To co na gruzach powstało

Alicja Zielińska
Rynek Kościuszki bez Ratusza. Sowieci chcieli tu postawić pomnik Stalina
Rynek Kościuszki bez Ratusza. Sowieci chcieli tu postawić pomnik Stalina
Białystok tuż po wojnie. Zniszczony, zrujnowany, wypalony.

Białystok... to co na gruzach powstało" - taki tytuł nosi album Danuty i Czesława Dawdów, wydany w 2002 roku. Jest poświęcony pamięci ojca pani Danuty, Józefa Neuhüttlera. Kilka lat temu w "Porannym" opisywaliśmy jego losy. Rodem z Krakowa, legionista, piłsudczyk, przyjechał do Białegostoku w 1931 roku. Zajmował się fotografią. Przy Rynku Kościuszki (w okolicach dzisiejszego banku Pekao) założył zakład Foto Film. I szybko zdobył sławę, bo jako pierwszy zaczął robić zdjęcia w ruchu, co na owe czasy było rewelacją.

Sowieci skazali, Niemcy szykanowali

Wybuch wojny przerwał tę działalność. W 1940 roku Józef Neuhüttler zostaje aresztowany przez NKWD. Trafia do celi śmierci pod zarzutem działań przeciwko ZSRR. Cudem unika wyroku. Wybucha wojna sowiecko-niemiecka, strażnicy więzienni, przerażeni bombardowaniem, uciekają z budynku, więźniowie z celi, w której siedzi pan Józef, odzyskują wolność.

Podczas okupacji hitlerowskiej z racji na swoje nazwisko jest z kolei szykanowany przez Niemców, bo nie chce podpisać reichlisty. Traci zakład, zostaje usunięty z domu. Pracuje w firmie "Foto-Müller" przy ul. Sienkiewicza. Tu zaś działa komórka konspiracyjna AK. Wykonywane są zdjęcia do podrabianych dowodów osobistych. Pan Józef robi je własnym aparatem i wywołuje w łazience w swoim mieszkaniu.

- Tatuś nie rozstawał się z aparatem - podkreśla pani Danuta.

Fotografuje zniszczony Białystok, a ona jako nastoletnia dziewczynka pomaga mu, ale przy okazji wybiera zdjęcia i wkleja do swego albumu. Ma ponad 40 fotografii. Na nich gruzy, ruiny, zgliszcza.

Zdjęcia przeleżały 60 lat. Rodzina oglądała, znajomi, wszyscy mówili: trzeba je pokazać, niech młode pokolenie zobaczy. Wpadła na pomysł, by porównać, jak te same miejsca wyglądają teraz. Do swego przedsięwzięcia zaangażowała całą rodzinę. Pomagał syn Jerzy, wnuk Mariusz Kalinowski chodził przez pół roku z jej starym albumem i robił zdjęcia, mąż Czesław napisał tekst. A wydał tytuł białostocki oddział Polskiego Związku Inżynierów i Techników Budownictwa.

Każde zdjęcie to historia

- W miejscu, gdzie dziś jest szpital kliniczny, przed wojną znajdowały się koszary - wspomina. - Mieszkaliśmy niedaleko, jak odbywały się zawody konne, to wchodziłam z siostrami na strych i przez okienko wszystko świetnie widziałyśmy.
Tu, gdzie jest Central, było rumowisko. - Zimą szłam tamtędy i całe szczęście, że miałam sanki, bo inaczej wpadłabym do jakiego dołu czy zrujnowanej piwnicy - śmieje się.

Tuż po wojnie ruszył Teatr Miejski. Pamięta to doskonale. Był w budynku późniejszego kina Ton. Danuta Szaflarska, Hanka Bielicka, Jerzy Duszyński, Zygmunt Kęstowicz - w Białymstoku właśnie się zatrzymali w drodze z Wilna. - Chodziłam na wszystkie sztuki. Byłam na ostatnim występie Hanki Bielickiej przed jej wyjazdem do Warszawy. Owacje na stojąco.

Jest i historia rodzinna związana. Dotyczy budynku na rogu Krakowskiej i Lipowej. Po wojnie mieścił się tu Powiatowy Urząd Repatriacyjny. Jak przyjeżdżali Polacy zza Buga, to tutaj musieli się zgłaszać i tu przez jakiś czas mieszkali, w jednym pokoju po parę rodzin. I właśnie do PUR trafił pan Czesław z rodziną. Każda fotografia to historia. Danuta Dawdo pamięta dawny Rynek Sienny z wodopojką. Gdy gospodarze z okolicy przyjeżdżali na targ, to poili tu konie. Na ulicy Suraskiej była restauracja "Pod końskim ogonem". Nazwana tak dlatego, że w pobliżu znajdował się postój dorożek. - I właśnie dorożką w 1950 roku jechaliśmy z mężem do ślubu - uśmiecha się do wspomnień.

W albumie widać, jak Białystok dźwiga się z ruin, jak odbudowuje się Ratusz - zburzony przez Sowietów, bo chcieli w tym miejscu postawić pomnik Stalina. Ale też, jak powstawało kino "Pokój" - młoda Danuta tu właśnie, będąc uczennicą technikum budowlanego, odbywała z kolegami praktykę szkolną.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie