To dla nich zagra Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Finał w niedzielę

Urszula Zimnoch redakcja@poranny.pl tel. 085 748 95 18
Jolanta Jasieńczuk zdejmuje kurtkę swojej córeczce Małgosi. Dziewczynka jest chora na białaczkę. Właśnie wróciła z radioterapii przy Ogrodowej. Jej leczenie może potrwać nawet ponad rok. 17 stycznia skończy 7 lat. Fot. Wojciech Oksztol
Małgosia, Patrycja, Sylwia. Mają po 7 lat. Chorują na białaczkę. Takim dzieciom chce pomóc Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. W tym roku zbiera pieniądze na sprzęt do wczesnego wykrywania nowotworów.
Patrycja lubi bawić się puzzlami. Co dwa tygodnie przyjeżdża do białostockiej kliniki. Spędza tutaj tydzień. Tym razem musiała przyjechać na chemię wcześniej.
Patrycja lubi bawić się puzzlami. Co dwa tygodnie przyjeżdża do białostockiej kliniki. Spędza tutaj tydzień. Tym razem musiała przyjechać na chemię wcześniej. Wyniki ostatniej morfologii znów były niepokojące. Lekarze przygotowują Patrycję do przeszczepu szpiku kostnego. W lutym pojedzie na zabieg do Poznania. Fot. Wojciech Oksztol

Patrycja lubi bawić się puzzlami. Co dwa tygodnie przyjeżdża do białostockiej kliniki. Spędza tutaj tydzień. Tym razem musiała przyjechać na chemię wcześniej. Wyniki ostatniej morfologii znów były niepokojące. Lekarze przygotowują Patrycję do przeszczepu szpiku kostnego. W lutym pojedzie na zabieg do Poznania.
(fot. Fot. Wojciech Oksztol)

Moja córeczka jest bardzo dzielna - Ewa Śliżewska głaszcze Patrycję. - Lekarze robią jej punkcję lędźwiową jedynie z miejscowym znieczuleniem.

Patrycja układa puzzle. Przyjechała z rodzicami na chemię, bo morfologia nie była najlepsza. Aż z Suwałk. Tam nie ma dziecięcego oddziału onkologicznego. Dziewczynka ma białaczkę.

Tak jak Małgosia. Gra teraz na komputerze. Na początku roku miała infekcję wirusową. Po serii badań wyszło, że jest poważnie chora. Leczona jest naświetlaniami.

Nawrót choroby po roku

Patrycja zachorowała w marcu 2005 roku. - Początkowo stwierdzono zwykłą infekcję. Potem pojawił się ból brzucha. Lekarze podejrzewali: Może wyrostek robaczkowy? Doszedł ból ucha. Dwukrotna morfologia krwi. I decyzja. Jedziemy do kliniki w Białymstoku - wspomina mama.

I padła diagnoza: białaczka. Chemioterapia w szpitalu trwała rok. Dziewczynka mogła wrócić do domu. - Wyniki były coraz lepsze. Patrycja poszła do zerówki. Minął kolejny rok. I wtedy się zaczęło. Nawrót choroby - mówi mama dziewczynki.
Od września Patrycja musi znowu przyjeżdżać do kliniki w Białymstoku. Znów chemia. Jest tutaj co dwa tygodnie. Czasem częściej. - W domu, w Suwałkach, codziennie robimy morfologię krwi. Dzwonimy do kliniki. I jeśli trzeba, jedziemy natychmiast do Białegostoku - opowiada Ewa Śliżewska.

Takich dzieci jak Patrycja w białostockim Dziecięcym Szpitalu Klinicznym jest rocznie około 50.

Żeby było bez naświetlań

Siedmioletnia Sylwia tuli się do mamy. Mimo wszystko uśmiecha się do nas. Choroba u dziewczynki dała o sobie znać zwykłym bólem brzucha. Sylwia leczy
Siedmioletnia Sylwia tuli się do mamy. Mimo wszystko uśmiecha się do nas. Choroba u dziewczynki dała o sobie znać zwykłym bólem brzucha. Sylwia leczy się na oddziale onkologii dziecięcej od dwóch miesięcy. Na chemioterapię dojeżdża z rodzicami z Brańska. Fot. Wojciech Oksztol

Siedmioletnia Sylwia tuli się do mamy. Mimo wszystko uśmiecha się do nas. Choroba u dziewczynki dała o sobie znać zwykłym bólem brzucha. Sylwia leczy się na oddziale onkologii dziecięcej od dwóch miesięcy. Na chemioterapię dojeżdża z rodzicami z Brańska.
(fot. Fot. Wojciech Oksztol)

- Najważniejsze jest szybkie zdiagnozowanie choroby - nie ma wątpliwości profesor Maryna Krawczuk-Rybak, kierownik białostockiej klinki onkologii dziecięcej. Wtedy można uniknąć skomplikowanego leczenia. Terapia jest szybsza. Nie potrzeba toksycznej chemii, szkodliwych naświetlań. Szansa na powrót do zdrowia - niemal stuprocentowa.

I właśnie na sprzęt do wczesnej diagnozy pieniądze będzie w niedzielę zbierać Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. - Chcemy, żeby rodzice w każdym miejscu w Polsce mieli możliwość przebadania swoich dzieci - podkreśla Jurek Owsiak. A nasi lekarze liczą, że DSK dostanie od fundacji nowoczesny ultrasonograf. Wykrywa nawet najmniejsze zmiany.

Brat da szpik

Patrycja już w lutym pojedzie na przeszczep do Poznania. Mama się cieszy. Dawcą będzie starszy brat dziewczynki. Łukasz ma szpik niemal w stu procentach zgodny. A to dobrze rokuje.

Przeszczep finansuje NFZ. Ale wyjazd do Poznania i pobyt rodziny dużo kosztuje. W suwalskich szkołach wkrótce ruszy zbiórka na ten cel.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie