reklama

Teatr Dramatyczny. Katarzyna Deszcz zaadaptowała i wyreżyserowała spektakl „Samobójca” wg Nikołaja Erdmana (zdjęcia, wideo)

Jerzy Doroszkiewicz
Jerzy Doroszkiewicz
Teatr Dramatyczny - Samobójca - premiera 16.11.2019 Jerzy Doroszkiewicz
„Samobójca” Nikołaja Erdmana w roku 1928 był oskarżeniem sowieckiej idei komunizmu, z perspektywy XXI wieku, to już raczej łabędzi śpiew niepotrzebnej według niektórych i w tamtym, i w tym świecie inteligencji.

Bo oczywiście inteligencji i przewrotności, jak na komediodramat przystało, Nikołajowi Erdmanowi odmówić nie można. Plotka o domniemanym samobójstwie sowieckiego everymana, a może raczej człowieka znikąd, bez właściwości, roznosi się po mieście niczym porządny wiral albo inna pasta.

I oto okazuje się, że ludzie to zwykłe hieny – zamiast brać sprawy w swoje ręce, zgodzili się na dyktaturę proletariatu, a w istocie sowiecki totalitaryzm, zaś teraz liczą, że ktoś odkupi ich grzech milczenia, czy zaniechania. Tym kimś ma być Siemion Siemionowicz Podsiekalnikow. Niepozorny facecik, bezrobotny leń, a może nieudacznik, choć pewnie byłoby mu miło gdyby usłyszał o sobie, że jest bujającym w obłokach marzycielem. Ale Nikołaj Erdman obnaża jego lenistwo i ogólne beztalencie. On nie marzy o wolności, tylko o łatwym zarobku i codziennym koglu moglu, zaś zadowala się porcją pasztetowej.

Prym wśród czeredy czekających samobójstwa Podsiekalnikowa nieudaczników wiedzie mieniący się inteligentem Aristarch Dominikowicz Grand-Skubik – naiwniak i tchórz. Galeria postaci, które chciałyby coś ugrać na samobójczej śmierci wydłuża się niczym droga słupa powietrza w zakamarkach helikonu, który ma być przepustką przyszłego samobójcy do sławy i bogactwa. Bo Podsiekalnikow ma na siebie plan niemal tak idiotyczny, jak dziecko wyginające się przed lustrem ze szczotką wierząc, że będzie gwiazdą rocka. Erdman wznosi tumany literackiego absurdu do dramatycznego i niespodziewanego finału. Morału trzeba poszukać we własnym rozumie.

Wydaje się, że Katarzyna Deszcz wiernie przeniosła na scenę scenopis „Samobójcy”. I w tym tkwi szkopuł. Najzwyczajniej w świecie – na dzisiejsze czasy ta inteligencka tragikomedia nuży. Aktorzy wcielający się w postaci nawiedzające przyszłego samobójcę jakoś nie potrafią zaskoczyć widza konceptem na dedykowanie właśnie im jego śmierci. Ich postaci przypominają bandę nieudaczników. Akcja w pierwszej części posuwa się niemrawo, choć można w niej doszukać się wielu wątków, i społecznych, i politycznych, tyle że giną kradzione celnymi komentarzami teściowej głównego bohatera Serafimy Ilijunicznej kreowanej przez Arletę Godziszewską. Jej postać pełna jest sceptycyzmu, akcję puentuje z humorem i pragmatyzmem osoby znającej życie. I po pewnym czasie kupuje widzów każdy swoim pojawieniem się na scenie.

Katarzyna Siergiej, choć tu gra rolę czysto komediową, gdzieś pod powierzchnią komediodramatu ukazuje niewesołą dolę kobiet, nie tylko w Sowietach. Kobiet, które wierzą że muszą akceptować wszelkie pomysły męża, a w dodatku go utrzymywać. I śmieszno, i straszno – jak mawiał klasyk. Obie aktorki uzupełniają się na scenie tworząc znakomitą przeciwwagę do postaci Samobójcy. Marek Cichucki wydaje się jakby do tej roli stworzony. Z powodzeniem gra jakiegoś sowieckiego „obywatela Piszczyka” pozornie godząc się na to, co przyniesie los. Na scenie jak kameleon potrafi zmienić się od mającego pretensje do świata fajtłapy w demona domowej przemocy, szantażystę. W drugiej części, starając się uniknąć samobójstwa, emanuje energią, by z wysokości przetłumaczyć zniewolonym systemem gościom, że dla niego liczy się tylko jego osobista wolność, wolnoć jednostki – kolektyw ma za nic. Trudno się dziwić, że Sowieci tej sztuki Erdmana grać nie pozwalali, dziś każdy może poczuć się wolnym logując się do sieci i wypisując dowolne brednie. Zanim to nastąpi – mimo spektakularnej kłótni z tłuczeniem naczyń, komediowej nauki gry na helikonie, pierwsza część ciągnie się, jakby Katarzyna Deszcz zapomniała zabrać do Białegostoku nożyczki.

