Tofik robi "surikatkę"

Redakcja
Podejrzewamy, że Tofik ma coś w sobie z pinczera, jamnika i jakiegoś psa pasterskiego.

Został przygarnięty ze schroniska w Olsztynie i początkowo był przeznaczony dla mojej mamy, lecz okazał się tak absorbujący i żwawy, że kilka dni później wylądował z powrotem u mnie.

Jak każdy pies, Tofik uwielbia spacery. Jeździ ze swoim panem na grzyby do lasu, ale podczas tych wypraw grzyby najmniej go interesują.
Bardzo ciekawie układa się do snu. Nie zaśnie bez swojej derki i musi się w niej dosłownie zakopać. Tak długo podrzuca sobie kocyk mordką, aż cały się pod nim schowa. Z boku wygląda to przekomicznie.

Jest bardzo skoczny i potrafi z radości podskoczyć tak wysoko, że z łatwością dosięgnie do nosa wyprostowanego, dorosłego człowieka.
Ma dużo różnych zabawek i maskotek. Na początek bardzo lubi je rozpruć i wyciągnąć z nich "wnętrzności", później przynosi swoją zabawkę i wkłada w ręce osoby, z którą się chce pobawić, siada przed nią i tak długo piszczy i zaczepia, aż się ktoś zlituje i zacznie się z nim bawić.

Bardzo ciekawie również prosi o smakołyki. Siada tylko na tylnych łapach, przednie podnosi do góry i robi tzw. surikatkę.

Metryczka

Imię: Tofik
Rasa: kundelek
Płeć: samiec
Wiek: 4 lata
Właściciel: Piotr Piński, dyrektor pierwszego białostockiego multikina Helios w galerii Biała

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie