sportowy24
    Tomasz Frankowski: Jagiellonia ma cel i wie, jak do niego...

    Tomasz Frankowski: Jagiellonia ma cel i wie, jak do niego dążyć

    (kw)

    Kurier Poranny

    Aktualizacja:

    Kurier Poranny

    Tomasz Frankowski zwraca uwagę, że jednym z wielkim atutów Żółto-Czerwonych są jej obrońcy, bardzo groźni pod bramką rywali przy stałych fragmentach

    Tomasz Frankowski zwraca uwagę, że jednym z wielkim atutów Żółto-Czerwonych są jej obrońcy, bardzo groźni pod bramką rywali przy stałych fragmentach gry ©Kamil Świrydowicz/jagiellonia.pl

    Jagiellonia skorzystała na zawirowaniach w Wiśle Kraków, wyciągnęła z niej trzech wartościowych zawodników i już pierwszy mecz pokazał, że każdy wiosną musi się z białostockim zespołem liczyć – mówi Tomasz Frankowski.
    Tomasz Frankowski zwraca uwagę, że jednym z wielkim atutów Żółto-Czerwonych są jej obrońcy, bardzo groźni pod bramką rywali przy stałych fragmentach

    Tomasz Frankowski zwraca uwagę, że jednym z wielkim atutów Żółto-Czerwonych są jej obrońcy, bardzo groźni pod bramką rywali przy stałych fragmentach gry ©Kamil Świrydowicz/jagiellonia.pl

    Legendarny piłkarz, który z Wisłą zdobył trzy tytuły króla strzelców ekstraklasy, a po powrocie do Białegostoku dołożył z Jagą czwarty, uważa, że już inauguracja pokazała, iż z naszym zespołem każdy ligowy rywal musi się wiosną liczyć.

    – Po zimowej przerwie inauguracja jest zawsze niewiadomą. Tymczasem mecz z Miedzią został wygrany bezdyskusyjnie. Zwraca uwagę to, że Jagiellonia pokazała w Legnicy, iż ma wyznaczony cel, czyli walka o mistrzostwo kraju, i wie, jak do niego skutecznie dążyć – uważa popularny „Franek”.
    – Pozwoliła pograć piłką Miedzi, ale trzymała ją daleko od swojej bramki i bezlitośnie wykorzystała jej błędy. Właśnie tak zdobywa się tytuły – nie finezją, a szczelną obroną oraz skutecznością – dodaje.

    Pięciokrotny mistrz kraju w barwach Białej Gwiazdy zwraca uwagę na siłę ofensywną piłkarzy Jagi z formacji obronnej. Gole w starciu z beniaminkiem strzelili bowiem stoper Nemanja Mitrović i lewy obrońca Guilherme.

    – A przecież są jeszcze Ivan Runje i pozyskany z Wisły Zoran Arsenić, którzy także zdobywają bramki. To czyni drużynę trenera Ireneusza Mamrota niezwykle groźną przy stałych fragmentach gry, bo pilnować trzeba wszystkich – zauważa nasz rozmówca.

    Jeśli coś budzi obawy, to odejście aż trzech napastników – Karola Świderskiego, Cilliana Sheridana i Romana Bezjaka. W ich miejsce pozyskano tylko doświadczonego Serba Stefana Scepovicia.

    – Można zakładać, że do końca okienka transferowego białostocki klub będzie chciał ściągnąć jeszcze jakąś dziewiątkę, która na pewno przydałaby się. A jeśli nie, to przecież jest jeszcze kolejny były wiślak – Jesus Imaz, który na razie nie gra z powodu kontuzji – przekonuje 44-letni białostoczanin.

    Jedna jaskółka wiosny nie czyni, podobnie jedno zwycięstwo to tylko mały krok na drodze do upragnionego celu.
    – Problemem Jagiellonii były jesienią spotkania na własnym stadionie, gdzie rywale zdobyli sporo punktów. To musi się wiosną zmienić i oby stało się tak już w sobotnim spotkaniu z Wisłą Płock – zaznacza Frankowski. – Wcale nie musi być łatwo, bo ta drużyna prezentuje bardzo upierdliwą, niewygodną dla przeciwnika piłkę. Z tego, co pamiętam, Jadze ciężko się z ekipą z Płocka ostatnio grało. Najlepiej szybko strzelić gola i punktować jak wytrwany bokser, tak jak to się stało w Legnicy – dorzuca.

    Czy dziewięciopunktowa strata do Lechii Gdańsk i o trzy oczka mniejsza do Legii Warszawa nie jest zbyt duża?

    – Zostało jeszcze wiele spotkań. I chociaż Lechia kontroluje teraz sytuację w tabeli, to według mnie zacznie gubić punkty. Problem w tym, by nie robiła tego Jagiellonia – przekonuje strzelec 169 goli w ekstraklasie.



    Były piłkarz Wisły oglądał też nieudaną w wykonaniu klubu spod Wawelu inaugurację w Zabrzu, gdzie Biała Gwiazda przegrała z Górnikiem 0:2.

    – Widać, że zamęt w klubie nie pozostał bez wpływu na drużynę, który na tle Górnika słabo wyglądała pod względem fizycznym – przyznaje nasz rozmówca. – W Zabrzu Wisła popełniła wiele błędów w obronie i nie miała zbyt dużo do zaoferowania w ofensywie. Kuba Błaszczykowski i Sławek Peszko to zawodnicy dogrywający, którzy sami strzelają jednak mało goli. Po stracie Imaza i Ondraska krakowscy działacze muszą koniecznie ściągnąć skutecznego napastnika. Inaczej mogą być duże kłopoty – kończy Frankowski.


    Poranne Espresso. Tomasz Frankowski

    Komentarze (1)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (1) forum.poranny.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Tabela ekstraklasy

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Lechia Gdańsk Live 22 46 13 7 2 36-18
    2 Legia Warszawa Live 22 42 12 6 4 35-22
    3 Jagiellonia Białystok Live 22 39 11 6 5 38-29
    4 Korona Kielce Live 22 35 9 8 5 27-24
    5 Piast Gliwice Live 22 34 9 7 6 32-25
    6 Pogoń Szczecin Live 22 34 10 4 8 32-27
    7 Lech Poznań Live 22 33 10 3 9 33-29
    8 Cracovia Live 22 33 9 6 7 24-22
    9 Wisła Kraków Live 22 32 9 5 8 34-31
    10 Zagłębie Lubin Live 22 30 9 3 10 36-33
    11 Arka Gdynia Live 22 25 6 7 9 33-33
    12 Śląsk Wrocław Live 22 21 5 6 11 29-31
    13 Miedź Legnica Live 22 21 5 6 11 21-41
    14 Górnik Zabrze Live 22 20 4 8 10 26-40
    15 Wisła Płock Live 22 20 4 8 10 30-39
    16 Zagłębie Sosnowiec Live 22 15 3 6 13 27-49

    Poranny.pl poleca

    Najgroźniejsze wypadki z ciągnikami. Nawet Cimoszewicz zderzył się z traktorem

    Najgroźniejsze wypadki z ciągnikami. Nawet Cimoszewicz zderzył się z traktorem

    Licytacje komornicze 2019: Zobacz oferty z Białegostoku i regionu

    Licytacje komornicze 2019: Zobacz oferty z Białegostoku i regionu

    Hakerzy kradną dane ze smartfonów, zabezpiecz je.

    Hakerzy kradną dane ze smartfonów, zabezpiecz je.

    Święto Ultry 2019 w Białymstoku. Czterech kibiców Jagiellonii Białystok zatrzymanych

    Święto Ultry 2019 w Białymstoku. Czterech kibiców Jagiellonii Białystok zatrzymanych

    Pierwsza pomoc w wypadkach drogowych