W drugiej będzie scena przedśmiertnej biesiady, z ludowy zespołem (wszystko po to, by wszyscy aktorzy mogli zagrać w „Samobójcy”), rewelacyjne modły nad trumną i wreszcie zapowiedziana przemiana. Krzysztof Ławniczak jako Aristarch Dominikowicz Grand-Skubik, inteligent, będzie mógł dalej wygłaszać podniosłym tonem swoje kwestie o zaniku roli inteligencji w społeczeństwie, ale pozostanie głosem wołającego na puszczy. Erdman zdaje się wskazywać, że od inteligentów totalitarny ustrój woli donosicieli, ślepo wierzących w opresyjny system.

Patryk Ołdziejewski jako Jegoruszka okazuje się być kanalią, ale jako aktor – radzi sobie zupełnie nieźle. Katarzyna Deszcz, znająca już zespół Teatru Dramatycznego, trafnie dobrała obsadę. Epizody Rafała Olszewskiego, Piotra Szekowskiego czy Marka Tyszkiewicza uzupełniają galerię postaci tego komediodramatu. Operetkowa Agnieszka Możejko-Szekowska i przyodziana w, przypominający męski, garnitur bojowniczki o komunizm Monika Zaborska – budują postaci drugiego planu. Wszyscy w stylowych kostiumach projektu Andrzeja Sadowskiego, w jego minimalistycznej scenografii, nie wiedzieć czemu z pulsującym światłem przez pierwszą połowę spektaklu polem – wizualizacją nieba? Sprytnie ustawione dwoje drzwi, którymi da się trzasnąć, odwołują się do idei farsy. I publiczność od czasu do czasu śmieje całkiem serdecznie. Gdyby jeszcze wykorzystać przynależne farsie tempo akcji… Tymczasem, ze względu na długość przedstawienia, można zupełnie zapomnieć o genialnej inscenizacyjnie scenie wprowadzenia do akcji Podsiekalnikowa, który budzi się głodny w całkowitej ciemności. Choć to nie jest teatr cieni – zdecydowanie wizualnie to najmocniejszy akcent „Samobójcy”, szczególnie w kontekście nawiązującej do konstruktywizmu scenografii.

Nikołaj Erdman to jednak nie Szekspir. Choć frustracja nie opuszcza inteligencji od ostatnich stu lat, to jeszcze nie powód, by zamiast pytać o powody takiego stanu, zasłaniać się tekstem z poprzedniego wieku. Dziś, kiedy do poparcia protestu wystarczy jedno kliknięcie, a samobójstwem jest zniknięcie z sieci „Samobójca” jawi się solidną klasyką, jaka zawsze znajdzie uznanie w teatrze repertuarowym.

Zobacz też: Teatr Dramatyczny świętował jubileusz 75-lecia. Zobacz, kto dostał medale i odznaczenia (zdjęcia, wideo)

Autor
Nikołaj Erdman

Reżyser, adaptacja i opracowanie muzyczne
Katarzyna Deszcz

Scenografia, kostiumy i wizualizacje
Andrzej Sadowski

Ruch sceniczny
Karolina Garbacik

Asystent reżysera
Jolanta Skorochodzka

Konsultacje wokalne
Piotr Szekowski

Inspicjent
Jerzy Taborski

Teatr Dramatyczny. Jubileusz 75-lecia. Gala przyciągnęła tłu...

Nikołaj Erdman - „SAMOBÓJCA”

Reżyseria, adaptacja, opracowanie muzyczne: Katarzyna Deszcz

OBSADA:
Danuta Bach – Sąsiadka, zespół ludowy, chór cerkiewny
Jolanta Borowska – Krawcowa, zespół ludowy, chór cerkiewny
Beata Chyczewska – Grunia 1
Justyna Godlewska-Kruczkowska – Margarita Iwanowna Pierieswietowa
Arleta Godziszewska – Serafima Ilijuniczna
Krystyna Kacprowicz-Sokołowska – Modystka, zespół ludowy, chór cerkiewny
Agnieszka Możejko-Szekowska – Kleopatra Maksimowna
Ewa Palińska – zespół ludowy, chór cerkiewny
Katarzyna Siergiej – Maria Łukianowna
Jolanta Skorochodzka – zespół ludowy, chór cerkiewny
Urszula Szmidt – Grunia 2
Monika Zaborska – Raisa Filipowna
Bernard Bania – Zinka Padespań
Marek Cichucki – Siemion Siemionowicz Podsiekalnikow
Krzysztof Ławniczak – Aristarch Dominikowicz Grand-Skubik
Dawid Malec – Chłopiec
Rafał Olszewski – Wiktor Wiktorowicz
Patryk Ołdziejewski – Jegoruszka (Jegor Timofiejewicz)
Sławomir Popławski – Ojciec Jełpidij
Piotr Szekowski – Aleksandr Pietrowicz Kałabuszkin
Marek Tyszkiewicz – Nikifor Arsientiewicz Pugaczow
Franciszek Utko (gośc.) - Głuchoniemy

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

j
jol

brednie piszacego!

to jest wystawienie klasyczne wiec nie szuka sie jakich wyinterpretowanych idiotyzmow aby dopasowac do dzisiejszych czasow. edukowac prosze sie

bo zeby pisac trzeba miec wiedze i inteligencje a nie dyrdymaly smalic

gratulacje spektaklu!

G
Gość

Dno dla hipsterów i alkusów.

G
Gość

Byłem bardzo mi się podobał spektakl ,urzekła mnie genialna scena jak Pan Artysta?(ten w beżowym garniturze) wszedł na stół i przemawiał a wszystko wokół tanczylo

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3