Tomasz Porębski wraca do Jagiellonii pełen sił i wiary

Tomasz Dworzańczyk [email protected] tel. 85 748 95 34
Tomasz Porębski już ponad rok temu radził sobie z tak uznanymi napastnikami jak choćby Danijel Ljuboja z Legii
Tomasz Porębski już ponad rok temu radził sobie z tak uznanymi napastnikami jak choćby Danijel Ljuboja z Legii Archiwum
Udostępnij:
Pół roku nie grałem w piłkę, ale wierzę, że najgorsze już za mną. Nie mogę doczekać się pierwszego treningu i zamierzam zimą powalczyć o miejsce w składzie - mówi Tomasz Porębski, obrońca żółto-czerwonych.

Wychowanek MOSP Jagiellonii od dłuższego czasu leczył kontuzję stawu skokowego, której nabawił się na początku sierpnia ubiegłego roku. Do dojścia do pełnej sprawności potrzebna była nawet operacja, która została przeprowadzona w klinice w Żarach. Teraz nie ma po urazie już większego śladu.

- Na szczęście rehabilitacja przebiegła zgodzie z planem. Byłem w grudniu na kontroli u lekarza, który przeprowadzał zabieg i powiedział, że nie ma przeciwwskazań, żebym wrócił do normalnych treningów - mówi Porębski. - Na razie ćwiczę indywidualnie na siłowni, biegam i próbuję odbudować te partie mięśni, które ucierpiały najbardziej. Co prawda, jeszcze po większym wysiłku odczuwam lekki ból i kostka trochę puchnie, lecz uprzedzono mnie, że coś takiego może w tego typu urazach wystąpić. Dlatego nie ma powodów do niepokoju - zapewnia.

Na powrót 21-letniego obrońcy do pełni zdrowia bardzo liczy trener Jagi Tomasz Hajto. Tym bardziej, że zimą z drużyny ma odejść chorwacki stoper Luka Gusic, z którym klub prowadzi rozmowy na temat rozwiązania kontraktu. Rywalizacja o miejsce na środku defensywy toczyłaby się więc tylko między Ugo Ukahem, Michałem Pazdanem i właśnie Porębskim.

- Na pewno nie będzie łatwo wygrać walkę o miejsce w składzie, bo jesienią Ugo z Michałem grali najwięcej i zapewne to na nich od początku postawi trener. Ale też obaj dość często łapią kartki i choćby z tego powodu mogę otrzymać swoją szansę. Jeśli tak się stanie, to zrobię wszystko, żeby ją wykorzystać - zaznacza Porębski.

Młody piłkarz jest świadomy, że zimą czeka go sporo pracy i nie od razu uda mu się nadrobić wszystkie zaległości.

- Liczę, że załapię się na oba obozy przygotowawcze i oprócz normalnych treningów z zespołem, pomoże mi jeszcze odbudować się trener przygotowania fizycznego Marcin Popieluch - tłumaczy Porębski. - Chcę pokazać, że stać mnie na grę na wysokim poziomie i zamierzam udowodnić, że 14 meczów, jakie rozegrałem w ubiegłym sezonie nie były dziełem przypadku - zapowiada.

Kibicował kolegom

O tym, że warto stawiać na Porębskiego przekonani są też szefowie klubu, którzy mimo kontuzji przedłużyli z nim kontrakt do 2017 roku. To wiele znaczy dla piłkarza, pochodzącego właśnie z Białegostoku, który jesienią nawet o kulach często gościł na trybunach stadionu przy ul. Słonecznej, obserwując poczynania swoich kolegów.

- Na pewno po tej rundzie lekki niedosyt jest, bo ambicje były większe, ale za to zespół zaczął punktować na wyjazdach. Można więc powiedzieć, że coś za coś. Miejmy nadzieję, że wiosną przełamiemy się także u siebie i poprawimy miejsce w tabeli - dodaje.
Piłkarze Jagiellonii wrócą do treningów 10 stycznia.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie