To nie boli

Redakcja
Jak zwykle tłoczno w naszym kąciku adopcyjnym. Pojawiły się też zdjęcia pierwszych ofiar sylwestrowego szaleństwa fajerwerkowego.

Gdzieś te przestraszone psy biegają, może ktoś je przygarnął, ale nie wie, jak znaleźć ich właścicieli. Dlatego warto wybrać się do lecznicy i poprosić, żeby naszemu psu wszczepiono czipa. Jedno ukłucie - jak przy szczepieniu przeciwko wściekliźnie - a ile korzyści. Pies dostanie swój osobisty, niepowtarzalny znak identyfikacyjny. Czip wielkości ziarenka ryżu, ukryty pod skórą, jest całkowicie niewyczuwalny i nie sprawia psu kłopotu.

Zafundujmy mu to.
Nigdy nie wiadomo, kiedy się przyda.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie