Totemy Ambientu to dziesięć rzeźbiarskich obiektów zlokalizowanych w jej leśnej części. Instalacja to połączenie tradycyjnego rzemiosła z nowoczesnym językiem formy i technologii, która została w całości wykonana ręcznie przez lokalnych twórców - od konstrukcji drewnianej po elementy elektroniczne. Prezentacji totemów towarzyszyła konferencja prasowa, podczas której twórcy opowiedzieli o założeniach projektu, jego znaczeniu dla rozwoju kultury w mieście oraz o wyzwaniach związanych z dbaniem o wspólne, otwarte przestrzenie kultury - również w kontekście niedawnych aktów dewastacji ambientowych totemów.
W konferencji udział wzięli:
Rafał Rudnicki - zastępca prezydenta Białegostoku
Jędrzej Dondziło - dyrektor programowy Up To Date Festival
undefined
Projekt realizowany jest dzięki dofinansowaniu z Krajowego Planu Odbudowy (Next Generation EU). Sam totem, jego forma została przygotowana przez Karolinę Maksimowicz, przy współpracy z Markiem Doroszkiewiczem.
Jest to 10 drewnianych obiektów - opowiadał Maciej Korsan. - Są to belki konstrukcyjne ze starych domów podlaskich. Może tego nie widać, ale mają ponad 100 lat. Są opalane, stąd też ten czarny kolor. Oprócz tego co widzimy na zewnątrz, w środku znajduje się sporo elektroniki, która zasila nasz totem. To było moje zadanie, żeby ten totem trochę ożywić. W momencie kiedy do niego zapukamy, to światełko się zapala.
Te totemy są wyjątkowe. Warto poznać ich możliwości!
Każdy z totemów ma swój własny kolor i kolory te mogą się wymieniać. Wybudzone totemy potrafią się ze sobą komunikować bezprzewodowo, a ich kolory mieszają się, tworząc pejzaże kolorystyczne. Wszystkiemu towarzyszy specjalna aplikacja internetowa. Po zeskanowaniu kodu QR, który znajduje się na totemie, możemy wejść na stronę, na której znajdują się informacje dotyczące Lasu Zwierzynieckiego przygotowane przez Aleksandrę Staszak z Wydziału Biologii Uniwersytetu w Białymstoku. Strona reaguje na pory roku i pory dnia - w zależności od nich dostajemy różny zestaw treści. Pojawia się też muzyka.
Moje osobiste zaangażowanie w ten projekt polegało głównie na przygotowaniu współpracy z artystami ambientowymi, którzy przygotowali nagrania inspirowane danymi porami roku i porami dnia - dodał Jędrzej Dondziło. - I w zależności od tego, kiedy się tutaj znajdujemy, to właśnie po wejściu na stronę internetową zostaniemy odniesieni do konkretnego zestawu muzycznego, który umila przebywanie tutaj, w tej alei. Polecamy słuchawki bez trybów wyciszających, żeby te piękne dźwięki natury mogły mieszać się naturalnie z dźwiękami ambientowymi. Pośród artystów, którzy przygotowali materiał muzyczny są Olga Markowska, Botanica, Vi, moja skromna osoba (Dtekk - przyp. red.), Mateusz Grzybowski, Eta Hox, Daniel Szlajnda i Michał Wolski. Są to postaci pierwszoplanowe polskiej sceny ambientowej.
Aleja Ambientowa, powstała w 2020 roku z inicjatywy Stowarzyszenia Pogotowie Kulturalno-Społeczne i przy wsparciu Miasta Białystok. Przebiega przez Park Konstytucji 3 Maja, Las Zwierzyniecki oraz Rezerwat Las Zwierzyniecki. Teraz to miejsce odpoczynku stało się również miejscem kontaktu ze sztuką. W części w której umieszczone są totemy, często pojawiają się biegacze, spacerowicze i ludzie wychodzący na spacery z psami. To miejsce chętnie i często odwiedzane. Nic więc dziwnego, że jeszcze przed oficjalną prezentacją totemy wzbudziły zainteresowanie przechodniów.
Ze statystyk które prowadzę wynika, że w weekend z totemów korzysta średnio około 500 osób - dodaje Korsan. - W tygodniu jest tego trochę mniej, dużo zależy od pogody. Za każdym razem, kiedy tu jestem, widzę uśmiechniętych seniorów, dzieci i ludzi w średnim wieku. Każdy znajduje tutaj coś dla siebie. Każdy może korzystać zarówno z tej aplikacji, jak i z interakcji z totemami.
Niestety mimo zadowolonych użytkowników znaleźli się też tacy, którzy jeszcze przed oficjalnym otwarciem totemów postanowili je zniszczyć. Na szczęście ekipie udało się naprawić większość zniszczeń. Wprowadzane są też specjalne zabezpieczenia.
Jakiś czas temu miałem okazję tutaj być i widziałem wielu Białostoczan, którzy myślę, że z zaskoczeniem przyjmują te instalacje w przestrzeni Parku Zwierzynieckiego - stwierdził Rafał Rudnicki. - Ale myślę, że one się doskonale w tę przestrzeń wpisują. I mam apel do tych, którzy tutaj bywają, żeby tego nie niszczyć. Myślę, że ten projekt zasługuje na to, żeby postać dłużej, cieszyć nasze oko, bo jest czymś bardzo fajnym i idealnie wpisującym się w przedsięwzięcia, z których znani są twórcy Up To Date Festival.





