegach potoków lub w miejscach o poruszonej ściółce przez wycinkę drzewa – ten grzyb zdecydowanie lubi miejsca, w których grunt został naruszony.

Na „babie ucho” możesz popatrzeć, możesz też sfotografować tego grzyba, ale nie waż się go skosztować! Jest trujący, a zawarta w nim gyromitryna to substancja toksyczna, która może wywołać:

  • zaburzenia żołądkowo-jelitowe,
  • uszkodzenie wątroby lub śledziony,
  • uszkodzenie nerek,
  • uszkodzenie szpiku kostnego,
  • uszkodzenie wzroku.

Co ciekawe, kiedyś „babie uszy” uznawano za jadalne i masowo sprzedawano oraz spożywano. Piestrzenica kasztanowata została jednak namierzona – ustalono, że była przyczyną zatruć i zakazano jej sprzedaży.

Piestrzenicę można pomylić ze smardzem – oba grzyby są bardzo podobne. Smardze są jednak pod ochroną i nie można ich zbierać – wystarczy więc przestrzegać prawa, by przez pomyłkę nie paść ofiarą „babich uszu”.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie