Tomasz Frankowski: Jagiellonia chce strącić Wisłę Kraków z piedestału

Wojciech Konończuk
Oby kwiecień był nasz – mówi kapitan Jagiellonii Tomasz Frankowski
Oby kwiecień był nasz – mówi kapitan Jagiellonii Tomasz Frankowski Wojciech Wojtkielewicz
Jagiellonia Białystok. Przerwa w rozgrywkach uspokoiła nieco nerwową atmosferę wokół naszej drużyny. Kontuzjowani piłkarze wyleczyli urazy. Dlatego można z optymizmem patrzeć na to, co nas czeka - mówi kapitan Jagi Tomasz Frankowski.

- Wszyscy mamy nadzieję, że po słabszym lutym i marcu, kwiecień będzie nasz. Oby dobrym początkiem był mecz z Wisłą w Krakowie - dodaje kapitan żółto-czerwonych.

O optymizm przed starciem na szczycie ekstraklasy jest trudno. Wisła jest rozpędzona, a Jaga w odwrocie.

- Rzeczywiście, seria meczów bez porażki drużyny z Krakowa robi wrażenie. Ale proszę mi wierzyć, że nie zwieszamy nisko głów i nie myślimy ze strachem o tym, co będzie w niedzielę. W naszych rękach jest to, żeby strącić Wisłę z piedestału i zbliżyć się do niej na dwa punkty - uważa Frankowski.

To czysta przyjemność

Jesienią Biała Gwiazda przegrała z Jagą 1:2, a decydującego gola strzelił z rzutu karnego właśnie Franek.

- To już za nami. W Wiśle doszło do wielkiej rotacji w składzie i - jak pokazują wyniki - wyszło jej to na dobre. W Krakowie na pewno będzie ciężko. Ale z drugiej strony zagramy na bardzo dobrej murawie, prawdopodobnie przy komplecie publiczności. Przecież to czysta przyjemność - zauważa jagiellończyk. - Jeśli uda nam się wygrać będzie super, a jeśli nie - świat się nie skończy. Skupimy się na obronie drugiego miejsca. Motywacji nam nie zabraknie - dorzuca.

Przerwa nie zaszkodziła

Od początku sezonu trener żółto-czerwonych Michał Probierz narzekał na brak możliwości ćwiczenia na naturalnych boiskach. Teraz taka szansa była, chociaż z drugiej strony łatwiej było ćwiczyć futsal z uwagi na małą frekwencję na zajęciach. Większość piłkarzy była bowiem na zgrupowaniach reprezentacji narodowych.

- I tak uważam, że przerwa nam nie zaszkodziła. Ważne jest to, że kadrowicze wrócili bez kontuzji, a ci, którzy leczyli kontuzje, uporali się z nimi - kontynuuje kapitan Jagi.

Rzeczywiście, jest bardzo prawdopodobne, że z kadry pierwszej drużyny trener Probierz nie będzie mógł skorzystać jedynie z Bartłomieja Grzelaka i zawieszonego za kartki Hermesa. Do zajęć wrócił bowiem już nawet leczący przewlekły uraz Marokańczyk El Mehdi.

Nie wiadomo, czy w Krakowie Probierz postawi na duet napastników Frankowski - Vuk Sotirovic.

- W Poznaniu z Lechem wyglądało to zachęcająco, ale decyzja należy do trenera. On ustali taktykę, my mamy ją skutecznie wykonać - kończy Frankowski.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Janko

To chyba żart Pryma Aprylisowy hehe

a
amra

Miejmy nadzieję, że będzie dobrze. JAGA DO BOJU.

p
piter

jaga albo się zepnie albo koniec marzeń. będzie im bardzo ciężko ale już niejedną niespodziankę sprawili w tym sezonie. może wiosenne słońce ich obudzi wreszcie. bukowie z bet365 w nich nie wierzą bo ponad 5 jest na nich a 1,6 na wisłę, ale stać ich na dobry wynik

E
Emsi

Oby tylko nie było jak z Lechem bo drugi raz już tego nie wytrzymam. Dobry presing, ładna gra, ale niewykorzystane okazje a rywal coś strzeli i zamiecione.

Dodaj ogłoszenie