Teresa Radziewicz - rzeczy pospolite

    Teresa Radziewicz - rzeczy pospolite

    Jerzy Doroszkiewicz

    Kurier Poranny

    Aktualizacja:

    Kurier Poranny

    Sama Teresa Radziewicz na okładce tomiku "rzeczy pospolite" wspomina, że to jej czwarta książka. 42 wiersze układają się w obraz świata, do którego chce się tęsknić, a który jest na wyciągnięcie ręki.
    Teresa Radziewicz – rzeczy pospolite. Seria Wydawnicza Salonu Literackiego

    Teresa Radziewicz – rzeczy pospolite. Seria Wydawnicza Salonu Literackiego

    Teresa Radziewicz w tym tomiku staje się piewczynią codziennych drobnych przyjemności - banalnych, ale istotnych, stanowiących treść zwykłego życia. Można ich nawet nie zauważyć, ale można też spróbować się w nich rozsmakować, by żyć lepiej, pełniej, doświadczać świata całym swoim jestestwem. Zanim przeczytamy tytułowe "Rzeczy pospolite" już wcześniej uprzedza, że kuszą ją "sytuacje codzienne, nieistotne detale". Odnajdując w nich poezję, nazywając je po swojemu dodaje prozie życia blasku, odrobiny poezji, czy używając wyświechtanego w reklamach słowa - magii.

    Jej codzienność to obserwacja przyrody, światła, wschodów i zachodów, koloru nieba.
    Nie ma nieważnych dni, nie ma nieważnych sytuacji. Nawet jeśli podmiot liryczny dotyka nieuchronność śmierci, odchodzenie bliskich, z wierszy bije pogoda. Dobra pogoda na życie tu i teraz. Autorce nie brak poczucia humoru. Dostrzega kury, które mogą mieć depresję, a świat i jego skłonności do porządkowania i dzielenia przyrównuje do konserw zalegających w wiejskim sklepiku. Pospolitych, pozbawionych ducha, zamkniętych. I ciągle woła - zwolnij, zatrzymaj się, zauważ świat wokół siebie.

    Kraj, świat, wybór miejsca do życia to tematy, które poruszają Radziewicz. Od spraw najprostszych i najmniejszych niepostrzeżenie przechodzi do zadawania fundamentalnych pytań. Boli ją postawa ludzi, którzy "chcą widzieć tylko siebie" . W przypadku poetki niezadanie pytania działa mocniej, niż gdyby padło. Czasem jednak pyta - o swoje miejsce na Ziemi, zastanawia się czy żyłaby inaczej, gdyby mieszkała gdzie indziej. Podróżuje za Ocean, prowadzi auto, spogląda z iluminatora samolotu, zatrzymuje się na Zielonej Wyspie, przemieszcza się, jakby ruch był jej tak samo potrzebny jak smak codzienności.

    Jej wiersze pełne są zapachów - marynaty, zapamiętanych z dzieciństwa słodyczy, pór dnia i pór życia. Wyłuskuje je z pamięci i w wierszach w pamięci zatrzymuje. "Sprawy normalne, małe codzienności" wylicza w tytułowych "Rzeczach pospolitych". Zostawia czytelników w poczuciu wewnętrznego spokoju. Podczas, gdy "świat nie może dojść sam ze sobą do ładu" proponuje kawę, spacer i odrobinę życzliwości.

    Z wierszami Teresy Radziewicz życie może być zwyczajnie lepsze, nawet jeśli codzienność wydaje się być dojmująco banalna i bolesna. W "rzeczach pospolitych" nabiera blasku i znaczenia. Znakomita, uniwersalna poezja.


    Czytaj e-wydanie »
    Zaplanuj wolny czas - koncerty, kluby, kino, wystawy, sport

    Czytaj treści premium w Kurierze Porannym Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Poranny.pl poleca

    Targi pracy. Profile firm i oferty pracy. Szukaj swojej!

    Targi pracy. Profile firm i oferty pracy. Szukaj swojej!

    Rolnik z Podlasia znalazł żonę! Zobacz zdjęcia ze ślubu

    Rolnik z Podlasia znalazł żonę! Zobacz zdjęcia ze ślubu

    Białystok na przełomie wieków. Nie poznasz swojego miasta! (zdjęcia)

    Białystok na przełomie wieków. Nie poznasz swojego miasta! (zdjęcia)

    Poszukiwane przez podlaską policję. Oszustka, złodziejka, szpieg, dilerka

    Poszukiwane przez podlaską policję. Oszustka, złodziejka, szpieg, dilerka