Teleporady nie dla dzieci i seniorów? Co o nowym pomyśle Ministerstwa Zdrowia sądzą lekarze?

Izolda Hukałowicz
Izolda Hukałowicz
Ministerstwo Zdrowia planuje ograniczyć możliwość udzielania teleporad dla dzieci poniżej 7 roku życia oraz seniorów 65+.
Ministerstwo Zdrowia planuje ograniczyć możliwość udzielania teleporad dla dzieci poniżej 7 roku życia oraz seniorów 65+. Pixabay
Ministerstwo Zdrowia chce wprowadzić modyfikacje w zasadach udzielania teleporad. Dzieci poniżej 7. roku życia oraz seniorzy 65+ w przypadku choroby musieliby osobiście udać się do lekarza. Medycy mają wątpliwości odnośnie zmian w rozporządzeniu w sprawie standardu organizacyjnego teleporady w ramach POZ.

9 lutego Ministerstwo Zdrowia opublikowało projekt rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie w sprawie standardu organizacyjnego teleporady w ramach podstawowej opieki zdrowotnej.

Nowością jest wyłączenie dzieci poniżej 7. roku życia oraz osób powyżej 65. roku życia z udzielania im świadczeń lekarskich w formie teleporady. Projekt zakłada jednak wyjątki. Teleporady mogłyby być nadal udzielone w przypadku: uzyskania zlecenie na wyroby medyczne, receptę w ramach kontynuowana leczenia lub zaświadczenie, które nie wymaga bezpośredniej wizyty w przychodni.

Jednak w przypadku chorób czy np. konsultacji wyników badań seniorzy 65+ oraz dzieci poniżej 7 r. ż. będą musieli udać się na osobistą wizytę do przychodni.

Ministerstwo Zdrowia zwraca uwagę, że dzieci i seniorzy to „wrażliwe” grupy pacjentów, prezentujące zintensyfikowane oraz zróżnicowane potrzeby zdrowotne. Jak czytamy w uzasadnieniu zmian do projektu ropzorządzenia:

Celem wprowadzanych zmian jest zwiększenie dostępu do świadczeń realizowanych na poziomie podstawowej opieki zdrowotnej w bezpośrednim kontakcie z właściwym personelem medycznym. Powyższe skutkować będzie ograniczeniem sytuacji pogorszenia stanu zdrowia ze względu na opóźnienie rozpoznania stanu chorobowego lub brak zastosowania właściwego postępowania diagnostyczno-leczniczego w przypadku dzieci oraz seniorów.

Z pomysłem Ministerstwa Zdrowia nie zgadza się Naczelna Izba Lekarska, która w swoim stanowisku z 12 lutego podkreśla, że

(...) odgórne wyłączenie możliwości uzyskania teleporady dla populacji pacjentów do 6 r.ż. oraz powyżej 65 r.ż. stanowi rozwiązanie medycznie nieuzasadnione, szczególnie w okresie panującej pandemii COVID-19. (...) Pozbawienie części pacjentów możliwości skorzystania z teleporady nie doprowadzi do rozwiązania przedmiotowego problemu – w praktyce dostęp do opieki medycznej ulegnie wręcz pogorszeniu (na przykład dla części seniorów, dla których dotarcie do placówki podstawowej opieki zdrowotnej może stanowić istotne wyzwanie organizacyjne, teleporada będzie jedyną racjonalną w danej sytuacji formą szybkiego kontaktu z lekarzem). Ponadto, nie należy zapominać o fundamentalnej zasadzie udzielania świadczeń telemedycznych - w przypadku uznania przez lekarza, że istnieje konieczność osobistego zbadania pacjenta taka wizyta w trybie stacjonarnym jest realizowana.

NIL zaznacza jednocześnie, że grupą, która powinna być bezwzględnie wyłączona z teleporad są pacjenci onkologiczni.

Również medycy z Podlaskiego Związku Lekarzy Pracodawców Porozumienie Zielonogórskie krytykują zmiany Ministerstwa Zdrowia:

- Uważamy, że to złe rozwiązanie. Brakuje w nim elastyczności związanej z tym, abyśmy mogli pomóc naszym pacjentom bez konieczności przychodzenia do przychodni - mówi dr Włodzimierz Bołtruczuk, prezes podlaskiego oddziału Porozumienia Zielonogórskiego. - Oczywiście, pacjent ma prawo przyjść na osobistą wizytę do przychodni, ale powinien mieć też prawo do teleporady.

Bołtruczuk zwraca uwagę, że część świadczeń może być spokojnie zrealizowana na odległość.

- Czy starszy pacjent musi przyjeżdżać 30 km do przychodni, aby dowiedzieć się, że ma wynik badania krwi pod kątem krzepliwości na poziomie 2,2 i to jest dobry wynik? Podobnie nie jest konieczne osobiste konsultowanie wszystkich dzieci np. w sprawie potówek czy pleśniawek. To jest niepotrzebne turbowanie pacjentów i narażanie ich zdrowia - uważa Bołtruczuk.

Z kolei prof. Sławomir Chlabicz, podlaski konsultant w zakresie medycyny rodzinnej, dostrzega w projekcie zmian plusy i minusy.

- Zgadzam się z Ministerstwem Zdrowia, że dzieci poniżej 7 roku życia oraz seniorzy 65+ to osoby, w przypadku których ryzyko popełnienia błędu np. w diagnozie jest większe w porównaniu z innymi grupami wiekowymi. Osoby starsze są bowiem często obarczone chorobami dodatkowymi, a u dzieci zmiana stanu zdrowia może nastąpić bardzo szybko. Dlatego zawsze podkreślamy, że w ich przypadku należy zachować szczególną ostrożność w przypadku teleporady.

Prof. Chlabicz nie jest jednak zwolennikiem tworzenia obligatoryjnych rozwiązań prawnych w tym zakresie:

- Uważam, że to nie jest właściwa droga, gdyż mamy wiele sytuacji, w przypadku których można poprzestać na teleporadzie dla tych grup osób. Np. interpretacja zleconych badań, które są prawidłowe, czy teleporady odnośnie prostych infekcji, niewymagających osobistej wizyty.

Według podlaskiego konsultanta do spraw medycyny rodzinnej, takie mechaniczne sterowanie może być niewygodne zarówno dla lekarza, jak i pacjenta:

- Wielu pacjentów docenia teleporady. Nie muszą np. przyjeżdżać po zlecenie badań laboratoryjnych. Pandemia pokazała, że teleporady zdały egzamin.

Zdaniem prof. Chlabicza zamiast odgórnie sterować tym, kto może korzystać z teleporad, a kto nie, należałoby wprowadzić i trzymać się rekomendacji, które byłyby wskazówką dla lekarzy.

- Dla tych wrażliwych grup próg rekomendacji, czyli zaleceń powinien być, oczywiście, obniżony, aby zachować bezpieczeństwo i nie doprowadzić do zaniedbań - podkreśla prof. Chlabicz.

Projekt zmian dotyczący teleporad trafił do konsultacji społecznych. Po ewentualnych poprawkach (na które liczy wielu lekarzy), zmiany wejdą w życie 1 marca 2021 r.

Szkodliwe picie z plastiku

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
17 lutego, 18:30, Abadon:

"Jeżeli przez telefon lekarz specjalista udziela swoim pacjentom porad czyli leczy ich nadal tylko zdalnie - to czy człowieka traktuje się jeszcze po ludzku?"

Nic nie wiesz Adolf o "ludzkim traktowaniu" antyszczepionkowy , antypandemiczny , antylekarski , antysemicki , antykatolicki psychopato .

Od rana do wieczora

[email protected] Adolfa abadona

wyobraźnia chora

psychol codziennie stęka

jak dostępność szczepień

to dla niego wielka m0rdęga

Nikt nie chce takiego głąba szczepić

Świat ma go w swej doopie

a on codziennie sadzi

swoje teksty głupie

wiecznie toczy pianę

kłapie pyskiem psychozą najaranem

klei bzdury z netu

będąc tylko tępym , antysemickim baranem .

Braki edukacji to rzecz straszna

robi z idioty netowego mesjasza

jęczy "gdzie jest wolność nasza"

łże , pomawia i ludzi przestrasza .

Takie nawiedzone dzbany w necie

to żadna w tych czasach nowina

nikomu na pewno nie będzie żal

zgonu tego antyszczepionkowego sk.syna .

A
Abadon

"Jeżeli przez telefon lekarz specjalista udziela swoim pacjentom porad czyli leczy ich nadal tylko zdalnie - to czy człowieka traktuje się jeszcze po ludzku?"

K
Krzysiek
17 lutego, 10:27, Gość:

Ja mam pytanie do konsultanta d/s leczenia w województwie podlaskim a w województwie podlaskim osoby w wieku 18-65 mają choroby współistniejące też tylko teleporada? Czy ten pan dobrze się czuje ? Czu już odlot?

to debil

G
Gość

Ja mam pytanie do konsultanta d/s leczenia w województwie podlaskim a w województwie podlaskim osoby w wieku 18-65 mają choroby współistniejące też tylko teleporada? Czy ten pan dobrze się czuje ? Czu już odlot?

Dodaj ogłoszenie